Już jutro dojdzie do ciekawej potyczki w królewskiej wadze, w której spotkają się Fres Oquendo (32-6, 21 KO) i Oliver McCall (54-10, 37 KO), a stawką potyczki będzie interkontynentalny pas IBF. Team Oquendo zdaje sobie sprawę, że walka z McCallem będzie ciężka, ale liczą na zwycięstwo, a po nim na możliwość walki o mistrzostwo świata.
- Patrząc na rekord McCalla możemy zauważyć tylko 2 porażki od 2004 roku. Damy mu z pewnością ciężką walkę i jesteśmy w stanie go wyboksować. Przewidujemy wygraną na punkty, ale zrobimy wszystko by wygrać z nim jako pierwsi przed czasem, choć wiemy, że posiada on granitową szczękę i potrafi przyjąć mocny cios. Co do braci Kliczo - z kim oni walczyli? Daje Wam słowo, że z takimi przeciwnikami jak Ross Purity, Corrie Sanders czy Lamon Brewster Fres by nie przegrał. Witalij nie położył Johnsona, a później walczył cały dystans z Briggsem, który walczył 3 rundy w czasie 3 lat przed tym pojedynkiem. Nie rozumiem czemu nikt nie chce dać Oquendo szansy. Harrison, Chisora, Sosnowski, kim oni są? Fres wstrząsnął Harrisonem 4 lata temu podczas sparingu w rękawicach 18-uncjowych! Fres zasługuje na szansę, bo kto inny? Jedynie Adamek, ale to wszystko - twierdzi Tom Tsasas, wieloletni manager Fresa Oquendo.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Sierak2012
Data: 06-12-2010 19:54:51
Fres Oquendo to na pewno nie słaby zawodnik ale nie jest to poziom pretendenta
Autor: RaFIChWdP
Data: 06-12-2010 20:02:09
HAHA Quendo o mistrzostwo dobre,,,,chyba o mistrzostwo gier online na play station ten ku,,as przegral z 38 letnim Mormeckiem hehe ..Boze widzisz ten syf w HW?Quendo to moze walczyc z Juliusem Longiem lub tez z innym fighterem BObby Gunnem hehe
Autor: Szymonides22222
Data: 06-12-2010 20:08:57
A ja powiem tak skoro Sosnowski mógł walczyc o mistrzostwo HW to czemu nie Oqendo?? moim zdaniem Fress niema najleprzego rekordu ale Alberta by miał duze szanse oklepac a w swoim prime jestem pewiem ze ograł by dzisiejszego Sosne,, waga ciezka to bagno fakt i niezdziwił bym sie jak taki Oquendo zawalczył y o pas skoro Sosna mógł
Autor: Sierak2012
Data: 06-12-2010 20:11:40
Sosna to Oquendo pewnie by oklepał, Fres to lepsza wersja Monte Baretta taki solidny ciężki bez perspektyw
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 20:13:26
Szymonides22222 Ten Fres walczył o pas 7 lat temu . I co ??? Wtedy tego bagna nie było a teraz jest???? Przestańcie pieprzyć te komunały o bagnie w HW.
Autor: Szymonides22222
Data: 06-12-2010 20:17:08
7 lat temu jełopie Oqendo był topowym zawodnikiem w dobrej dyspozycji teraz to juz jest słabeusz, ale na tle dzisiejszej wagi ciezkiej jednak nietaki słaby
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 20:21:03
Szymonides22222 Ty gnido zawszona , bym ci skopał ten pysk z chęcią. Topowy zawodnik 7 lat temu cymbale !!!! King go wsadzil na Ruiza i taki z niego byl top gówniarzu.
Autor: Szymonides22222
Data: 06-12-2010 20:24:23
Chcesz sie bic z dziadkiem ciulu jeden? chopak nieznasz sie na boksie piszac takie bzdury kompromitujesz sie
Autor: ZelaznyMike
Data: 06-12-2010 20:26:28
Już lepiej żeby Adamek spotkał się na wiosnę ze zwycięzcą tej walki niż z RJJ.Nazwiska jakieś mają i w rankingach nie najniżej są więc jakiś sens by był.Ponadto Mormeck , Gomez czy Chambers wcześniej wspominani i jest w kim wybierać , nie trzeba się poniżać i obijać dziadka Roya Jonesa ...
