LEDERMAN: BOJĘ SIĘ, ŻE MANNY ZABIJE MOSLEYA

Dodano: 21 grudnia 2010 08:21
LEDERMAN: BOJĘ SIĘ, ŻE MANNY ZABIJE MOSLEYA
Redakcja, boxingscene.com
Obraz własny

Mówi się, że Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) wybrał już rywala, z którym przyjdzie mu się zmierzyć 7 maja w MGM Grand w Las Vegas, a informacja ta zostanie ogłoszona w ciągu kilku najbliższych dni.

Wiele wskazuje na to, że Filipińczyk zaboksuje z weteranem Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO), który w ostatnich dwóch walkach zaprezentował się bardzo słabo, ale jest najbardziej rozpoznawalny z grona potencjalnych przeciwników "Pacmana".

Obawia się tego również Harold Lederman - ekspert HBO, który od lat prowadzi na antenie własne punktacje, którymi urozmaica komentarz Jima Lampleya, Maxa Kellermana i Larry'ego Merchanta. Lederman uważa, że Pacquiao jest zdecydowanie za mocny dla 39-letniego "Sugar Shane'a".

- Boję się, że Manny go zabije. Mosley to nie młodzieniaszek, a Pacquiao to maszyna do zabijania. Jeżeli Manny nie zaniedba treningów przez pracę w filipińskim Kongresie, to Shane oberwie jak wcześniej Margarito i Clottey. Pacquiao jest w swoim absolutnym 'prime'. Ta walka będzie dla Mosleya niezwykle trudna. Pacquiao jest niesamowity. Jest szybki, walczy z odwrotnej pozycji i nie widzisz jego ciosów. BIje pod każdym kątem i nie daje się kontrować. Z każdym pojedynkiem jest coraz lepszy. Mówiono, że miał kiepski obóz przygotowawczy przed Margarito, ale trafiał go wszystkim poza stołkiem i sędzią. Cóż to było za lanie... Przed walką wszyscy twierdzili, że większy Margarito będzie silniejszy i mocniej bije. Ten pojedynek to nieporozumienie - uważa Lederman.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Despero88
Data: 21-12-2010 09:08:06
Chłop ma rację aczkolwiek w grę wchodzą pieniążki a Shane je gwarantuje więc sądzę, iż walka dojdzie do skutku. Powodzenia Paco
Autor: Daro603
Data: 21-12-2010 09:21:11
Ja niezgodzę się z tym że w ostatnich dwóch walkach Shane Mosley zaprezentował się bardzo słabo. W walce z Floydem Maywetherem "Sugar" się naprawdę dobrze zaprezentował:-o Już w drugiej rundzie był bardzo bliski znokautowania Floyda. Shane w ostatniej walce z Sergio Morą zaprezentował się dużo gożej niż w tej z Floydem. Wiadomo Shane Mosley to zbyt słaby rywal dla Pacmana, ale ta walka może być ciekawa;-)
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 21-12-2010 09:23:49
"Boję się , że Manny go zabije" -.- nie mam pytań..
Autor: Hammer5
Data: 21-12-2010 09:24:29
I Ledermann ma rację.
Autor: bzzzyk
Data: 21-12-2010 09:33:26
Tak PACMAN to najlepszy z najlepszych!!! Ale pisanie ze Mosley w ostatnich walkach zaprezentował się bardzo słabo to ze strony redakcji przesada!! Bardzo słabo to zawalczył Zegan w ostatniej walce albo Powietkin w sobotę!
Autor: Maynard
Data: 21-12-2010 12:41:01
Mosley zbyt twardy by dać się zabić. tak czy inaczej, nie ma w tej walce najmniejszych szans, wychodzi po wypłatę, żeby móc dalej grać w kasynach i pewnie głównie o to chodzi:) A Manny chce kolejnego przyszłego członka "Hall of Fame" dorzucić do swojej kolekcji, żeby wyglądała jeszcze bardziej imponująco. Kto mu zostanie po Mosleyu? pewnie Marquez, zanim się zestarzeje, a potem Cotto po raz kolejny. Taką kolejność walk Pacmana obstawiam przed jego odejściem na emeryturę.
Autor: glaude
Data: 21-12-2010 13:27:55
Akurat Lederman boisz się o Mosleya. Martwisz się czy po dwóch przegranych walkach dużo ludzi będzie chciało oglądać jego 3 porażkę. Bo inaczej PPV się nie sprzeda i nic nie zarobisz. A może nawet nie zwrócą się HBO koszty promocji walki?
Autor: Kraken
Data: 21-12-2010 14:03:21
w końcu ktoś obiektywnie spojrzał na sprawę, słodki nie ma najmniejszych szans
Autor: Kraken
Data: 21-12-2010 14:04:25
glaude przestań wymyślać jakieś teorie, jesteś żałosny...
Autor: glaude
Data: 21-12-2010 14:26:18
Kraken E tam żałosny, jestem beznadziejny. Chciałbym ze sobą skończyć, zeby położyć kres swojemu pustemu życiu, w którym niczego nie osiągnąłem. Jednak brak mi odwagi. Męczę siebie i innych. Najgorsze jest to, że mam prawa obywatelskie a nie potrafię z nich porządnie skorzystać i zrobić coś dla dobra innych. Najbardziej żal mi mojej żony i dzieci. Jednak najgorsze jest jednak to, że mam dostęp do komputera i mieszkam w demokratycznym kraju, co pozwala mi bezkrytycznie wygłaszać swoje chore poglądy. Kraken, jak to dobrze, że otworzyłeś mi oczy. Do tego chowam się jak ostatni tchórz za swoim NICKiem. Bez komputera jestem nikim.
Autor: glaude
Data: 21-12-2010 14:28:28
4 wers 2 akapit- nie powinno być pierwszego "jednak" zdanie powinno się zaczynać od "Najgorsze". Ta pomyłka tylko potwierdza to, jak jestem beznadziejny. Przepraszam.
Autor: Deter
Data: 21-12-2010 14:51:06
7 maja, a nie 7 maj Droga Redakcji. Cóż - Mosley ma niewielkie szanse z Pacmanem. Kilka lat temu, mogłaby być to ciekawa walka, dziś będzie cienko z Masolyem.
Autor: Kronk
Data: 21-12-2010 15:13:21
Obawy Ledermana nie są bezpodstawne bo Mosley nie będzie istniał w tej walce nie ma cienia szans na zwycięstwo nawet kilka lat temu gdyby doszło do tej walki faworytem byłby dla mnie Pacman.
Autor: ironboy
Data: 21-12-2010 19:59:32
akurat Clottey miał się dobrze w walce z Mannym. Fakt że był zbyt pasywny ale krzywdy wielkiej sobie zrobić nie dał a i dobrych kilka razy trafił Packmana podbródkowym. Co do Margarito to się zgadzam w 100%. Deklasacja
Autor: ironboy
Data: 21-12-2010 20:00:40
Co nie zmienia że Clottey tą walkę przegrał ;)
Autor: Gala
Data: 24-12-2010 06:46:39
ale nie był nawet dobrze napuchnięty, nie OBERWAł zbytnio.
Kalendarz imprez