- 7 czerwca do sklepów trafi moja autobiografia, nad którą pracowałem ponad dwa lata. To była świetna podróż po tych wspaniałych chwilach, ale również i tych gorszych. Bogu dzięki tych lepszych momentów było znacznie więcej - mówi legendarny pięściarz "Sugar" Ray Leonard (36-3-1, 25 KO), jeden z najwybitniejszych zawodników w boksie zawodowym.
Karierę amatorską Leonard zakończył złotym medalem olimpijskim w Montrealu. W drodze po najwyższe podium w półfinale uporał się z Polakiem Kazimierzem Szczerbą. Już jako "Pro" sięgał po tytuł mistrza świata wagi półśredniej, junior średniej, średniej, super średniej oraz półciężkiej. Na rozkładzie ma takie legendy jak Thomas Hearns, Roberto Duran, Wilfredo Benitez czy Marvin Hagler. Dla prawdziwego kibica boksu szykuje się więc pozycja obowiązkowa!
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Kronk
Data: 23-01-2011 14:53:59
Boks w wykonaniu Leonarda to była poezja! Zawodnik wybitny w mojej ocenie spokojnie pierwsza dziesiątka w historii bez podziału na kategorie wagowe.Wspaniale że niedługo będzie można zdobyć jego autobiografię.
Autor: Mike1990
Data: 23-01-2011 18:16:37
szkoda tylko, że jak zawsze w przypadku bestsellerów żadne polskie wydawnictwo nie zrobi tłumaczenia.
Autor: mma
Data: 23-01-2011 20:49:44
Mike1990 niestety, jest odwrotnie - szkoda, że polskie wydawnictwa wypuszczą kolejny bestseller Dana Browna, a tematyka sportowa jest wciąż głęboko w ciemnej dupie
Autor: PiotrusWiper
Data: 23-01-2011 21:27:55
mike1990, mma (Komu z nich uwierzyć?)
Autor: mma
Data: 23-01-2011 23:06:39
Obydwu:) Zgodnie twierdzimy, że nie ma co liczyć na polskie wydanie.
Autor: Mike1990
Data: 23-01-2011 23:27:51
Pisząc "bestseller" miałem na myśli książkę LEONARDA i inne o tematyce bokserskiej a nie książki Browna - wyszło już wiele książek o znanych bokserach, np. ostatnio została wydana biografia Pacmana a żadna z nich nie została przetłumaczona. A te badziewia wydane przez Przemysława Słowińskiego - o Tysonie, Alim i Dempseyu (o Michalczewskim czyta się akurat całkiem dobrze) są napisane w okropnym stylu, klimat to już w ogóle jest "niedorozwinięty".
Autor: Kronk
Data: 24-01-2011 00:01:45
Mike1990 Lepszy Słowiński niż nic gdyby nie jego szeroko dostępne książki to już całkiem niczego by nie było na naszym rynku.Jest jeszcze Skotnicki ale ciężko zdobyć jego książki.
Autor: mma
Data: 24-01-2011 00:31:12
Mike1990 - człowieku! Przybij piatkę! Mam dokładnie to samo zdanie. I na temat rynku wydawniczego, i twórczości P. Słowińskiego. Fakt, Kronk tez ma rację, że na bezrybiu...
Autor: Mike1990
Data: 24-01-2011 00:52:01
Kronk, Lepsza biografia w oryginale niż pisana na podstawie informacji z gazet lub innych źródeł przez Słowińskiego. I tutaj winne jest pewnie wydawnictwo, które rządzi rynkiem i decyduje się na np. wydanie słabej książki, ale "polskiej" niż na zlecenie tłumaczenia ostatnio wydanej biografii Pacmana.
Autor: Mike1990
Data: 24-01-2011 00:59:03
ogólnie jest wiele rzeczy, które nie można kupić w Polsce, nie tylko książki.
