POZNALIŚMY PARY PÓŁFINAŁOWE TURNIEJU

Dodano: 28 listopada 2010 06:32
POZNALIŚMY PARY PÓŁFINAŁOWE TURNIEJU
Redakcja, boxingscene
Obraz własny

Carl Froch (27-1, 20 KO) kontra Glen Johnson (51-14-2, 35 KO) oraz Andre Ward (23-0, 13 KO) vs Arthur Abraham (31-2, 25 KO) - tak wyglądają pary półfinałowe turnieju "Super Six".

- Wiedziałem, że tak go zdominuję - mówił zaraz po ogłoszeniu werdyktu Froch o swoim występie przeciw Abrahamowi - Kilka razy chciałem przyspieszyć i zaatakować całą serią, jednak słuchałem swojego narożnika i trzymałem się planu. To mogłoby być niebezpieczne, ponieważ Arthur bije naprawdę mocno - stwierdził Carl.

- Nie wiem co się stało. Dziś nic nie funkcjonowało tak jak powinno, a on po prostu okazał się tego wieczoru lepszym bokserem - stwierdził po walce wyraźnie podłamany drugą porażką z rzędu Abraham. A przecież o wygraną nad Wardem będzie chyba jeszcze trudniej...

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: cotto1991
Data: 28-11-2010 08:41:29
Patrząc na pary półfinałowe stwierdzam, że Abrahama czeka trzecia porażka z rzędu:) Po wczorajszej postawie Frocha sądzę, że pokona na punkty Johnsona. A więc finał Andre Ward vs Carl Froch:)
Autor: holy
Data: 28-11-2010 08:56:16
Abraham jest zbyt statyczny; caly czas kryje sie za garda i od czasu do czasu uderza; zeby pokonac technika to za malo; juz dirrel pokazal jak nalezy z nim walczyc, froch to potwierdzil, a ward zrobi to samo
Autor: babu93
Data: 28-11-2010 09:23:08
Tym się właśnie różni szkoła Europejska od Amerykańskiej. Dirrel tańczył wokoło Abrahama a ten stał jak buc zakryty podwójną gardą.
Autor: Laura
Data: 28-11-2010 09:24:23
Trochę to dziwne, bo przed wczorajsza walką Abraham był klasyfikowany w tabeli przed Johnsonem więc powinno być Froch - Abraham i Ward - Johnson. Podejrzewam ze nie chciano aby rewanż Anglika i Niemca nastąpił już w następnej walce i dlatego to zmieniono. Wyszło nawet lepiej, bo z Glenem Abraham by pewnie sobie poradził, a tak będzie powtórka z Dirrella i niemiec odpada ;]
Autor: fack
Data: 28-11-2010 10:03:00
klasyczny europejski boks vs amerykański ruch na ringu .. i wszystko jasne
Autor: Barni
Data: 28-11-2010 10:06:51
Abracham oprócz siły fizyczne nieposiada żadnych atutów czysto bokserskich i bardzo dobrze że ten niemiecki balinik zaczeli przekłuwać pięściarze dobrzy technicznie. Ward też go ośmieszy o ile nie da sie złapac jakimś cepem albo faulem
Autor: Thouvionne
Data: 28-11-2010 10:17:32
Carl po prostu bardzo dobrze odrobił lekcje z dobrze rozegranej walki Dirella z Abrahamem i oszukał go techniką. Jerzy Kulej zawsze powiada, że dobry lewy prosty, to podstawa prowadząca do sukcesu. Lewy - prawy - lewy. Andrzej Kostyra w walce o pas championa NABO w wadze cruiser na gali w Civic Center w Pensacoli w nocy 21/22.03.2009 r. pomiędzy BG Floresem, a Jose Luisem Herrerą powiedział: "Atak, i odskok...atak, i odskok. Idealna taktyka jak na takiego osiłka". Tutaj tym osiłkiem okazał się Abraham. Król pozostał ale nagi.
Autor: Antonioo
Data: 28-11-2010 10:25:14
Abraham należy do zawodników zbyt prostych i schematycznych by ogrywać dobrego technika. Jedyne co potrafi to stać za podwójna garda i tłuc, więc z czym do ludzi? Taki styl jest dobry dla prymitywów gdy potrzeba użyć zmiany taktyki nie potrafi bo jedynie co umie to bić z podwójnej. Najzabawniejsze że on nawet nie potrafi zachodzić zawodnika w ringu, strasznie surowy technicznie piesciarz, zero finezji a mówi się ze Kliczko to nuda ;)
Autor: Paulpolska
Data: 28-11-2010 10:30:13
