DE LA HOYA: MAYWEATHER vs KHAN W 2011 ROKU
Dodano: 13 grudnia 2010 14:22
Autor: Leszek Dudek, boxingscene.com
Zdjęcie: Obraz własny
Szef Golden Boy Promotions, Oscar De La Hoya, zamierza w przyszłym roku doprowadzić do walki Amira Khan (24-1, 17 KO) z Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO). Oscar uważa, że 24-letni mistrz WBA dywizji junior półśredniej dowiódł już swej wartości i zasługuje na szansę od jednego z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.
- Mayweather chce walczyć. Amir już od pewnego czasu rzuca mu wyzwanie. Teraz powinien odpocząć i dojść do siebie, ale jest już gotowy na walki z najlepszymi - powiedział "Złoty Chłopiec".
Pojedynek Mayweather-Khan odbędzie się nie wcześniej niż w połowie przyszłego roku. W kwietniu Amir zaboksuje w Anglii, a jego rywalem może być Zab Judah (40-6, 27 KO).
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: RaFIChWdP
Data: 13-12-2010 14:39:51
Floyd ich wysmieje ze Khan jest za słaby i za mało znany albo wezmie walke i zleje Khana hehe
Autor: Paulyester
Data: 13-12-2010 15:10:36
Mayweather się nie odważy. Khan się rozpędza i za rok, może 2 będzie na niego gotowy. Floyd nie jest nie do pokonania, co udowodnił już De la Hoya.
Autor: Deter
Data: 13-12-2010 15:18:38
Paulyester Floyd wygrał bardzo wyraźnie z Oscarem. Swoją drogą ta walka to chyba papierek lakmusowy. Boks to nie dyskoteka. Trzeba odróżnić punktowanie od nieudanych, acz miłych dla oka ataków. Khan nie ma szans z Floydem. Albo Pacman, albo nikt inny.
Autor: Hammer5
Data: 13-12-2010 15:18:56
Mayweather obije Khana samą siła doświadczenia ringowego. Uwikła Amira w swoją grę i pokona nokautem lub wysoko na punkty. Tylko dlaczego nie Pacman?
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 13-12-2010 15:19:23
ilu jeszcze ludzi będzie tak ślepa, że w walce DLH vs FMJ , widzą zwycięstwo tego pierwszego.... to jest już obłęd.
Autor: esox
Data: 13-12-2010 15:20:42
Floyd nie weźmie tej walki bo kibice powiedzą że boi się Pacmana
Autor: Tim
Data: 13-12-2010 15:22:57
Dlaczego nie Pacman? Odpowiedz jest prosta jeżeli kiedykolwiek Floyd zmierzy się z Pacmanem to na ostatni pojedynek w swojej karierze przed definitywną emeryturą a skoro ma zamiar boksować to w międzyczasie chce trzepać kasiore na innych pięściarzach mniej groźnych od Mannego ale również bardzo znanych a Pacmana weźmie na deser.
Autor: Deter
Data: 13-12-2010 15:25:22
Tim Problem w tym, że Floyd powoli się starzeje a Pacman jest w swoim absolutnym szczycie.
Autor: sebasonixx2
Data: 13-12-2010 15:29:09
Mayweather wygrał z DLH a wygra z Khanem i z Pacquiao,Roach nie przeżyje tego że każdego jego ulubieńca pokona...
Autor: Deter
Data: 13-12-2010 15:31:33
sebasonixx2 Ja stawiam wyżej Pacmana i czekam na ich pojedynek. Jednak póki co, to Floydowi się nie spieszy.
Autor: sebasonixx2
Data: 13-12-2010 15:34:31
Chyba każdy czeka na ich pojedynek Money vs PacMan
Autor: Tim
Data: 13-12-2010 15:38:35
Deter, to chyba oczywiste, że Floyd się starzeje ale Manny również się starzeje każdy z nas się starzeje z dnia na dzień taki jest już ten świat. Natomiast to, że Manny jest w absolutnym szczycie to się zgadzam, ale również nie widzę powodu by twierdzić, że Floyd ma szczyt za sobą bynajmniej w ostatnich 3 walkach nic na to nie wskazywało więc twierdzenie, że Floyd (34 lata) to dziadek a Manny (33 lata) to młodzieniaszek jest jakimś nieporozumieniem.