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 20:34:11
Uważaj ptaszku na słówka pomimo tego że uważasz się za anonimowego. Jełopem to sam jesteś , a jeżeli twierdzisz że Oquendo był kiedykolwiek topowym HW to sam się kompromitujesz.
Autor: Szymonides22222
Data: 06-12-2010 20:36:37
Kolego bo był dał dobre walki z kilkoma topowymi ciezkimi , napewno umiejetnosciami przewyzsza Sosne o niebo czy harrisona lub Przereklamowanego Chrisore
Autor: Rogs
Data: 06-12-2010 20:42:42
Redakcja to chyba dzisiaj spi XD.
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 20:44:14
Był zwyklym średniakiem ktorego znokautowal Ruiz , ponadto posadzil go Tua i dal walkę z Byrdem ( kontrowersyjnie przegraną). Porzegrywal na punkty z bumem ( nie pamiętam nazwiska ale facet miał mniej więcej remisowy rekord!!!). Zresztą dyskutować można ale bez wyzwisk. A Sosna jest wprawdzie ruchowo ograniczony ale moim zdaniem miałby realne szanse na pokonanie tego Fresa. W kazdym razie walka byłaby zapewne na całym dystansie.
Autor: McCall
Data: 06-12-2010 20:44:55
No proszę ile emocji może wywołać Oquendo :) Wyzywać się od gnid czy ciuli w sporze o średniaka HW ... Fres to solidny ciężki, zasłużył sobie na szansę walki o pas i tą szansę już dostał, nawet dwa razy. Nie wykorzystał wtedy, wątpię aby w wieku 37 lat poszło mu lepiej
Autor: Szymonides22222
Data: 06-12-2010 20:45:08
Pokonał swego czasu niepokonanego Cliforda Etiena nadzieje wagi ciezkiej Obada Suliwana czy davida Izona DuncanA dOKIWARI TAKZE MA NA KONCIE WSZYSTKICH POKONAŁ W ICH PRIME Potem bardzo dobra walka z davidem tua nastepnie nokaut na Ariasie i bardzo wyrównana walka z Chrisem Byrdem gdzie wynik mógl isc w obie strony a byrd wtedy to był ktos w bardzo wysokiej formie,, z ruizem przegrał ale nie on jeden , Ruiz sam w sobie w prime był cholernie niewygodny,, i kto tu sie niezna na boksie oceniajac oqendo na podstawie jednej walki z Cholernie niewygodnym i sliskim Ruzizem w Prime z którym nasz Endu gładko wtopił
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 20:56:06
Szymonides To o czym teraz piszesz to tylko dowodzi słabości HW na początku dekady a nie obecnie. Tym Byrdem w wysokiej formie mlody Kliczko zamiatał ring a tego Clifforda Tyson zakończył w bodaj 30sek. Izon to byl dobry amator , jako zawodowiec to........ A Ruiz to specyficzne zjawisko , chociaż jego "styl" sprowadzil na ziemię Roy . No ale to był geniusz.
Autor: xionc
Data: 06-12-2010 20:59:33
Jak Fres zasluguje, to Mormeck tez zasluguje :)
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:01:52
10 lat temu bokserzy w takim wieku nie dostawali walki o pas...I w takiej formie...gdzie był Sosna wtedy,a gdzie teraz ?
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 21:14:49
Problemem obecnych czasów nie jest kiepski poziom pretendentów tylko kompletna dominacja dwójki braci i chora polityka coraz bardziej żałosnej federacji WBA. Wszystko jest jednostronne i bardzo przewidywalne. Niemniej poziom dzisiejszych mistrzów jest znacznie wyższy niż 6-7 lat temu. Jest najwyższy od prime Lewisa i Holyfielda.
Autor: kb1997
Data: 06-12-2010 21:19:52
Zdecydowanie sie zgadzam z krzysiek34
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:22:46
Zgadzam się,że poziom misztrzów jest najwyższy od momentu Lewisa...Bo tacy miszczowie jak maskajew,to była żenada...Moze i masz rację...Kiedyś nie było gorzej a walki wyrównane,bo sami leszcze byli,Vitalij z kontuzją,a Władymir dopiero zaczynał...
