Oscar De La Hoya cały czas wywiera presję na trzecią walkę Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO). Zdaniem "Złotego chłopca" taki pojedynek mógłby odbyć się w przedziale 142-144. funtów, na co nie chce się zgodzić obóz Filipińczyka. Swoją teorię na ten temat ma De La Hoya, który zarzuca "Pac-Manowi", że zmusza często rywali do zrzucania zbyt dużej ilości kilogramów, przez co potem są osłabieni podczas walki.- Moim zdaniem Marquez wygrał pierwsze dwa spotkania i jest jedynym pięściarzem, który tak naprawdę może sprawić Pacquiao problemy. Inna sprawa, że Manny zmusza swoich przeciwników, łącznie ze mną, do zrzucania wagi, przez co potem zostawiają wszystko co najlepsze na ceremonii ważenia - zakończył Oscar, który zbijał kilogramy do kategorii półśredniej, by przegrać potem z Mannym, nie wychodząc do dziewiątej rundy.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: championn
Data: 02-12-2010 16:37:03
nic nowego
Autor: odyniec
Data: 02-12-2010 16:40:26
zmusza? nikogo nie moze do niczego zmusic tylko wszyscy sa pazerni i biora walki za duze siano a pozniej maja żal choc wczesniej byli pewni ze obija "tego małego" a pozniej sa wymówki
Autor: HAMMERFIST
Data: 02-12-2010 16:45:37
Nie wiedzialem,ze rywale Pacmana to tacy leszcze... PacManik ich po prostu zmusza...A oni jak panienki się na to zgadzają... Są dorosłymi ludźmi maja mózji jak biorą siano ,to wiedzą za co... SKANDAL rywale PacMana decyduja sie na walke z bokserem za małym dla nich !
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-12-2010 16:55:36
Oj nieładnie Oskar! nie możesz przeboleć że żółtek Cię obił?? Fakt Marguez był chyba minimalnie lepszy w walkach z Mannym...ale jak przegrał pierwszą rundę 6-10. to przy podobnej klasie bokserów bardzo ciężkie do nadrobienia.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-12-2010 16:57:41
hehe trochę to przypomina walujewa który się skarżył że jego rywale są za mali i nie może ich trafić:)
Autor: zbigniewe
Data: 02-12-2010 17:07:42
do niczego nie zmusza kazdy wie co robi poprostu przegrywaja z nim bo jest lepszym bokserem
Autor: abrakadabrorr
Data: 02-12-2010 17:17:15
A czy czasem ODLH nie reprezentuje Juan Manuel Marqueza?Bo toby tłumaczyło jego gadkę.
Autor: Leung
Data: 02-12-2010 17:19:54
Oskar czy ty jesteś pijaczkiem spod budki z piwem czy szefem Golden Boy Promotions? Czy on nie rozumie że się ośmiesza takimi wypowiedziami. To co mówi Oskar nie prowokujące tylko głupie
Autor: poszukiwacz
Data: 02-12-2010 17:20:54
Tak Pacman nasłał na niego ruską mafię, która najechała jego dom, przyłożyli biednemu Oscarowi pistolet do głowy i ten był zmuszony się odchudzać, walczyć wbrew swej woli o życie swoje i bliskich w umówionym limicie z tym kurduplem, którego normalnie pokonałby jedną ręką - żałosne.
Autor: Hammer5
Data: 02-12-2010 18:29:47
Już pisałem wcześniej. Manny był bokserem Golden Boy Promotions. Odszedł do Aruma i od tamtego czasu zaczął się jego ogromny wzrost popularności i eksplozja formy. Zaczął znosić złote jajka Arumowi i Oscarowi żal ścisnął dupę. Chciał ukarać Filipińczyka w ringu, nie udało mu się. Chwyta się więc każdej okazji, by go skompromitować. Tak naprawdę powinien być zły na siebie, że zasknarzył w którymś momencie i Bob go przelicytował. Prawa biznesu.
Autor: Kopyto
Data: 02-12-2010 18:37:58
Po co cofac sie do Marqueza, lepiej isc w góre i rozruszac HW :)
Autor: hernandez
Data: 02-12-2010 18:56:55
kopyto no pewnie! ale oczywiście w umownym limicie żeby nie było za różowo :)
Autor: Deter
Data: 02-12-2010 20:18:05
Jest takie brzydki, acz dobitnie adekwatne (i życiowo prawdziwe) powiedzenie. Jak suka nie da, to pies nie weźmie.
Autor: mma
Data: 02-12-2010 20:38:43
Kopyto - dokładnie!!!
Autor: JanSzczydomiski
Data: 03-12-2010 07:47:31
Tak naprawdę Oscar nie może przeżałować, że Manny nie zarabia dla niego pięniędzy ;]