Autor: Wernyhora
Data: 13-12-2010 16:36:35
De La Hoya wygrał z pięknisiem, samą obroną si walki nie wygrywa trzeba też zadawać ciosy, a inicjatywa w walace należała do DLH, mówcie co chcecie. A Mayweather teraż zajmuje się kradzieżą Ipodów nie ma czasu na walki ;p
Autor: Daw
Data: 13-12-2010 16:38:50
Jak dojdzie do tej walki to nie daje wiekszych szans Khanowi,jest dobry i utalentowany,ale to nie jest poziom Floyda.
Autor: thizz
Data: 13-12-2010 16:43:25
Wernyhora, Punchstats Total Punches De La Hoya Mayweather Landed 122 207 Thrown 587 481 Pct. 21% 43% Power Punches De La Hoya Mayweather Landed 82 138 Thrown 341 241 Pct. 24% 57%
Autor: WielkiPies
Data: 13-12-2010 16:47:43
A moim zdaniem Floyd weźmie walkę z Khanem. Bo się go nie boi. A z kimś walczyć przecież - od czasu do czasu - musi. Odpowiednio podgrzeje atmoswerę, a potem - wygra. Może nawet zdeklasuje przeciwnika. PacMana się boi ( bo wie,że z nim przegra: nie ma szansy, żeby Filipińczyk w ciągu 12-tu rund ani razu go nie PacNął. A jak pacnie, to już nie odpuści). Floyd to KOBRA - owszem. Ale Many to MANGUSTA. Moim skromnym zdaniem porównanie jest trafne.
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 13-12-2010 16:55:10
@wernyhora samą obroną się walki nie wygrywa ? aha... a niecelnymi ciosami, walkę można wygrać ? przeć do przodu, pruć powietrze i jest cacy ?
Autor: Wernyhora
Data: 13-12-2010 16:55:12
Nie wiem dlaczego khan tak się rwie na Floyda(chyba dla kasy)i tak tej walki nie wygra, zresztą Floyd i nie podniesie nawet rękawicy. Wolałbym zobaczyć go z Pacquaio, ale do tej walki też nie dojdzie.
Autor: DLH
Data: 13-12-2010 16:56:21
Khan będzie raczej łatwym rywalem dla Mayweathera, niektórzy wypominają Moneyowi, że ten już jest Past Prime....nie zgodzę się z tym. Ostatnie dwie walki Floyda nie wskazują, że jego czas przeminął. Khan ma za małe doświadczenie aby równorzędnie rywalizować z Floydem, jeszcze nie teraz. Wolałbym zobaczyć Floyda z kimś z wyśmienitej trójki (Pacquiao, Martinez, Williams). A co do walki De La Hoya vs Mayweather Jr. trzeba jedno stwierdzić - Oscar to przegrał.
Autor: Wernyhora
Data: 13-12-2010 16:58:49
SkazanyNaInstynkt Oczywiście w przypadku gdy ktoś całą walkę się chowa lepiej punktować rundy dla tego co atakuje i jest cacy. Spójrz na walkę Khana z Maidaną chociaż ile Khan zadał celnych ciosów, wszystko szło na rękawice.
Autor: Deter
Data: 13-12-2010 16:59:20
Tim To nie napisałem, że Floyd to dziadek a Manny to młodzieniaszek. Czytaj ze zrozumieniem :) Po prostu jego forma spada, nie jest już tak dobry jak 2-3 lata temu. Z kolei w ostatnich walkach widać było, że Floyd to już nieco inny Floyd. PS "Bynajmniej" to jest przeczenie.