Autor: hernandez
Data: 24-01-2011 01:37:33
ciekawe czy rozwinie wątek rewanżowej walki z hearnsem, gdzieś czytałem że przyznał po walce że zwycięstwo należało się przeciwnikowi ale wolałbym to przeczytać w książce. no i nie ma co płakać, niektóre książki lepiej czytać w oryginale niż w kiepskim tłumaczeniu
Autor: mma
Data: 24-01-2011 01:54:54
Przepraszam za truizm, ale wydanie książki rodzimego autora jest dużo tańsze niz zagranicznego. Opłaty w walucie, koszt tłumaczenia, takie tam. Prószyński wyczerpał nakłady wszystkich pozycji Słowińskiego. I tak: dziwię się, że nie ma dodruków, które dałyby odpowiedź na pytanie jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie na tego typu pozycje w języku polskim ale też wnioskuję z tego, że nakłady były stosunkowo niewielkie, czas sprzedaży dość długi, a jakieś dodatkowe (zakładam, że były i nie kierowano się tutaj tylko widzismisem prezesa czy innego szefa) sondaże rynku nie dały optymistycznych prognoz na sprzedaż tego gatunku. Jeśli więc książki z zakresu boksu sprzedają się tak sobie - po co ryzykować z biografiami bliżej nieznanych ogółowi, egzotycznych postaci pokroju PacMana? Ali, Tyson - to postacie niejako popkultury, to kupi nawet osoba boksem ledwo zainteresowana. Dochodzi jeszcze sprawa ogólnej wartości książek ukazujących się w świecie. Wiadomo, że poziom merytoryczny i literacki bywa bardzo rózny. A jesli już mamy kupować kit za dolce, to kółko się zamyka - za mniejsze pieniądze może nam napisać następnego "hita" wspomniany wyżej S. Niemniej na Leonarda sobie ostrzę zęby, do tej pory mam nadzieję przebrnąć autobiografię Stitcha Durana. Myslę, że boks (i mma) od strony cutmana może wyglądać całkiem interesująco. Mike1990 A bardziej szczególnie o tych niedostatkach?
Autor: mma
Data: 24-01-2011 02:08:09
hernandez nie każdy (a pewnie nawet mniejszość) włada językiem angielskim na tyle, by czytać książki.
Autor: Mike1990
Data: 24-01-2011 03:09:40
mma, ale żyjemy w takich czasach (nie chodzi mi tu o możliwości finansowe), że jest zapotrzebowanie na ekskluzywny/ drogi towar - np. w takim Empiku kupisz książkę ze słabym jakościowo papierem za 30 zł, ale znajdziesz też inną podobną, nawet z tą samą treścią tylko z papierem najlepszej jakości, ale już za 150 zł - i taka książka warta 30 zł sprzeda się napewno szybciej niż ta z eleganckim papierem, która pewnie poleży z pół roku, ale w końcu się sprzeda. Twój post wskazuje na to, że ludzie kupują tylko i wyłącznie lipną taniochę a tak nie jest i jeżeli jest coś zajebistego, bardzo mi się podoba to kupuję to niezależnie od ceny - oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku.
Autor: hernandez
Data: 24-01-2011 08:33:30
mma można kupić żeby przynajmniej obrazki pooglądać :) kto wie, może dzięki temu, że książka nie będzie dostępna w języku polskim niektóre osoby podszkolą swój angielski albo nawet zaczną się go uczyć, ewentualnie poproszą gwiazdę copa o tłumaczenie :)
Autor: mma
Data: 24-01-2011 13:07:27
hernandez Coś w tym jest. Ja, po długiej pomaturalnej przerwie, reedukowałem się z angielskiego głównie na portalach o boksie. Mike1990 Nie mówię, że nie. Te wszystkie fantastyczne eksluzywne wydawnictwa aż korcą do wydania ćwierci pensji. Ale problemem jest nie jakość, a tematyka. Skoro Opowieść o Dempseyu wydana w 5 tysiącach sprzedawała się 10 lat, to nie ma co ryzykować Sugara ani w miękkiej, ani w twardej.