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:23:28
I był walki typu Rahman vs Oquendo,a dzisiaj Ci panowie w PRIME baliby sie wyjsć do Kliczków...
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:23:57
Nie boi się Oquendo,bo nie ma nic do stracenia...
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:27:52
Pff sorry Ruiz vs Oquendo ;)
Autor: kb1997
Data: 06-12-2010 21:30:43
Moze nie baliby sie,bo zawsze mogliby zarobic dobre pieniadze i pokazac sie z jak najlepszej strony-odswiezyc wlasne nazwisko.Tylko szanse na ich wygrne bylyby pewnie niewielkie.
Autor: cop
Data: 06-12-2010 21:38:40
Oquendo ma bardzo niewygodny styl i tym w glownej mierze tworzy zagrozenie dla wielu piesciarzy, ktorzy walczac z nim nie maja szansy by zablysnac. Oczywiscie jego szybkosc ulegla zdecydowanej degradacji w ostatnich latach ale ciagle jest on na tyle mobilny, ze we wszystkich drugoligowych pojedynkach ma szanse na zwyciestwo. Poniewaz pierwsza liga to tylko 4-5 zawodnikow, wciaz mozemy uwazac Portoryka za jednego z 25-30 najlepszych na swiecie. Smutne to ale niestety prawdziwe. Ktokolwiek ogladal Ruiz-Oquendo moze wysylac do obu koperty po zwrot pieniedzy...lol...
Autor: biggeorge
Data: 06-12-2010 21:44:14
Myślę że coś zaczęło by się dziać w dzisiejszej HW gdyby pojawiło się kilku młodych, utalentowanych zawodników, którzy mogli by stylem walki przypominać Tysona gdy był w swoim prime, i oni tłukli by się między sobą o status pretendenta, i któryś z nich zniszczyłby Haye i pokonał braci K. Przesada jest z tymi federacjami a konkretnie z ich ilością powinny być tylko 4 WBA, WBO, WBC, IBF, każdy pretendent jeśli nie chciałby walki z mistrzem to wypad poza pierwszą 15skę i koniec.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:44:55
Panowie jednak sie z wami zgadzam...Oto ranking z 2004 roku,po Lennoxie... Vitaly Klitschko Champion 1.James Toney 2.Hasim Rahman 3.Monte Barrett 4.Owen Beck 5.Oleg Maskaev 6.Andrew Golota 7.Danny Williams 8.Jameel McCline 9.Sinan Samil Sam 10.Samuel Peter 11.Luan Krasniqi 12.Faruq Saleem 13.Mike Tyson 14.Nikolay Valuev 15.Timo Hoffman New Teraz 1. Vitali Klitschko 2. David Haye 3. Alexander Povetkin 4. Ruslan Chagaev 5. Tomasz Adamek 6. Eddie Chambers 7. Nikolay Valuev 8. Sam Peter 9. Tony Thompson 10. Olandier Solis 11. Juan Carlos Gomez 12. Chris Arreola 13. Alexander Dimitrenko 14. Dennis Boystov 15. Ray Austin
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 21:46:42
Jakiejś mega regresji zawodników nie ma,ale pretendenci potracili jaja...Dopiero gdy Vicio po 2004 roku odszedł zyskali jakby nie odszedł byłoby ,to co teraz...
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 21:55:27
HAMMERFIST No właśnie . Bracia nawet nie mają okazji walczyć z prawdziwymi pretendentami ( wyjątkiem był Arreola). Povetkin pokazał drogę :) Boję się że Adamek też idzie tą drogą. A dzisiejsza II liga czyli Povetkin, Adamek, Solis nie ustępują pretendentom z lat świetności HW. W każdym razie nie za bardzo.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:07:01
Zgadzam się,kiedyś pretendenci wydawali się lepsi,ale to dlatego,że Kliczki były gdzieś w oddali...I walczyli słabi pretendenci ze słabymi pretendentami...Walki wyrównane bez takiej dominacji... Pojawił się Władek i Vitalij i już Ci rzekomo mega-bokserzy jak Byrd dostawać zaczęli 120-108 lub TKO... Więc podsumowując...Bracia Kliczko są na pewno najlepszymi misztrzami od lewisa...Pretendenci gorsi nie są,ale jest burdel i unikają misztrów,za duża przepaść... Np. gdy nie było Kliczków,a Povetkin byłby w 2004 roku to z takimi bokserami jak Byrd czy Rahman biłby się o pas,bo miałby szanse...Teraz nie.