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 13-12-2010 17:03:42
Atakuje... owszem, ale ile ciosów dochodzi do celu ? Wyprowadzić cios, a wyprowadzić go celnie, to jest różnica.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 17:15:55
Deter. To że Floyd nie uniknął ciosu Mosleya świadczy tylko o tym że ten 2 „to ktoś w świecie boksu”. Nie wiem na jakiej podstawie mówicie że Floyd się zmienił na gorsze. Hmm może to napływ wypowiedzi Roacha typu jego nogi pracują inaczej skłania was do tego. Marquez stłamszony i nie mówcie mi ino że to wina wagi bo ten bokser o takiej silnej woli nigdy się nie poddaje a tu co po 1 rundzie Se powiedział : nie no nie dam rady to walczę o przetrwanie? No bez jaj. Mosley?. Tak zgodzę się bokser już wypalony ale wystrzelił petardą która nokautował Margarito a Floyd ? Kryzys ale wytrzymał. A potem obskoczył jak chciał. Twierdzicie czasem coś bez argumentów. Fakt faktem że im starszy to może być znacznie słabszy ale jak na razie nie ma dla mnie symptomów.
Autor: Paulyester
Data: 13-12-2010 17:21:18
"Floyd wygrał bardzo wyraźnie z Oscarem" Bardzo wyraźnie 2-1 (115-113, 116-112, 113-115)...Kto walkę pamięta, albo oglądał niedawno to wie że Floyd miał z De la Hoyą wielki kłopot i mocniej bijący pięściarz od Golden Boya posadziłby go na dupsku na długie lata w tamtej walce. To napewno nie było zwycięstwo Floyda, bardziej jednostronne walki kończyły się remisami. To był remis. Na dzień dzisiejszy Pac go demoluje.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 17:30:41
Paulyester haha aż się uśmiałem xD. Szkoda że Many nie zrobił tak jak Money i nie poszedł do góry na limit taki by mógł na poważnie zawalczyć o to co miał z Oscarem. Prawda jest taka że Pacman by dur atakował Floyda.. ale w walce z Margarito ukazała się pewna rzecz że 1 konkretny cios może posadzić Manego. A nie wiem czy wiecie ale w wymiarze wykorzystania błędów przeciwnika Floyd to król sam w sobie. Nie było i nie będzie takiego drugiego boksera jak on w świece boksu. I pisanie że Many bez problemu zdeklasował by Floyda jest błędem. Bo zauważmy że Pacman jak walczy z bokserami pokroju swojego stylu kończy przed czasem ( Hatton , Cotto ) zaś z bokserami walczącymi defensywnie jak Clottey wygrał tylko przez punkty. Sądzę że te argumenty trochę dają do myślenia.
Autor: iratos
Data: 13-12-2010 17:41:35
licze na ta walke wedlug mnie nawet "juz nieco gorszy" Floyd powinien dosc gladko pokonac Khana
Autor: Dominic
Data: 13-12-2010 17:44:00
MAYWEATHER zmiecie Khana razem z ringiem - i Floyd wyjdzie pewnie do Khana. Nierozumiem tego czemu Amirek porywa się na tak głęboki ocean w którym utonie i już nie wypłynie - ale mysle że koleś chce się szybko nachapać kapusty - i to mu w głowie gra. Chciałbym aby jednak 2011 odbyła się walka MAYWEATHER vs PAQUIAO .
Autor: Paulyester
Data: 13-12-2010 18:10:29
Jak dla mnie to Manny pokazał wręcz coś odwrotnego, że potrafi przyjąć bardzo mocny cios...ale Ty widziałeś coś innego.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 18:15:04
No to czekam aż mi powiesz: jaki, w której rundzie i w jakiej walce.. ;) pozdro
Autor: StonkaKartoflana
Data: 13-12-2010 18:27:37
Paulyester - Mayweather wygrał z Oscarem bezdyskusyjnie!!! jak nie wierzysz to obejrzyj sobie walkę w zwolnionym tempie. robienie wiatru przez Oskara mogło zrobić wrażenie co najwyżej na Kuleju co tą walkę komentował.
Autor: Paulyester
Data: 13-12-2010 18:28:40
Mocny cios który przyjął to wszyscy widzieli. Opowiedz o tym który posadził go na deski...jakoś mi to umknęło:D
Autor: Silver
Data: 13-12-2010 18:33:35
Jak dla mnie Khan dobry, ale nic więcej. Troszkę przereklamowany..
