Nathan Cleverly (21-0, 10 KO) poprzednie siedem pojedynków rozstrzygnął na swoją korzyść wygrywając efektownie przed czasem. Dziś jednak zawiódł na całej linii i choć wygrał, to na pewno jego akcje znacznie spadną.
Przez pierwsze pięć rund na ringu wiało nudą, ale Walijczyk zbierał punkty dzięki lewemu prostemu. Nadjib Mohammedi (23-2, 12 KO) ograniczał się do obrony i straszenia, ale gdy przekonał się w końcu, że Nathan nie bije tak mocno jak myślał, wziął się ostro do roboty. W szóstym i siódmym starciu zepchnął przeciwnika na liny i mocno poobijał. Wściekły w narożniku ojciec Walijczyka dał mu bardzo ostrą reprymendę, tym bardziej, że jego syn dostał jeszcze ostrzeżenie za trzymanie.
Zmotywowany Cleverly wyszedł ostro na ósmą rundę i wygrał ją, ale już w dziewiątej zeszło z niego powietrze i niedoceniany Francuz znów był lepszy. Ostatnie minuty to już więcej szarpaniny niż czystych ciosów i oczywiste było, iż wynik oscylować będzie w okolicach remisu.
Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Nathanem, punktując 116:111, 115:112 i 115:113. Tym samym Walijczyk zdobył wakujący, tymczasowy pas federacji WBO w wadze półciężkiej. Przypomnijmy, iż pełnoprawnym posiadaczem tego tytułu jest Niemiec Jurgen Brahmer, który już w styczniu przystąpi do pojedynku z innym championem, królem organizacji WBA - Beibutem Szumenowem. Zwycięzca tamtej walki będzie musiał spotkać się potem z Cleverlym.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Maynard
Data: 12-12-2010 00:23:31
Niestety, ale w tej walce Cleverly wyglądał jak przeciętny drewniak z wagi ciężkiej. Nie pokazał kompletnie nic, a Francuz wcale nie był lepszy. Więcej Walijczyka oglądać nie zamierzam, nie warto.
Autor: Toni
Data: 12-12-2010 00:39:51
To co ogłądałem to był orginalny "kicz" bokserski w wydaniu Cleverlego. Dla mnie tą walke przegrał.Za Mahomeda wdział bym naszych np.Cygana było by K0 do 3rundy i kończyły by się marzenia o Pasku!!!
Autor: rogal
Data: 12-12-2010 00:45:16
Ja od dawna mówiłem, że dla mnie Cleverly to totalnie przeciętny bokser. Nie wiem, czym ludzie się zachwycają. Cygan by go poustawiał po kątach. pozdrawiam.
Autor: Maynard
Data: 12-12-2010 00:55:33
Akurat Cygan to nie jest najlepsze porównanie, bo koleś to trzecia liga tej dywizji. Ale Cleverly jest chyba tylko niewiele lepszy. Wkurza mnie takie pajacowanie, jakie zaprezentował w walce z Francuzem. Dużo klinczu, prowokacji, głupich min, a ciosów jak na lekarstwo... Myslę, że przegrałby na dzień dzisiejszy i z Szumenowem i z Braehmerem.
Autor: crocop17
Data: 12-12-2010 01:24:24
Parodia boksu w jego wykonaniu totalnie nudna walka
Autor: Hammer5
Data: 12-12-2010 05:45:20
Bardzo słaba walka
Autor: FANBOX
Data: 12-12-2010 10:27:16
Zwycięzca tej walki chyba oleje pas WBO,choć po tej walce walijczyk nie wydaje się taki grożny jak go malowano.Pozdr.
Autor: myyyk
Data: 13-12-2010 12:41:01
Mimo wszystko szkoda, że Cygan nie dostał takiej szansy, bo Francuz pozostawił chyba lepsze wrażenie niż zwycięzca i pewnie wpłynie to pozytywnie na jego karierę. Co więcej był przeciwnikiem z łapanki, mógł stoczyć walkę życia, gdyby nagle wygrał ten pas. Czy nie tak zaczęła się kariera Diablo? Chciałbym zobaczyć Kosteckiego w poważnej walce.