W sobotę Juan Manuel Lopez (30-0, 27 KO) rozbił Rafaela Marqueza, skutecznie broniąc pasa WBO wagi piórkowej. Teraz ten 27-letni zawodnik z Portoryko chciałby spotkać się z bratem Rafaela, sławnym Juanem Manuelem Marquezem (51-5-1, 37 KO), a wszystko miałoby odbyć się w limicie kategorii super piórkowej. Pytanie tylko brzmi, czy zbijający zbędne kilogramy do wagi lekkiej Marquez zdołałby zbić kolejne 2,5 kilograma?
- Z chęcią zmierzę się z Rafaelem raz jeszcze, ponieważ doznał kontuzji ramienia i prosił mnie osobiście o rewanż. To wspaniały wojownik z dobrym ciosem, który dał mi najtrudniejszą przeprawę w karierze. Jeśli dojdzie do naszego drugiego pojedynku i znów go pobiję, wówczas bardzo chciałbym się spróbować z jego bratem, Juanem Manuelem Marquezem w kategorii super piórkowej - powiedział Lopez.
Starszego z meksykańskich braci póki co czeka trudny bój z walecznym Michaelem Katsidisem (27-2, 22 KO), z którym skrzyżuje rękawice 27 listopada w Las Vegas.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hammer5
Data: 08-11-2010 09:20:51
Marquez ma już swoja leta na karku i zejście do super piórkowej mogłoby się żle skończyć dla niego. Niech spotkają się w lekkiej.
Autor: Maynard
Data: 08-11-2010 11:03:28
Nie da rady. To tylko propaganda obozu Lopeza. JMM zresztą najpierw musi obić groźnego Australijczyka (zapewne mu się uda), a potem kto wie, czy nie dostanie kolejnego obowiązkowego pretendenta, albo nie skrzyżuje rękawic z Soto... A Lopez teraz powinien dostać innego wspaniałego wojownika - Ponce De Leona (taki odpowiednik Katsidisa w piórkowej). A potem Gamboa czeka na oklep:)
Autor: Fexo5
Data: 08-11-2010 11:23:47
Widze że Lopezowi zaczyna uderzać woda sodowa do głowy. Tak jak Maynard napisał to zwykła propaganda. Jak Lopez zaczyna być taki wyszczekany to niech przeskakuje 2 kat wagowe do lekkiej i wtedy pojedynek z JMM będzie całkiem realny. Tylko wtedy JMM(który choć ma juz swoje lata) napewno by zniszczył Lopeza. Bo w przypadku tego 2 waga którą by musiał przybrał nie wyszła by mu na zdrowie. Lopez niech się lepiej skupi na własnej kat. wagowej. Walka z Gamboą wkońcu dojdzie do skutku i wtedy okaże się kto jest ile wart.