Autor: Paulyester
Data: 13-12-2010 18:33:38
Zrobiło też na jednym z sędziów...i całej hali która gwizdała gdy ogłoszono werdykt. Poza tym wróćmy może do Khana, bo temat lekko się lekko rozmydlił:)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 13-12-2010 18:45:30
Paulyester a widziałeś punktacje? Holy - Lewis??? i jeszcze jedno piszesz "i mocniej bijący pięściarz od Golden Boya posadziłby go na dupsku" - niestety w wagach welter-lm oskar był najmocniej bijącym zawodnikiem tamtych czasów i konkurować mógł z nim tylko Trinidad Ps.kibicowałem wtedy Oskarowi ale muszę być obiektywny wtedy przegrał. Faktem jest natomiast to że Oscar był już trochę past prime. i ze 3lata wcześniej mógłby dać radę.
Autor: Tadzikk
Data: 13-12-2010 19:03:23
"Money" to mistrz kreowania własnej kariery, wychodzi tylko do rywali na których ma gotowy plan.Swego czasu w welter nie wybrał walki ani z Cotto ani z Margarito tylko z nieco przereklamowanym, moim zdaniem, Oscarem. Z Mannym nie zdołałby uniknąć wszystkich ciosów, o wymianach nie ma mowy a znokautować kontrami Filipińczyka nie da rady- nie zdołał tego zrobić Cotto, nawet kiedy trafił schodzącego nisko Pacmana mocnym podbródkiem ze swej straszliwej lewej ręki, co dopiero Floyd, który ładował czyściochy w lekkiego Marqueza. Khan mógłby być jego najtrudniejszym rywalem od dawien dawna-szybki, młody, posiadające dobre warunki fizyczne. Szczękę ma twardszą niż się wydawało a w jego narożniku jest Roach, jedyny trener który może przygotować odpowiedzi na szachy Floyda.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 19:05:00
Paulyester. Cios Margaritto w korpus zrobił mu troszke nieoczekiwane zamieszanie. A pamiętajmy że po takim ciosie przegrał przed czasem.. Czyli coś w tym jest.. pozdro
Autor: Tadzikk
Data: 13-12-2010 19:06:06
DEJV, Clottey wytrzymał ze względu na 12 rund wstecznego biegu, podwójną gardę i twardy łeb, a nie słabszą postawę Pacmana.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 19:11:20
Tadzikk. Wybacz ale się trochę z tobą nie zgodzę. Piszesz że nie wybrał Cotto ani Margarito ale to właśnie Oscar był wtedy nr 1 w rankingach to co ty tu próbujesz udowodnić. A i jeszcze to że chyba umknął ci fakt że właśnie po walce z nieco przereklamowanym Oscarem kariera Manego dostała niesamowitego pędu. Więc nie wiem co chcesz tymi słowami stwierdzić. Fakt na bank ciosy Pacmana by dochodziło często co się zgodzę bo w ataku to obecnie nr 1 na świecie ale chyba nie czaisz zmysłu bokserskiego Floyda. On właśnie uwielbia jak przeciwnik napiera co niewątpliwie zapewnił by mu Many a wtedy gdyby włączył swój zmysł wyszukania błędu przeciwnika Pacman mógłby poczuć matę ale to moje spekulacje oczywiście.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 19:15:58
A czy ja twierdze że Many miał słabsza formę? Pokaż mi to w mojej wypowiedzi. Twierdze ino że jak Pacman walczy z bokserami o stylu takim jaki one to wygrywa przed czasem. A zaś z bokserami walczącymi z defensywy nie. Przykład: a) atak ( Morale , Barrera , Cotto , Hatton ) – przed czasem b) defensywa – kontra ( Clottey , Marquez ) – wygrana na punkty. Oczywiście to są ino moje stwierdzenia.
Autor: DAB
Data: 13-12-2010 19:34:39
Jeden z wcześniejszych komentarzy WielkiPies napisał: Floyd to Kobra a Many to Mangusta Stary super porównanie Floyd wie że ta walka to śmierć jego kariery, przeceniacie Floyda za rok Amir go wypunktuje taka jest prawda. Jak można go porównywać w ogóle z Filipińczykiem szans nie ma
Autor: StonkaKartoflana
Data: 13-12-2010 19:35:23
DEJV - Marquez to zły przykład - Marquez z Mannym raz zremisował drugi raz został oszukany przez sędziów. A i nie nazwał bym tego defensywa-kontra.
