Wciąż jeszcze niepokonany Dereck Chisora (14-0, 9 KO) wierzy, że mistrz WBA najwyższej dywizji, David Haye (25-1, 23 KO), przesunie planowane na październik odejście na emeryturę, by zorganizować starcie, które na Wyspach Brytyjskich może okazać się hitem większym, niż jego ostatnia walka z Audleyem Harrisonem.
Tymczasem "Del Boy" ma przed sobą niezwykle trudne zadanie. 30 kwietnia na SAP-Arena w Mannheim 27-letniemu prospektowi przyjdzie zmierzyć się z numerem jeden tej kategorii - Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Ukrainiec jest zdecydowanym faworytem tej walki, lecz Chisora absolunie się tym nie przejmuje i już zapowiada unifikację wszystkich pasów.
- Jeśli Haye nie odejdzie na emeryturę, zmierzę się z nim. Myślę, że zostałby w boksie jeszcze przez kilka miesięcy, żeby móc się ze mną spotkać w ringu. On nigdy dużo nie zarobił, więc nic nie stoi na przeszkodzie - uważa Chisora.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: adamch
Data: 14-01-2011 13:53:04
"On nigdy dużo nie zarobił, więc nic nie stoi na przeszkodzie" ??? Haye za ostatnią walkę z Harrisonem dostał kwotę 8-cyfrową, i to w funtach
Autor: robak1
Data: 14-01-2011 13:54:21
Moim zdaniem Haye kombinuje tak. Będą 1 lub 2 łatwe obrony bo z czołówki rankingu WBA nikt do niego nie wyjdzie z różnych powodów,więc weźmie kogoś z ogona a Adamka z oczywistego powodu pominą pomimo tego iż kasa by się zgadzała. Następnie jako "wielki mistrz" odejdzie na zasłużoną emeryturę po czy po wielu miesiącach namów i podbijania stawki wróci na walkę z którymś z braci po wypłatę 2 razy większą niż by wziął teraz.
Autor: holy
Data: 14-01-2011 13:55:28
co znaczy po angielsku del boy?
Autor: BokserORG
Data: 14-01-2011 13:55:37
Dereck miał się budować w Polsce. Może ktoś z Redakcji wie coś więcej na ten temat? Np. Czy już zaczą się budować, albo w której części Polski chce zamieszkać? A co do tego artykułu wyżej, to on sobie może detronizować kaczki w parku, rzucając do nich bochenkami chleba...
Autor: PanJanekTygrys
Data: 14-01-2011 14:27:18
Haye nigdy duzo nie zarobil? ha ha. Dobre. Haye to miloner i celebryta.On juz nie musi boksowac ani nawet inwestowac.Moze sobie z procentu zyc.Albo kupi nieruchomisci i bedzie zyl z wynajmu.Do tego reklamy,programy w TV. Chisora jest przy nim dziadem.On sobie moze co najwyzej wybudowac lepianke z asbestu w Zimbabwe,a nie w Polsce.
Autor: xionc
Data: 14-01-2011 14:30:07
już zaczą, ale jeszcze nie skończÿ
Autor: lukas008
Data: 14-01-2011 14:31:22
Jak się spotkają w ringu będzie wojna kura vs kogut DEL BOY to chyba fikcyjna postać z jakiegoś starego angielskiego serialu DEL BOY może oznaczać skrót od DELETE czyli kasować , BOY to chłopak czyli KASUJĄCY CHŁOPAK HEHE ;)
Autor: nik
Data: 14-01-2011 14:39:01
Chisora-zawodnik ktory stal sie rozpoznawalny gdy dostal propozycje walki z Wladem nie bedac pretendentem.
Autor: Anula
Data: 14-01-2011 14:39:50
Anglicy chyba mają taką swoją metodę na promocję przed walką - takie bzdury opowiadają, że kibice oglądają te walki, żeby zobaczyć jak dostają lanie, nie mogę się doczekać, żeby Władek tak go obił co by zamilkł na zawsze to samo z Hayem
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 14:40:04
Od zawsze sie zastanawialem, dlaczego czarnu*** zawsze tak duzo gadaja. Rozumiem, ze to biznes i dobrze jest robic duzo szumu, ale jakby tak przesledzic uwaznie aktywnosc medialna, czarni sa zdecydowanie najbardziej butni..
