60 SEKUND Z ERIKIEM MORALESEM
Zapraszamy na szybki wywiad z Erikiem Moralesem (50-6, 35 KO), jednym z najwspanialszych meksykańskich wojowników. 34-letni bokser z Tijuany to były mistrz świata w wadze super koguciej, piórkowej i super piórkowej. ‘El Terrible’ toczył ringowe wojny z najlepszymi bokserami świata, zawsze dając niezapomniane widowiska. Bez względu na dalszy rozwój jego kariery, meksykański czempion ma już zapewnione miejsce w słynnym ‘Hall of Fame’. Poniżej przedstawiamy krótki wywiad z pogromcą między innymi samego Manny'ego Pacquiao, czy Jesusa Chaveza.
- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?Erik Morales: Miałem wtedy 5 lat.
- Pierwsze bokserskie wspomnienie?EM: Niezbyt miłe. Przegrałem swoją pierwszą walkę po zaledwie 20 sekundach z powodu obfitego krwotoku z nosa.
- Co cię motywuje?EM: Moją motywacją jest to, aby maksymalnie wykorzystać swoje bokserskie umiejętności.
- Najlepszy pięściarz wszechczasów?EM: Myślę, że ja.
- Najlepsza walka, którą widziałeś?EM: Wszystkie moje 56 walk były wspaniałe.
- Twoja walka marzeń?EM: Moją walką marzeń byłoby starcie w którym wygrywam tytuł mistrzowski w czwartej, albo w piątej kategorii wagowej.
- Co jest najtrudniejsze w byciu bokserem?EM: Dieta i trzymanie wagi.
- Najtrudniejszy przeciwnik?EM: To ja, ponieważ jako bokser zawodowy musisz biegać, trenować, dźwigać ciężary, zrzucać wagę, przebywać z dala od swojej rodziny i tak dalej. To niezwykle trudne i pełne wyrzeczeń życie, ale ja szczerze je kocham.
- Co zmieniłbyś w boksie?EM: Chyba nic, lubię go takim jaki jest.
- Co znajduje się w twoim iPodzie?EM: Dużo różnej muzyki, a także zdjęcia moich dzieci i mojej rodziny.
- Ostatnia książka niezwiązana z boksem jaką przeczytałeś?EM: Czytam dużo meksykańskich książek o historii, a także wszystkiego rodzaju publikacje humorystyczne dotyczące różnych aspektów naszego życia (śmiech).
- Ulubiony film?EM: Mam dwa, ‘Beautiful Life’ i ‘Man of Paper’.
- Jakim autem jeździsz?EM: Range Roverem.
- Twój ulubiony posiłek gdy nie trenujesz?EM: Oczywiście Tacos.
- Twoja praca marzeń nie związana z boksem?EM: Mógłbym być prezesem jakiejś wielkiej firmy (śmiech).
- Ulubione miejsce spędzania wakacji?EM: Las Vegas, albo Los Angeles.
- Jakich trzech słów użyliby twoi przyjaciele, aby cię opisać?EM: Dobry, przyjacielski i lojalny.
- Jakie inne sporty oprócz boksu lubisz oglądać?EM: Piłkę nożną. Mój dobry przyjaciel Rafael Marquez gra w drużynie New York Red Bulls, dlatego często go dopinguję.
- Twoi najlepsi bokserscy przyjaciele?EM: Mój trener Edgar Cardenas.
- Jakie znane osobistości zaprosiłbyś na kolację?EM: Lidera zespołu Pancho Barazza, byłego gracza baseballu Estebana Loaiza i jakiegoś komika żeby nas rozśmieszał.
- Powiedz nam coś, czego nikt o tobie nie wie?EM: Czasami jestem leniuchem (śmiech).