Autor: kierownik81
Data: 13-12-2010 19:35:32
NIE LUBIE FLOYDA ALE UWARZAM ZE KHAN JESZCZE NIE JEST GOTOWY ...POKAZAŁ TO CHOCBY Z ARGENTYNCZYKIEM,BYŁ DOBRY ALE SIE MECZYŁ MOSI WYGRYWAC WYRAZNIE Z NAJLEPSZYMI WTEDY BEDZIE GOTOWY.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 19:40:49
StonkaKartoflana.. Napisałem że wygrał bo znów by było żę floyd przegrał z tym , a ten z tamtym. Werdyktu juz nie zmienimy ale wiesz mi sam wiem ze Marquez był skrzywdzony ale coż..
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 19:42:31
miało być wierz mi.. sory za błąd
Autor: Tadzikk
Data: 13-12-2010 19:45:53
DEJV, ty za to nie czaisz szybkości i koordynacji Manny'ego- trafiał by Floyda zbyt często, a "Pretty Boy" ma watę w rękawicy- nie dał rady po soczystym trafieniu Cotto, po Floydzie Pacman nawet nie mrugnie- zmysł Floyda, choć wybitny, to za mało. Do tego dochodzi temat zmian kategorii Flipińczyka, w lekkiej on i Marquez mieli podobny potencjał, mimo to, tego mistrza defensywy Manny wysłał 3 razy na deski w jednej rundzie, w niektórych stanach/państwach oznacza to nokaut i to w pierwszym starciu.Clottey nie zrobił nic by wygrać, jest nietuzinkowy więc z porównań należy go wyjąć. Co do słabszej postawy-chodziło mi o to, że skończyło się na UD nie ze względu na braki Pacmana, a styl Ghanijczyka. De la Hoya zgodził się na walkę z Pacmanem by odbudować swą pozycję, wpisz w sobie w google hasła dotyczące opinii przed tą walką to zobaczysz dlaczego jego kariera nabrała rozpędu i jak wielkim wydarzeniem w historii była ta demolka. Przyjmuje twoj argument odnośnie walki DLH- Mayweather lecz dlaczego nie poszukał walki z tą dwojką i Williamsem później- pokonał niesprawdzonego w bojach z naljepszymi Hattonem i uciekła na pseudo emeryturę. Całość tego wywodu ukazuję, że jeśli chce używać tytułu króla P4P to musi udowodnić swą wartość. Nie zdziwię się jak weźmie walkę z Khanem, po ładnej walce go wypunktuje i ucieknie na emeryturkę.
Autor: DEJV
Data: 13-12-2010 19:57:48
Nie no uznaje twój komentarz bo masz w nim sporo dobrych argumentów. Ale. Marquez po mimo tych desek wstał i u niektórych nawet wygrał walkę więc można się spierać. Po 2 no coż wg mnie tyle co Cotto na bank Floyd by nie przyjął weź mnie nie rozśmieszaj. Choć nie twierdzisz tego to tak można wywnioskować z twojego komentarza. Po 3 Floyd nie walczył z nimi bo walczył z bokserami nakazanymi przez społeczeństwo. Świat chciał pojedynku Floyd – Oscar był a co do Hattona to został on wtedy wykreowany na pogromcę samego Moneya więc mówiąc że walczył z raczej słabymi przeciwnikami mylisz się. To samo co Marquez niby nr 2 w P4P przed walka z Floydem a o Mosley choć sam mówiłem że raczej już stary to mówiło się że obecnie najsilniejszy w tej kategorii wagowej.
Autor: lukkkm
Data: 13-12-2010 20:15:15
Jeśli by do tej walki doszło , to ciekawe czy Roach nie gra cynika i nie puści na pożarcie Khana tylko po to by pokazać że tylko Pacman może pokonać Floyda i podbić cenę i zrobić mega walkę w 2012 ? Może się mylę, i może się nie znam na boksie i jestem gorzej niż laik, ale takie jest moje zdanie.
