TSZYU: LEBIEDIEWA CZEKA CIĘŻKA WALKA

Dodano: 23 marca 2011 12:28
TSZYU: LEBIEDIEWA CZEKA CIĘŻKA WALKA
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Kilka dni temu okazało się, że były niekwestionowany mistrz świata wagi jr. półśredniej, Kostya Tszyu dołączy do sztabu szkoleniowego Denisa Lebiediewa (21-1, 16 KO), przygotowującego się do walki z Royem Jonesem Jr (54-7, 40 KO), której wstępny termin ustalono na koniec kwietnia. Obóz Rosjanina postąpił tak nie bez powodu, gdyż Tszyu, jak mało kto zna legendarnego Roya, z którym trenował przed laty na Florydzie. Poza tym obecność tak wielkiego sportowca jak Kostya, ma wpłynąć mobilizująco na formę Lebiediewa.- Jesteś tutaj by pomagać Denisowi Lebiediewowi w przygotowaniach do kolejnej walki. Co cię skłoniło do podjęcia tego kroku?Kostya Tszyu: Po prostu Denis zapragnął pracować z człowiekiem, który dobrze rozumie istotę boksu i jest gotów podzielić się swoją wiedzą. Trudność polega na tym, że muszę go przygotować do walki z człowiekiem, który jest moim dobrym przyjacielem. Mam nadzieję, że nasze wzajemne relacje na tym nie ucierpią i Roy nie będzie miał mi za złe, że wykorzystuję wiedzę zdobyta podczas naszych wspólnych treningów przeciwko niemu.- Czy zdążyłeś już poznać poziom umiejętności Denisa?KT: Znam Denisa od wielu lat, więc jestem świadomy jego umiejętności i możliwości. Jednym z moich zadań jako trenera, jest to, by mu nie przeszkadzać. Jego opiekun, Walery Biełow, którego kocham i szanuję, zaprosił mnie do współpracy tylko na tę jedną walkę, więc traktujcie mnie raczej jako asystenta trenera.- Jakie są mocne i słabe strony Lebiediewa?KT: Nie chciałbym za wiele mówić o jego mocnych i słabych stronach. O wadach powiem tylko tyle, że na pewno powinien poprawić swoją ringową presję. Będziemy też starali się poprawić różne elementy techniczne i taktyczne. Postaram się wprowadzić zmiany w tych obszarach, w których, jak mi się wydaje, Denis popełnia błędy.- Czy można zatem powiedzieć, że Lebiediew zostanie niebawem mistrzem świata?KT: Nie jestem uprawniony do takiej opinii. Faktem jest, że czeka go jeszcze dużo ciężkiej pracy. Najpierw musi pokonać Roya, a co będzie dalej - zobaczymy. Nigdy nie lubiłem spoglądać daleko w przyszłość. Teraz jego zadaniem jest wygrywać wszystkie kolejne walki. A Roy to Roy. Mimo swojego wieku, jest niezwykłym pięściarzem o ogromnym doświadczeniu. Jestem pewien, że Denisa czeka bardzo ciężka walka.- Zrezygnujesz z kariery promotora na rzecz pracy trenerskiej?KT: Nie zanosi się na żadne zmiany. Po prostu nie chcę być trenerem.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Deter
Data: 23-03-2011 12:50:52
Pisze się Royem, a nie Roy`em. Roy nie ma szans w tej walce.
Autor: abrakadabrorr
Data: 23-03-2011 14:55:58
Roy jones "senior" cześć 6
Autor: MatMaister90
Data: 23-03-2011 15:09:09
Nie rozumiem Roya. Po co mu ta walka ? Przecież w jego stanie, to jest bankowe KO. I prawie bankowe, brutalne KO. Jak chce boksować, to niech weźmie kogoś w swoim zasięgu, obije i na emeryturę. Człowiek legenda, a daje się tak bić na koniec kariery.
Autor: wojkal
Data: 23-03-2011 15:33:23
Roy albo dostał na łeb,albo przepieprzył wszystko co zarobił i wypłat szuka,taka legenda, aż się wierzyć nie chce co on tworzy.Jak tak dalej pójdzie to z żywej legendy zostanie komediodramat.
Autor: Kopyto
Data: 23-03-2011 17:30:30
Skończy jak roślina, juz mu mózg nawala a jeszcze wzial jednego z najwiekszych kozakow.
Kalendarz imprez