QUINTANA WRACA NA RING, LICZY NA REWANŻ OD COTTO

Dodano: 12 stycznia 2011 07:25
QUINTANA WRACA NA RING, LICZY NA REWANŻ OD COTTO
Leszek Dudek, boxingscene.com
Obraz własny

Carlos Quintana (27-3, 21 KO), który trzy lata temu wsławił się pokonaniem Paula Williamsa i zdobyciem pasa WBO w wadze półśredniej, wraca na ring i ma nadzieję na rewanżową walkę z Miguelem Cotto (35-2, 28 KO). W pierwszym pojedynku "Junito" zastopował rodaka po pięciu rundach. O ile cztery pierwsze starcia były całkiem wyrównane, choć nieco lepiej prezentował się w nich Cotto, to już w piątej odsłonie pojedynek kompletnie zmienił obraz i walka toczyła się do jednej bramki. Quintana dwa razy lądował na deskach, lecz zdołał dotrwać do gongu, po którym odmówił wyjścia do szóstej rundy, pomimo próśb trenera.

Teraz "El Indio" ma nadzieję na odbudowanie kariery po porażce z rąk Andre Berto. Pierwszym krokiem Portorykańczyka będzie rozgrzewkowy pojedynek 18 lutego. Quintana zamierza zaprezentować się na tyle dobrze, by zwrócić uwagę Cotto oraz króla wagi średniej - Sergio Martineza (46-2-2, 25 KO).

- Zamierzam wrócić na szczyt. Najbliższe walki dadzą odpowiedź czy stać mnie na pojedynek z Martinezem. Jestem doświadczonym mańkutem. To byłaby świetna walka. Interesuje mnie też rewanż z Miguelem. To jeden z najlepszym pięściarzy świata. Lubi się bić i daje kibicom wielkie emocje. Jeżeli wygram kilka istostnych starć, to nasza druga walka miałaby sens - uważa 34-letni Quintana.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: weentM
Data: 12-01-2011 10:50:58
powodzenia,naprawde
Autor: Kronk
Data: 12-01-2011 13:48:54
Martinez jak i Cotto są poza jego zasięgiem on już wiele nie zdziała szczytów nie osiągnie.
Autor: Markoss
Data: 12-01-2011 16:05:47
Witam po dłuższej nieobecności...... Carlos Quintan jest z pewnoscią niewygodnym rywalem... Wypłynał na szersze wody po tym jak zdeklasował wówczas uwazanego za przyszła nadzieje wagi lekkopółsredniej Joela Julio... smaczku dodała wygrana z Williamsem który najprawdopodobniej olał przygotowania... Quintana to dobry bokser... niejednemu prospektowi napsuje jeszcze sporo krwii... jest ruchliwy ma mocny cios bazuje na dobrej pracy nóg i bije z lewej... Najwiekszym Mankamentem jego jest syndrom naszego Andrew...kiepska psychika i brak serca do walki...gubi sie przycisniety ma przestoje odpornością na ciosty tez nie grzeszy.... Martionez nie ma mocnego ciosu(Williamsa znokautował ciosem jaki wchodzi 1 na 1000) a pierwsza walka z Cotto odbyła sie 2 kategorie nizej tam Miguel miał niesamowitą bombe w rekach... z tej dwójki Quintane bym widział z Martinezem...Cotto go dopadnie i zajedzie z Martinezem walka techniczna i bardziej oparta na pracy nóg...niezłe widowisko dla miłosników technicznego boksu
Autor: Grzywa
Data: 12-01-2011 17:56:25
Markoss, no coz mamy odmienne zdanie co do talentu Carlosa. Jedyna jego dobra walka to ta z Williamsem, ktora chyba ten wysoki olal jak napisales. Jest niewygodny, mozliwe, ale nie jest to zawodnik utalentowany na miare Cotto, Martineza, Willisams itd, jeszcze dluga lista. Berto go zdeklasowal, Carlos nawet nie nawiazal walki, styl nudny i szarpany, wlasciwie to nie potrafie o tym panu powiedziec cos pozytywnego.
Kalendarz imprez