Autor: DAB
Data: 13-12-2010 20:22:30
lukkkm nie rób mody na sukces teorie spiskowe to żenujące
Autor: KAOS
Data: 13-12-2010 20:30:00
Ahaahaa Khan na Floyda, ahahaha, a to dobre!!! Chlopak ciagle w oblokach chyba po tej 10 rundzie jeszcze. Wyobrazcie sobie jak Khan wygladalby na jego tle, kupa smiechu i nic wiecej podskakujaca pacynka. Floyd ustrzeliby go na szybko! I nawet gdyby do tego starcia kiedys doszlo (nie predzej niz 5 lat) Mayweather zapomnial by o swoim defensywnym stylu i po pierwszej dobrej kombinacji nie bylo by co zbierac, a tak po za tym to na dzien dobry nawet sie nie zapowiada zeby wyszedl do zwyciezcy pojedynku Bradley vs Alexander bo temat cos ucichl a tyle bylo szumu, a trzeba dodac ze Ci dwaj to juz nie liga Maidany, a gdzie tam jeszcze im do Mayweathera! Nie zapominajmy ze kiedy to w planach byl turniej super six w ich wadze pierwszy wycofal sie Khan ahahah, jak dla po dzien dzisiejszy sprawa jest prosta dmuchanie, gadanie, wybieranie tyle w temacie.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 13-12-2010 21:07:24
Obecnie Floyd jest "profesorem" a Amir "świetnym studentem" - i obecnie profesor bez trudu ogrywa studenta....co innego może być za jakieś 3 lata gdy u profesora zacznie się skleroza a student zrobi doktorat.
Autor: zin
Data: 13-12-2010 21:25:41
StonkaKartoflana , chyba z Amira nigdy nie będzie doktor ... przynajmniej po tym , co pokazał z Maidaną. Jestem nim rozczarowany, bo wróżyłem mu wielką karierę .... ale cóz , można się pomylić. Co do Floyda , to dla mnie jest nr1. i Pacmana by ograł :D
Autor: ceres
Data: 13-12-2010 21:26:28
w chwili obecnej Floyd niszczy pyszałkowatego, niedoświadczonego i obrośniętego w piórka Khana... tyle w temacie
Autor: zin
Data: 13-12-2010 21:26:41
Aha... Khan lepiej niech zapomni o walce z Floydem , bo ten go zdeklasuje !!!!
Autor: zin
Data: 13-12-2010 21:30:10
jeszcze się podziele taka moja refleksją , że Khan za bardzo chce naśladować Manego ....nawet to podnoszenie rąk i skakanie ;P ... myślę , że wcześniej Khan był lepszy , ale coś z nim popsuto i walczy zupełnie nie w swoim stylu.
Autor: Paulyester
Data: 13-12-2010 21:55:36
Nie wiem czemu sie przyczepiliście do Khana. Dał bardzo dobrą walkę i pokazał się z bardzo dobrej strony. Zresztą i tak będzie mistrzem za kilka lat więc lepiej się z tym oswojmy. Wszyscy.
Autor: shybqi
Data: 14-12-2010 09:24:43
Ludzie po co gadac ko wygra walke pacquiao floyd? tego nikt nie wie. To sa bokserzy o bardzo podobnych umiejetnosciach (to jest genialnych) i ta walka moglaby pojsc w jedna badz w druga strone (zwyciestwo) ba wielce prawdopodobny moglby byc nawet remis, ale trzymal bym za floydem. a co do walki floyda z khanem to mozna smielej porozmawiac... Uwazam ze khan jest za slaby moze za 4-5 lat moglbu poboksowac z floydem (wtedy kiedy floyd bedzie stary i bedzie chcial zakonczyc kariere) bo takto floyd i manny to sa za dobrzy bokserzy dla dobrego ale nie czolowego boksera tej wagi jakim jest khan.
Autor: Kopyto
Data: 14-12-2010 20:13:34
Moim zdaniem Floyd z Mannym przegra, teze popieram tym, ze Manny jest cały czas w treningu, czesto walczy, jest w gazie. Floyd natomiast ostatnio nie walczy wcale, na pewno stracił pewnosc siebie i nie ma wyostrzonych ringowych nawyków. Jesli przed Mannym stoczyłby kilka walk, miałby równe szanse, na ten moment przegra.
Kalendarz imprez