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 22:13:10
Dla wielu Peter wydawał się takim nowym championem i co?? Wracający po 4 latach Vitek go ośmieszył. A Povetkin wygrał z Byrdem przed czasem. Co prawda po prime ale nawet w najlepszym okresie Byrda by go zamęczył.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:16:49
Povetkin z Byrdem PRIME na pewno dałby wyrównaną walkę mógłby Byrda pokonać-PAST Prime Gołota dał z Byrdem remis,a McCline usadził...Do tego wałek z Oquendo... Zgadzam się Peter wyglądal na kozaka...Zniszczył tego siekacza Maskajeva ,a on pokonał dwa razy PRIME Rahmana...A tenże Peter był mięsem z armatnim z Vitalijem,który bez przetarć go zniszczył... Problemem braci Kliczko nie są oni,ale ich pretendenci (to samo mówił Angelo Dundee kiedyś)... Niepokoją mnie tylko te zapisy o dwóch rewanżach,bo to też odstrasza...Niech wyluzują z tym...
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 22:20:18
HAMMERFIST Ale 3 walki to przecież kasa . Pretendenci powinni się z tego cieszyć (pod warunkiem że są pewni swoich umiejętności). Holly walczył np. 3 razy z Bowe i nie widział problemów. Czy Ali z Frazierem.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:24:02
Ale po przerwie,nie od razu po sobie...I nawet gdyby ktoś pokonał Władymira i tak zyski w nast. walkach bylyby dzielone nie na korzyść mistrza,ale Kliczków... Do tego rewanż z drugim z braci(dwa różne style walki) w przeciągu 6 miesiecy... Jak,to sie ma do Tysona,który klauzuli rewanżu z Douglasem wogóle nie miał lub do Lewisa,który miał tylko jeden rewanż lub do Maskajewa,który wogóle jej nie miał ? Potrzeba podjąc troche ryzyka,czyli maximum jeden rewanż...I champion dostaje większą pulę...
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:24:47
Bo te zapisy,to przegięcie...
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:25:27
W MMA Brock Lesnar przegrał i wogóle nie ma mowy o rewanżu...To jest,to.
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 22:31:30
No cóż, w dużym stopniu masz rację. Ale czy sądzisz że gdyby tych opcji nie było to Povetkin czy Haye wyszliby chętnie do braci??? Nie sądzę by tak naprawde było to kluczowe.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:35:56
Też nie sądzę by wyszli,ale jest,to jeden z powodów dla których o walkę o pas decydują się ludzie co nie mają nic do stracenia...Czyli Sosna,Kevin Johnson,Briggs,Chisora(nauka). I Adamek i Haye walczą o MŚ Londynu itd. Bowe i Holy mieli zapisanie po jednym rewanżu,a co do nast. walk z powodu tego jakie to były wojny TV dawało im Cash,że sami chętnie wychodzili...I to po przerwach nie po sobie,to samo Frazier vs Ali... A Foreman vs Ali już nie,bo się nie dogadali itd...Czyli te rewanże były po przerwach i na sprawiedliwych warunkach... No bo zobacz jeśli Haye musiałby zawalczyć dwa rewanże,to ja go rozumiem dlaczego woli bronić paska z Bumami...
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:37:23
Po pokonaniu już czeka inny brat...Moze i by nie wyszedł i bez tego zapisu,ale z tym to samobójstwo...A tyle co on gadał,to wiadomo,że ściemniał...Ale ma pas i moze stawiać warunki...
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 22:38:12
Ale bracia Davidkowi obiecali że opcji rewanżów ma nie być.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:41:05
No,to tym bardziej Haye,to c...
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 22:47:39
Wszystko się okaże jak Haye uwolni się od wujka Wilfrieda.
