Cornelius Bundrage (30-4, 18 KO) zdobył swój mistrzowski pas w sierpniu, lecz do dziś nie zdążył stanąć choćby do jednej obrony. Nie jest tajemnicą, że "K9" od dawna czeka na dużą walkę, a najchętniej zmierzyłby się w pojedynku unifikacyjnym z Miguelem Cotto (36-2, 29 KO). Przeszkodą jest jednak osoba Emanuela Stewarda, który trenuje obydwu pięściarzy oraz jest managerem Corneliusa.
37-letni Amerykanin jest zachwycony przebiegiem kariery młodziutkiego Saula Alvareza (36-0-1, 26 KO), który niedawno zdobył tytuł WBC w kategorii junior średniej, lecz w opinii Bundrage nie walczył jeszcze z żadnym poważnym przeciwnikiem.
- Jego promotorzy robią doskonałą robotę. To niesamowite jak niewielkim kosztem on zdobył ten tytuł. Nigdy nie walczył z żadnym mocnym rywalem, ale jest mistrzem świata. Ja musiałem zapracować na moją szansę - powiedział Bundrage. - Nie jestem na niego zły, to zasługa jego promotorów. Pewnie gdybym ja mógł wybrać taką drogę, zrobiłbym to samo.
Właśnie "Canelo" i wcześniej wspomniany Cotto, a więc mistrzowie WBC i WBA, otwierają listę życzeń Amerykanina.
- Chciałbym zmierzyć się z jednym z nich - wyznał "K9". - Należy mi się pojedynek unifikacyjny. Pokonałem pięciokrotnego mistrza świata, ale nikt tego nie docenił. Spinks chciał walczyć z Pacquiao lub Floydem. Czy szykując się na takie pojedynki potraktowałby luźniej rywala, który go od tego oddziela? Ludzie mnie znają, wyrobiłem sobie nazwisko występem w "Contenderze". Należy mi się poważna walka. Chcę unifikować tytuły i dawać fanom to, czego pragną.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: TommyMorrison
Data: 16-03-2011 20:48:34
Teraz to każdy chce mierzyć się z Cotto odkąd został posiadaczem paska klinowego WuBeBe ;d
Autor: Tasman
Data: 16-03-2011 21:02:54
mieszkam na wsi, mam wkurzającego sąsiada i chętnie bym mu facjatę oklepał, może WBB zorganizuję nam walkę mistrzowską?? A jak już będę miał ten past to zawalczę walkę unifikacyjną z innym sąsiadem posiadającym pas sołtysa!
Autor: Grzywa
Data: 16-03-2011 21:07:26
Mysle iz Bundrage zasluguje bardziej na walke o unifikacje niz Canelo, o ktorym sie wypowiedzial. Swoja wypowiedzia nie obraza Saula ale podkresla prawde iz ten na walke o mistrzostwo nie zasluzyl, bo zaslug ma niewiele ale mu ja zalatwion, do tego z bokserem calkowicie z innej ligi. Oczywiste ze kazdy chce walczyc z Cotto, jest uwazany za najlepszego w polsredniej i jest najbardziej znanym co przeklada sie i na rozglos swiatowy i na kase.
Autor: gregor07
Data: 16-03-2011 21:33:13
A ja uważam, że Alvarez zasłużył na walkę o MŚ, ale na pewno nie z takim rywalem jakim był Hatton.
Autor: Grzywa
Data: 16-03-2011 21:48:25
gregorO7, pokonujac kogo zasluzyl sobie na walke o mitrzostwo? J.M.Cotto, N'dou, starego Baldomira czy innego znanego i w kwiecie wieku boksera? On nie pokonal nikogo z 15 rankingu i nadal uwazasz ze poniewaz Oscar mu zalatwil ta walke to on na nia zasluzyl. Czyli taki Cygan, Master, Wawrzyk z Polski, wielu Rosjan, Czechow, Rumunow itd tez zasluguje na walke o mistrzostwo, bo czemu by i nie skoro maja niezle i czyste rekordy.
Autor: Maynard
Data: 16-03-2011 22:10:46
Alvarez teraz powinien walczyć z Rhodesem, żeby sprawiedliwości stało się zadość (Anglik swego czasu wygrał eliminator, ale najwyraźniej dla WBC to za mało). Poza tym, nie jest to rywal na tyle groźny, żeby przestraszyli się go promotorzy Canelo. A Bundrage najpierw uporać się z Sechew Powellem, który jest już dość długi czas oficjalnym pretendentem IBF. Ale jak widać, "powinni" to za mało. Cotto zaś powalczy z Margarito, myślę, że to już jest postanowione w obozie Top Rank, więc tu na razie nie ma co spekulować.