Potwierdza się to co mówiłem. Abraham walczy strasznie nie efektownie i fauluje. Typowy juorneyman tak właśnie walczy. Drugi Ismail Abdoul nie atakować - nie dać się znokautować.
Autor: xmen7415
Data: 28-11-2010 10:34:49
oglądałem wczoraj ta walkę nie lubię Abrahama jest za pewny siebie i przede wszystkim fauluje. Froch walczył bardzo dobrze wypunktowywał Abrahama jak małego dzieciaka. Królem to on nigdy nie był
Autor: Tekimania
Data: 28-11-2010 10:45:40
bubu und fack chyba nie chcecie powiedziec ze to co robil Abraham to jest klasyczny europejski boks, chyba jego parodia ... Wszystko przez fizyke chce robic, nie skraca dystansu, nie bije w roznych plazczyznach, lewy prostu wogole nie dominuje. Do tego Froch jest z Europy, jego trener jest europejczykiem, gdzie wy tam amerykanski boks widzicie?
Autor: babu93
Data: 28-11-2010 10:45:42
Ta królem -,- jak wychodził w tej swojej szacie to mi się płakać chciało...
Autor: babu93
Data: 28-11-2010 10:47:32
Ja sam nie wiem jak on ten rekord taki wyciągnął 31 walk i 0 parażek (do czasu oklepania)
Autor: holy
Data: 28-11-2010 10:59:42
Abraham jest dobrym bokserem ale... powinien cos zmienic w swoim stylu; wiecej atakowac a nie liczyc na jakis cud ze jednym ciosem zakonczy walke; po raz 2 okazalo sie ze nie zawsze jest to mozliwe
Autor: darszal
Data: 28-11-2010 11:09:46
Autor komentarza: holy Data: 28-11-2010 10:59:42 Abraham jest dobrym bokserem ale... powinien cos zmienic w swoim stylu; wiecej atakowac a nie liczyc na jakis cud ze jednym ciosem zakonczy walke; po raz 2 okazalo sie ze nie zawsze jest to mozliwe Z czym on jest dobry? Ma tylko kowadlo w lapie, a poza tym nic nie potrafi. Jako bokser jest prymitywny. Najlepszym przykladem bylo to że wyjechal dwa razy ze swojego niemieckiego cieplego ku.wi dolka i dwa razy zostal osmieszony przez klasowych bokserow- ot caly niemiecki wielki "miszcz". Dla mnie dno.
Autor: Paulpolska
Data: 28-11-2010 11:15:49
"darszal" Święta racja. Wielki błąd, że był w Super Six
Autor: Martin81
Data: 28-11-2010 11:15:53
Kolejny przykład jak szybkość pokonuje siłę
Autor: Legionnaire
Data: 28-11-2010 11:53:24
do darszal Abraham wyjechal 3 razy, pierwszym razem wygral przez ko z Miranda w USA.
Autor: UrbanHorn
Data: 28-11-2010 12:16:21
Mam do was pytanie dot. SS... A co z Dirrellem? On już odpadł? Jeśli tak to dlaczego?
Autor: babu93
Data: 28-11-2010 12:25:20
Wycofał się chyba sam
Autor: wojciech3691
Data: 28-11-2010 12:26:17
abracham, pseudo bokser jednego ciosu, sztucznie nadmuchany przez niemców
Autor: hernandez
Data: 28-11-2010 12:28:57
zapewne abraham w niedługim czasie dozna poważnej kontuzji wykluczającej go z walki półfinałowej z ward'em. oczywiście kontuzja ta nie będzie miała żadnego, absolutnie żadnego związku ze strachem przed trzecią porażką z rzędu. zwykły niemiecki zbieg nieszczęśliwych okoliczności
Autor: lukaszenko
Data: 28-11-2010 12:45:57
Abraham byl murowanym faworytem tego turnieju, jednakze juz Dirrel obnazyl jego slabe strony..Poprostu krol Artur to zwykly cepiarz z nadludzka sila i odpornoascia i nic poza tym.. Ward go wypyka jak dzieciaka..Froch, takze nie bedzie mial latwej przeprawy z Glennem Johnosem..Licze jednak na to ze przejscie kategoria nizej dla starego Glena bedzie mu doskwierac i Kobra wygra te walke..choc z drugiej strony walka z Greenem pokazala ze Glen nawet w nizszym limicie czuje sie nadal swietnie..bokser nieprzewidywalny.. ogolnie moga byc naprawde ciekawe walki..ja osobiscie obstawiam na final Ward vs Froch no i ze w tym finale jednak zwyciezy Ward, choc bede kibicowal Anglikowi z polskimi korzeniami.. P.S.Abraham zawiodl moje oczekiwania wobec wczorajszej walki..szkoda.. Sadze tez ze gdyby zostal Kessler to on moglby zostac zwyciezca super six..