Autor: HAMMERFIST
Data: 06-12-2010 22:52:57
Haye zamknie usta krytykom jak zawalczy z którymś z braci i da niezłą walkę... Masz rację,trzeba mu dać szansę,ostatnia walka dla wujka...Ale wujek ma plecy i może coś wykombinować... Albo c... albo champion. Dobranoc.
Autor: krzysiek34
Data: 06-12-2010 22:56:06
Hahaha Jedyne co wujek teraz zrobi to wał na Haye. Jak było na początku , tak i na końcu..........
Autor: andrewsky
Data: 07-12-2010 00:21:49
Poziom dzisiejszej H.W jest zalosny.Uwazam ze dzisiejsi czolowi ciezcy nie mieli by zadnych szans ze swoimi "odpowiednikami" z lat 90 Ci co mysla inaczej niech teoretycznie wytypuja wyniki: Lewis-Vitalij Bowe-Wladimir Haye-Holyfield Tyson-Czagajew Tua-Bojcov Mercer-Solis Moorer-Adamek Rahman-Povietkin Briggs-Walujew McCall-Peter Byrd-Czambers
Autor: andrewsky
Data: 07-12-2010 00:30:47
Ja tylko dodam ze typuje 10-0 na czolowke lat 90
Autor: Grzywa
Data: 07-12-2010 01:45:56
andreyewsky, to gdybanie bo na pewno nie dowiemy sie nigdy ale ja sie z Toba nie zgadzam. Mysle iz Vitalij jest w stanie pokonac Lewisa, po tym jak wygladala ich walka kiedy Ukrainiec wyszedl prawie z biegu, Bowe, nie ma jak i Wladimir mocnej psychiki i przy strasznej sile ciosu Wladka to on mogl by stac nad Bowe a nie odwrotnie, Haye, tutaj to zagadka, bo mogloby byc w dwie strony, Tyson KO na Czagajewie w pierwszych rundach, Tua, nie jest to technik ale Bojcov tez nie i mysle i TuaMan wygrylby przez KO, Mercer z Solisem to 50 na 50% ale chyba jednak Cubanczyk, Moorer chyba wygralby z Adamkiem bo byl szybki do tego bil znacznie mocniej, Povietkin raczej zlalby Rahmana gdyz tez ost wielkim bokserem nigdy nie byl, Briggs w prime chyba zlalby niemrawego Rosjanina, McCall vs. Peter to 50/50 puncherzy bez wybitnej techniki a wiec ktory pierwszy trafi, Byrd vs. Chambers 50/50. Ja bym tak obstawil, jasne ze moge sie mylic ale pamietam tamtych bokserow z pierwszej kolumny np Lewis vs. Holy II widzialem na zywo, bardzo zmienilo sie przygotowanie, zaplecze, odnowa, itd co daj przewage wspolczesnym bokserom. Moze sa ostroznijesi ale takze skuteczni, zas co do braci to mysle ze zwlaszcza Vitek dalby sobie rade swietnie i w tamtych czasach.
Autor: HAMMERFIST
Data: 07-12-2010 13:08:17
Lewis-Vitalij-wyrównana walka... Bowe-Wladimir-Wladimir,bo Bowe nie umie walczyć z bokserami walczącymi na dystans(vide Tony Tubbs) Haye-Holyfield-Holyfield Tyson-Czagajew-Tyson Tua-Bojcov-Tua Mercer-Solis-hmmm...Solis,Mercer miał wpadki ze starym Holmesem i journeymanem Fergusonem i to w PRIME... Moorer-Adamek-Moorer Rahman-Povietkin-Povetkin,ludzie Rahman w PRIME dostał ze starym-Holym,Maskajewem,Ruizem więc Povetkin... Briggs-Walujew-Briggs McCall-Peter-McCall bez jaj szczęka i siła ciosu o wiele lepsza McCalla niz Petera i te warunki juz Maskajew zachwiał Peterem,a on przegrał z McCallem TKO 1 Byrd-Czambers-hmmm remis... 8:5 dla 90's bo liczyłem 1:1 dla walk o których wyniku nie mam zdania...
