MORA PRZEGRYWA W POWROCIE!

Dodano: 5 lutego 2011 09:33
MORA PRZEGRYWA W POWROCIE!
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Ubiegłej nocy kolejną dużą niespodziankę sprawił Brian Vera (18-5, 11 KO), który po dziesięciu rundach okazał się lepszy od byłego mistrza świata wagi junior średniej i zwycięzcy pierwszej edycji "Contendera" - Sergio Mory (22-2-2, 6 KO).

Przed walką obydwaj zawodnicy zmieścili się w umownym limicie 163 funtów. Zaraz po pierwszym gongu zarysowała się przewaga silniejszego fizycznie Very. "Latynoski Wąż" wyraźnie przegrał trzy pierwsze starcia i dopiero czwarta odsłona była w jego wykonaniu nieco lepsza.

Po kolejnej bardzo wyrównanej rundzie ulubieniec publiczności odzyskał kontrolę nad przebiegiem walki w szóstym starciu. Następne starcie to znów dominacja Very, który coraz mocniej rozbijał pogromcę samego Vernona Forresta. W tym czasie Mora miał już poważne rozcięcie nad lewym okiem i świeże nad prawym.

"Latynoski Wąż" nie zaboksował w ostatnich dziewięciu minutach, jak pięściarz, któremu zależy na odrobieniu strat i zwycięstwie, lecz wolał się skupić na dotrwaniu do ostatniego gongu. Skuteczna okazała się wprawdzie taktyka obijania tułowia rywala, lecz nawet gdy ciosy ex-championa zaczęły robić wrażenie, Mora nie skorzystał i nie postawił wszystkiego na jedną kartę. Sędziowie nie byli jednomyślni, ale ostatecznie wskazali właściwego pięściarza. Punktacja: 94-96, 96-94, 94-96.

Tym samym nie udał się Sergio Morze powrót po głośnym remisie z Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO) we wrześniu ubiegłego roku. Z kolei Vera odniósł zwycięstwo, którego potrzebował, by zachować pozycję cenionego testera, mocno zachwianą po czterech porażkach we wcześniejszych pięciu walkach. Przypomnijmy, że w marcu 2008 roku Brian sensacyjnie zastopował Andy'ego Lee, któremu Emanuel Steward wróży wielką karierę.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Mike1990
Data: 05-02-2011 12:45:37
"Tym samym nie udał się Sergio Morze powrót po głośnym remisie z Shanem Mosleyem" faktycznie, jest się czym szczycić...
Autor: Deter
Data: 05-02-2011 13:40:33
Może to zbyt daleka interpretacja, ale w pewnym sensie to pokazuje, jak słaby jest dziś Mosley.
Autor: RaFIChWdP
Data: 05-02-2011 13:43:06
Mosley powinien to przegrac sedziowie mu dali remis ..Mosley byl bezradny w wielu momentach w wiekszosci,,Zdziwil mnie Mora ze przegral ciekawe jak to w ringu wyglądało bo nie oglądałem
Autor: tonka
Data: 05-02-2011 14:00:18
RaFIChWdP Ja trochę podglądałem na ESPN2 i powiem szczerze, że Mora boksersko psieje. Z Verą bił się jak równy z równym...i słusznie, że dostał pstryczka w nos od sędziów.
Autor: jerry
Data: 05-02-2011 17:11:36
Mora jest tam gdzie powinien czyli przegrywa z cepiatym i haotycznym sredniakiem Vera . Taki ktos jak Mora nigdy nie powinien miec Pasa Mistrza na biodrach . Pisze tu oczywiscie o jego umiejetnosciach bokserskich ktore polegaja na antyboksie , pewnie jest milym czlowiekiem ...
Autor: RaFIChWdP
Data: 05-02-2011 18:48:13
jerry Data: 05-02-2011 17:11:36 piszesz brednie Mora bardzo dobrze walczył z Mosleyem,,jak nie doceniasz jego umiejetnosci bokserskich to masz problem radze isc do okulisty
Autor: jerry
Data: 05-02-2011 20:48:39
daj mnie adres u ktorego ty byles ....rafificostam
Kalendarz imprez