Autor: nik
Data: 14-01-2011 14:43:01
To jest element tego biznesu, zawsze tak bylo odkad pamietam wiec nie ma co sie dziwic, a prekursorem krzykaczy byl sam Casus Clay.
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 14:45:51
nik Ok. Ale dlaczego akurat czarni. Slyszales kiedys zeby biali tyle paplali nie liczyc kilku wyjatkow?
Autor: nik
Data: 14-01-2011 14:49:19
Mysle ze biali rzadko tak naprawde cos mieli do powiedzenia w ciezkiej wiec nie bylo specjalnie komu krzyczec, dzisiaj natomiast biali to glownie Europa wschodnia z zupelnie innym temperamentem niz np. Amerykanie czy chocby Brytyjczycy.
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 14:59:17
Juz nie chodzi o sama HW. Nie przypominam sobie aby ktorys z bialych mistrzow, jakikolwiek i kiedykolwiek wykazywal tego typu temperament. Co chce wykazac? Nie jestem rasista, ale wlasnie ta cecha u czarnych mnie bardzo irytuje. Zdecydowanie bardziej imponuje mi styl bardziej stonowany. Lubie ludzi czynu. Tych, co malo gadaja, a duzo robia. Dlatego wlasnie miedzy innymi podziwiam i szanuje Tomka Adamka. Za czyny a nie czcze gadanie. Gardze takimi produktami marketinkowymi jak Haye. Nie trawie tzw celebrytow, ludzi ktorzy dostaja pieniadze za to ze sa znani. A znani sa z tego ze sa znani. Krew sie we mnie gotuje. Dlatego takich fircykowatych krzykaczy jak Haye po prostu nie trawie.
Autor: nik
Data: 14-01-2011 15:03:42
Nie trawisz a walke Haye-Chisora zapewne bys obejrzal?
Autor: macko8
Data: 14-01-2011 15:04:39
ragnos dokładnie.to samo pisałem pare watków nizej. zgadzam sie w 100 procentach i nie wiem skad sie to u nich bierze
Autor: nik
Data: 14-01-2011 15:10:32
Przynajmniej macie o czym pisac, mi takie gadki sie podobaja, kiedys to nie tylko zawodnicy pyskowali ale potrafili sie nawet pobic na konferencji (celowo lub nie) ale sie przynajmniej dzialo, jak juz napisalem takie gadki wnosza duzo kolorytu i bez nich byloby nudziarsko:)
Autor: nik
Data: 14-01-2011 15:13:42
Inna sprawa ze obecnie praktycznie cala czolowka nie rozpieszcza nas swoimi walkami, za duzo podchodow, kazdy liczy na walke o pas (albo i nie- Povietkin:) i skok na kase zeby tylko nie sie nie narobic a zarobic.
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 15:20:24
nik Nie chodzi o to, ze ma byc nudziarsko. Czy uwazasz ze to co mowi Haye czy Chisora to nakrecanie klimatu pojedynku? Co innego Tyson, Lewis, Holyfield. Wielkie nazwiska. Ci, ktorzy duzo potrafili powiedziec i duzo pokazywali w ringu. Nie stronili od walk trudnych, chetnie walczyli za ogromne pieniadze miedzy soba. Mogli by sie nawet pozabijac na konferencjach, a wszystkim sie to podobalo. I to jest ok. Godni siebie, wielcy. Z argumentami. Czarni. Wiec niech sobie gadali. Mnie tez sie podobalo. Ale jak widze Chisore czy Haye, ktorzy na sile probuja podgrzac atmosfere, jednoczesnie nie majac jaj (w przypadku "mistrza"), nie bardzo mnie to przekonuje. Po prostu kolesie chca oskubac ludzi. Zarobic pieniadze. Na nas, kibicach. Wyr***** nas, kibicow. Nie wiem jak Ty, nik, ale mi nie bardzo sie ten pomysl podoba. I TAK, z checia obejrzalbym tych dwoch krzykaczy w ringu naprzeciwko siebie, jednoczesnie majac cicha nadzieje, ze ten mniej znany zafunduje drugiemu solidne KO.