Autor: bonkers
Data: 28-11-2010 14:33:01
niestety Abraham który widowiskowo przewracał średniaków nie radzi sobie jak widać w turnieju z bokserami wyższej półki porażka z Andre powinna go czegoś nauczyć (albo chociaż jego trenegra) np że na tym poziomie walk zakrycie łba ,cały czas vorwärts i liczenie że przeciwnik kiedyś się odsłoni albo osłabnie już się nie sprawdza Froch ze swoim trenerem ustalili że będą punktwać Artura podobnie jak to Dirrel do czasu robił a Abraham ze swoim trenerem nic nie zmienili mimo że Artur ostatnią walkę przegrał licząc że też Frocha trafi tylko tym razem nie sfauluje Jeżeli teraz Abraham dalej nic nie zmieni i czymś nie zaskoczy to znowu będzie musiał liczyć na potknięcie Warda bo jasny sposób na pokonanie niemieckiego kołka już istnieje i sprawdza się Co do Frocha to Johnsona nie da się tak łatwo przejść sposobem jak Artura więc ta walka powinna być bardziej wyrównana
Autor: RyczerzNi
Data: 28-11-2010 15:05:23
Abraham nic nie zmienił po walce z Dirrelem bo jego stylu boksowania juz sie po prostu nie zmieni; jak mówi staropolskie powiedzenie: "wyzej ch.. nie podskoczy :) a co do jego wygranej przez ko z Murandą to chciałbym przypomnieć że w pierwszej walce z Miranda w Niemczech dostał oklep i juz wtedy było widac wszystkie jego braki;
Autor: Daro603
Data: 28-11-2010 19:43:03
Ja jestem w 100% przekonany że Arthur Abraham poniesie trzecią porażkę z rzędu w walce z Andre Ward-em. Myślę że na punkty wygra Ward. A co chodzi o walkę Carl Froch-Glen Johnson to myślę że wygra Froch na pkt. Myślę że Arthur Abraham już NIC nieosiągnie w boksie:-l Mi jego boks Wogule się niepodoba... Już mu Andre Dirrell pokazał jak trzeba walczyć. Finał tego turnieju Super Six to napewno będzie Carl Froch-Andre Ward Ja myślę że Carl Froch wygra ten cały turniej;-)
Autor: Donio8
Data: 28-11-2010 20:23:13
Wszystko się zgadza, ja bym jednak położył teraz nacisk na sprawę organizacji walki. Jeśli byłaby ona w Niemczech gdzie Arthur jest bogiem, ja bym nie był taki pewny co do wygranej Warda - ładnego wypykania jak Direll czy Froch. W mojej opinii Abraham zmieni delikatnie taktykę i będzie trochę bardziej aktywnie zadał te swoje cepy po kilka w każdej rundzie. Potem Sauerland Team będzie miał podstawy do wyprowadzenia z tej walki remisu albo nawet SD. To najgorszy scenariusz, ale Niemcy nie takie wałki już robili - (choćby z większym mistrzem jak Ward- Holyfieldem w Szwajcarii). Chyba, że tak jak mówi @hernandez - Abrhama dozna nieszczęśliwej kontuzji...
Autor: Grzywa
Data: 29-11-2010 01:55:02
Ward jest niewqatpliwie najbardziej nieczysto walczacym bokserem jaki awansowal do polfinalu. To nie jest zaden przypadek iz kazdy z jego przeciwnikow ma porozcinane twarze, jest niezly technicznie i szybki ale takze stosuje wiele brudnych trick, jak chocby trzymanie pod lokciem ramienia przeciwnika tak by sedzia nie widzial i bicie pod tym ramieniem, atakowanie z pochylona glowa i bicie w tyl glowy to takze popularne chwyty w jego arsenale. Prosze mi nie zarzucac iz go nie lubie, bo staram sie to oceniac jako byly zawodnik i byc w miare mozliwosci obiektywny. To co pokazal z Dunczykiem bylo mistrzostwem swiata alt nieczystych zagran z Bika tez zastosowal caly ich arsenal. Froch wyjatkowo walczyl czysto ale spodziewam sie iz jesli dojdzie do finalu Anglika z Amerykaninem to ze wzgledu na sile fizyczna tego pierwszego dojdzie do "mordobicia" nie boksu, bo Carl na takie faule moze sobie nie pozwolic.
Kalendarz imprez