Autor: andrewsky
Data: 07-12-2010 13:49:55
Hammerfist Lewis-Vitalij-Lewis na punkty,bo byl lepszy w poldystansie,pod wzgledem techniki umial wszystko,mocniej bil warunki fizyczne porownywalne ale sila po stronie lennoxa Bowe-Wladimir wygrana z Wladkiem przez KO w pierwszej albo drugiej rundzie.Wladek przewyzszal Riddicka tylko pod wzgledem sily ciosu,reszta na korzysc Amerykanina.Moze i Bowe nie umial walczyc wylacznie na dystans,ale Kliczko wcale nie umie w poldystansie.Przy podobnych warunkach fizycznych nie moglby robic tego swojego "wieszaka" Zostalby niemilosiernie sponiewierany bo szklany jest i tyle Mercer-Solis wystarczy obejzec walke Mercelino z Lewisem i wszystko w tym temacie,stary Holmes pod wzgledem techniki to kosmos dla dziejszych ciezkich Powietkin jak do tej pory wygrywal z malymi ciezkimi bo umie sie bic w poldystansie i jest od nich wiekszy i silniejszy,albo ze starymi tetrykami bo jest mlodszy.Rahman-Tua 1 walka w ktorej Rahman zadawal srednio ponad 70 ciosow na runde,czy Saszka by to przetrzymal watpie Byrd-Czambers.Byrd poszedl na wojne z Tua i wygral,odebral ze dwie rundy Vitkowi,umial wszystko to co Czambers tylko lepiej:) Piesciarze wymienieni przezemnie poza Tua wszyscy byli mistrzami.Zreszta wtedy byl taki klopot bogactwa ze pominolem kilku dobrych zawodnikow jak chocby:Golota,Ibebauchi,Morisson,Akinwande,Tuckera,Bruno,Ruddocka,Foremana Przy tych dzisiejszych herosach to sie niezle naglowkowalem zeby wystawic w miare dobry sklad:)
Autor: HAMMERFIST
Data: 07-12-2010 13:59:25
Lewis-Vitalij-Lewis na punkty,bo byl lepszy w poldystansie...Nie sądzę. Na pewno nie siła fizyczna,bo Vitalij przepychał Lennoxa,pokonać Vitaliaja na punkty ciężko,skoro był o wiele lepszy od Mavrovića... Bowe vs Władymir...To dlaczego Gołota uderzał z dystansu,Bowe'a i ten leżał ? Wystarczyło go nie dopuścić do półdystansu,to Holy i GOłota go dopuścili,styl Władymira niewygodny,Lennox zniszczył Riddicka na olimpiadzie...Władymri KO...NIe wierzysz ? Polecam walke Tubbs vs Bowe...WŁadymir na pewno lepiej trzymał na dystans niz Golota i on nie galopuje się bijac cepami i nie idzie na wojnę... Mercer-Solis...LEwis leżał Mercerowi...CO ma wspólnego Solis z Lewisem ?Patrzysz na walkę z Lewisem ,a nie patrzysz na wjeby od journeymana Fergusona czy Past Prime Holmesa...To samo Holmes to nei Lewis... Povetkin vs Rahman...Wybierasz wybiórcze walki np. z Tuą..A z Maskajewem ?Tua jest ogranoiczony co ma wspólnego z Povetkinem...? Byrd vs Chambers...Byrd dostał w PRIME wjeby 120-108 z WLadymirem i TKO 7...A Vitalij ma problemy z takimi bokserami...DLa mnie to ten sam poziom...Remis GOlota nie ta psychika,co mu zrobił Brewtserma co Władymirowi..Włado lepiej sie prezentował... Morrisson kogo pokonał oprócz Foremana...Remis z Purritym... Foreman łatwy jako staruszek do wziecia na wstecznym np. walka Schultzem...Wybiórcze walki bierzesz... Bo skoro Mercer dał taka walke z Lewisem itp....Ale nie patrzysz na inne...BŁĄD.
Autor: HAMMERFIST
Data: 07-12-2010 14:02:46
CO z tego,ze Mercer dał taka walke z Lewisem,jak na wstecznym wziął go stary Holmes,Holyfield,journeyman Ferguson itd.Bez sensu.Po raz kolejny wyskoczysz z wybiórczą walką...