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 15:39:56
Zobrazujmy to na prostym przykladzie. Porownajmy organizacje danej walki do pieczenia kurczaka. Przed posilkiem (walka) warto podgrzac/ugotowac/upiec pokarm, zeby bylo zdrowiej, smaczniej itd. Dodaje to smaku posilkowi (walce). I to jest ok. Podgrzewanie atmosfery przed walka - jak najbardziej. Ale jak mozna chciec upiec kurczaka i na rozen zamiast kurczaka wtykac za przeproszeniem gowno? Ja to tak odbieram. Takie pieczone gowno sprzedawal nam Haye w swoich poprzednich walkach. Za takie wlasnie gowno uwazam gadanine Chisory. Nie lubie chodzic tam gdzie rodzice zabieraja dzieciaki na pieczone ladnie opakowane gowno. Czytajac to co opowiada Haye widze jak stoi za lada w takim fartuchu, szeroko usmiechniety szczerzac swoje bialutkie zabki i trzyma ladnie zapakowany hot-dog, w ktorym zamiast jedzenia jest ciepla, ladnie upieczona kupa.
Autor: nik
Data: 14-01-2011 15:40:02
Ale dlaczego piszesz w kontakscie Haye o Tysonie, Lewisie i innych, owszem byli wielcy ale to bylo i nie wroci, rownie denerwuje mnie jak mowi sie o Adamku ze nie ma silnego ciosu ale Tyson to byl taki i owaki; ani Adamek ani Haye nie sa najwybitniejsi w historii HW i to jest oczywiste, HW jest jaka jest i trzeba sie z tym pogodzic; moze i chca oskubac ale mnie nie oskubia bo wiem ktora walka na zywo jest warta obejrzenia a ktora nie (nie pojechalem nw walke z Harrisonem bo z gory stwierdzilem ze nie warto) a w telewizji to moge praktycznie kazda ogladac oprocz Kliczkow ( no chyba ze juz nie mam co robic). Niech sie denerwuja ci co placa za walki na zywo i pay per view, jedynie zaluje ze jest tak malo tych walk i kazdy robi podchody(ostatnio nawet Wlad sie nie popisal bo mogl olac Chisore, wyjsc do Haye chocby za mniejsza kase i po sprawie).
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 15:44:09
Pisales, ze lubisz jak sie podgrzewa atmosfere i wspomniales ze kiedys zawodnicy pyskowali i tlukli sie na konferencjach, dlatego sie odnioslem do tego fragmentu wypowiedzi. No i dlatego tez w obu postach wytlumaczylem swoj punkt widzenia. Mam nadzieje ze przyklad z pieczeniem gowna dotarl..
Autor: RaFIChWdP
Data: 14-01-2011 15:52:03
haha co ten oszołom pie..li,,On nigdy dużo nie zarobił, więc nic nie stoi na przeszkodzie - uważa Chisora..Tak a walka z Panem Panie Chisora zrobi z Haye`a miliardera bo teraz jest biednym miejskim włóczęgą i kaznodzieją,,.Chisora mógłby walczyc z kolegą po fachu od gadek z Toneyem hehe
Autor: nik
Data: 14-01-2011 15:56:48
''Mam nadzieje ze przyklad z pieczeniem gowna dotarl..'' co przez to chcesz powiedziec bo nie bardzo zrozumialem?
Autor: ragnos
Data: 14-01-2011 16:02:46
Ucieklo mi 'dotarl do Ciebie', w znaczeniu 'przemowil do Ciebie i pojales aluzje'.
Autor: nik
Data: 14-01-2011 16:29:47
sory, nie doczytalem ostatniego zdania, teraz rozumiem
Autor: omus79
Data: 14-01-2011 17:37:29
fajny dialog Panowie. lepiej się Was czytało niż sam artykuł. ...a co do ostatniego zdania, to odebrałem to jako ironię. że jest - rzekomo - pazerny na pieniądze...pozdr
Autor: endriu
Data: 14-01-2011 20:09:50
Anula Data: 14-01-2011 14:39:50 Anglicy chyba mają taką swoją metodę na promocję przed walką - takie bzdury opowiadają, że kibice oglądają te walki, Ciekawe spostrzeżenie, obecnie chyba przebijają tym nawet Amerykańców
Autor: wojkal
Data: 15-01-2011 11:39:30
Ględzenie to taka anglosaska przywara,co innego mówią a,co innego robią.Wyjątkiem jest tu Ali,bo pieprzył przed walką jak mało kto ale w ringu robił z przeciwnikami to co mówił na konferencjach.