N'JIKAM UNIKA GOŁOWKINA

Dodano: 27 grudnia 2010 18:55
N'JIKAM UNIKA GOŁOWKINA
Redakcja, boxingscene
Obraz własny

Giennadij Gołowkin (20-0, 17 KO) jako mistrz świata wagi średniej był zobligowany do starcia z championem w wersji tymczaowej, Hassanem N'Dam N'Jikamem (25-0, 17 KO). Teoretycznie obaj panowie mieli zmierzyć się do końca stycznia, ale już wiadomo, że do tej potyczki w tym terminie nie dojdzie. Ekipa Gołowkina (na zdjęciu) zaoferowała Francuzowi walkę 18 stycznia w Berlinie za 100 tysięcy dolarów, jednak ten odrzucił ją.

N'Jikam powróci za to w lutym z nieznanym jeszcze rywalem i jedyne co wiadomo to fakt, że na pewno nie będzie to Gołowkin. Prędzej czy poźniej do ich spotkania będzie musiało dojść, lecz póki co Giennadij pała chęcią stoczenia pojedynku z tymczasowym mistrzem federacji WBC, Sebastianem Zbikiem (30-0, 10 KO).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Laura
Data: 27-12-2010 20:07:29
N'Jikam to Kamerunczyk. Mieszka we Francji ale walczy pod flagą Kamerunu, skąd pochodzi
Autor: Maynard
Data: 27-12-2010 22:21:54
Zbik się raczej też przestraszy utraty swojego magicznego paska... Tak więc Gołowkin pewnie skończy z kolejnym leszczem z Ameryki Południowej. Już lepszą opcją byłby Khurtsidze, który pokazał, że od N'Djikama słabszy nie jest, a niektórzy twierdzą, że walkę wygrał. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że WBA ma gdzieś własne zasady i na 99% Kameruńczyk paska interim nie straci, pomimo unikania prawowitego mistrza. Niżej już się chyba upasc nie da...
Autor: Grzywa
Data: 27-12-2010 22:50:35
Niestety, Golowkin to zawodnik z ktorym nikt z czolowki walczyc nie chce, kazdy "szanuje" swoj rekord i nie chce dodawac do niego przegranej. Moim zdaniem nawet bedacy jak pisza w swojej zyciowym "prime" Martinez zejdzie z ringu pokonany. W porownaniu do Kazacha wszyscy wydaja mi sie bokserami niekompletnymi, jedynie Sturm moze mu dorownywac wszechstronnoscia ale mysle iz nie talentem. To rzeczywiscie przykre gdy sprawdzony pretendent do pelnego tytulu boi sie walki i woli obijac jakis kelnerow niz walczyc o tytul.
Autor: Donio8
Data: 28-12-2010 15:43:55
Odważne stwierdzenie co do szans Martineza. Jestem w 100% przekonany, że do ich walki nigdy nie dojdzie. Wracając do walki N'Jikama z Khurtsidze to tutaj powinien być jak najszybciej rewanż. Karzełek z Gruzji szedł jak czołg pod Kameruńczyka, który zbierał niesamowite bomby. Dla mnie Gruzin był zwycięzcą. I to ta walka powinna odbyć się jako pierwsza. Gołowkin jest w stanie wyczyścić tę wagę po odejściu Martineza. Bardziej jak z Martinezem jednak ciekaw bym był walki z Piorogiem lub Sturmem.
Kalendarz imprez