- Co sądzicie o tym, że Khan omija dużym łukiem mnie, czyli człowieka, który go pobił, a wybrał sobie lekko bijącego i nieznanego boksera? On po prostu zdaje sobie sprawę z tego, iż gdybyśmy znów się spotkali, ponownie bym go znokautował - uważa Breidis Prescott (23-2, 19 KO) komentując wybór Paula McCloskeya na najbliższego rywala Amira Khana (24-1, 17 KO) w obronie tytułu WBA kategorii junior półśredniej.
- Amir, cały czas jestem gotów by dać ci rewanż. Nie wezmę za to pieniędzy, a ty bez problemu sprzedasz taką walkę telewizji. Przestań więc przede mną uciekać i daj kibicom to, czego oni naprawdę chcą. Walcz ze mną - w ten oto sposób Prescott już po raz kolejny rzucił wyzwanie Anglikowi, którego - przypomnijmy, 28 miesięcy temu znokautował w niespełna minutę.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Kronk
Data: 16-01-2011 22:29:00
Mówiąc szczerze to chciałbym zobaczyć ich rewanż.
Autor: lutonadam
Data: 16-01-2011 22:33:02
Przyjdzie na to czas...
Autor: Laik
Data: 16-01-2011 22:33:17
ten rewanż to obowiązek Khana!!
Autor: Fryto666
Data: 16-01-2011 22:33:32
Jesli Prescottowi nie wyszedlby drugi lucky punch zycia to nie dotrwalby do konca. Mysle, ze to najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Autor: tolek78
Data: 16-01-2011 22:41:07
pewnie by przegrał ale dużo bym dał aby zobaczyć Khana znokautowanego to co on pieprzy to szok zwycięży Meywetera dobre sobie nie dotrwałby do 6-7 rundy
Autor: zbigniewe
Data: 16-01-2011 22:48:16
wszystko mozliwe ze khan go unika ale khan teraz jest na topie wiec szuka kasy z lepszymi rywalami
Autor: Tim
Data: 16-01-2011 23:28:31
Bardzo dziwne zachowanie Prescota, czy nie lepiej zostać zapamiętanym po wielu latach jako może ten jeden jedyny który znokautował wielkiego Khana niż ten który go raz znokautował, ale w rewanżu Khan go ośmieszył i wytarł nim ring? Trzeba być wojownikiem, ale trzeba też umieć trzeźwo myśleć i mierzyć siły na zamiary czyżby Prescot był taki głupi i myśli, że drugi raz wyjdzie mu cios życia? Ja na jego miejscu bym unikał rewanżu właśnie z tego powodu, że po pierwsze rewanżu przede wszystkim powinien chcieć przegrany a nie zwycięzca to raz a dwa zdawał bym sobie sprawę z tego, że cios życia wychodzi tylko raz w życiu a trzy, jak już wyżej wspomniałem lepiej być zapamiętanym jako ten jeden jedyny :)
Autor: horhe88
Data: 17-01-2011 00:02:11
Tim Jest Khan jest kasa, podobnie jak wszyscy pchają się do Pacquiao a wszyscy dostają wpierdol + dużą kasę i są zadowoleni.
Autor: Tim
Data: 17-01-2011 04:51:57
horhe88, Zgodzę się z tobą, że w tym przypadku chodzi zapewne tylko i wyłącznie o pieniądze. Natomiast na przykładzie Floyda który jak mało kto kocha pieniądze widać, że 0 w rekordzie nie zna żadnej ceny i jest nie do kupienia nawet za 50 czy 100 mln $. Więc to pokazuje jasno, że pieniądze w boksie są ważne, ale jednak nie najważniejsze.
Autor: bzzzyk
Data: 17-01-2011 09:42:54
Khan jest dobry, ale jak byście dodali po dwie rundy do każdej z ostatnich jego walk TO BY PRZEGRAŁ KAŻDĄ!!!!!!!!!!!!
Autor: weentM
Data: 17-01-2011 11:10:17
nom, z Salita nie bylo co dodawac,bo sie walka skonczyla w 1 rundzie z Mallignagim tez nie bylo co dodawac bo walka na calym dystansie sie nie odbyła
Autor: Hammer5
Data: 17-01-2011 18:50:07
To może Prescott zamiast łkać jak dziecko powalcz kilka razy z kimś solidnym i utoruj sobie leniu cholerny drogę do Khana. Biadolisz jak baba, a gówno w kierunku walki z Brytyjczykiem robisz.