MARTIROSYAN: NIE BĘDĘ JEGO BILETEM DO SŁAWY

Dodano: 30 października 2010 21:04
MARTIROSYAN: NIE BĘDĘ JEGO BILETEM DO SŁAWY
Adam Jarecki, boxingscene.com
Obraz własny

Na odpowiedź Vanesa Martirosyana (28-0, 17 KO) na słowne zaproszenie do walki Erislandy Lary (13-0, 8 KO) nie trzeba było czekać długo. Oto co Vanes myśli na temat walki z Kubańczykiem.

- Lara sprawia, że cały trzęsę się ze strachu. Czy nie wyraziłem się wystarczająco jasno o tym, że chcę walczyć z zawodnikami z czołowej dziesiątki mojej wagi? Skończyły się walki z amatorami. Nie chcę być częścią jego amerykańskiego snu. Lara może sobie odpuścić walkę ze mną. Nie będę jego biletem do sławy. Jeszcze raz powtarzam - chcę walk z mistrzami i najwyżej sklasyfikowanymi zawodnikami. Niech Lara zdobędzie pas i wtedy możemy wrócić do rozmów - oznajmił Martirosyan.

Po tej wypowiedzi śmiało można stwierdzić, że Martirosyan nie chce walki z Larą, a może po prostu ma świadomość, że nie jest jeszcze gotowy na walkę z jednym z największych prospektów z Gorącej Wyspy?

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Norbert
Data: 30-10-2010 21:14:27
Lara takich jak Vanes to na deser nosem wciąga ! Dla twardziela z gorącej wyspy to tylko marny komar na drodze do sukcesu... pozdro
Autor: Norbert
Data: 30-10-2010 21:15:58
A kim ten Vanes walczył i jakie ma osiągi z amatorstwa ??? Kasa i układy to nie wszystko...dzieciaczku z mlekiem pod nosem ,he,he,he
Autor: esox
Data: 30-10-2010 21:34:26
Piękna wymówka.Następny mistrz pyskowania,żal że niektórzy traktują tego pajaca poważnie.
Autor: Laura
Data: 30-10-2010 22:02:11
To oczywiste ze się przestraszył. Jak przegrać, to juz z kimś z absolutnego topu
Autor: Norbert
Data: 30-10-2010 22:03:03
Lara to profesor boksu a jego przeciwnik to pajac Pinokio...
Autor: Andrzej
Data: 30-10-2010 22:06:40
Vanes jak dla mnie przegrał wyraźnie z Kassimem Ouma, każdy kto jest ciekawy ile wart jest Martirosyan powinien tę walkę dokładnie obejrzeć. Coś czuje, że bliskość Freddie Roacha powoduje, że jest inaczej traktowany, ale cóż - taki sport.
Autor: Adam89
Data: 30-10-2010 22:22:50
Nie ma co się dziwić facetowi, że nie chce takiego pojedynku. Chłop ma fajny rekord, szanse na boksowanie z bokserami z topu, nie ma co ryzykować walki z Kubańczykiem, który w boksie zawodowym jeszcze nie wiele znaczy, a walka z nim byłaby bardzo ciężka.
Autor: bartek13
Data: 30-10-2010 22:30:52
Bardzo dobrze to ująłeś esox , pajac i do tego kozak ale tylko przed komputerem.
Autor: Bvlgari
Data: 30-10-2010 23:10:47
Fakt bycia pod skrzydłami Roacha nie uzasadnia wygadywania bzdur. Kolejny pozer i klaun pokroju Gayemaker'a. Wczoraj Khan dzisiaj Martirosyan. Freddy wychowuje samych kretynów, jedynie Pacquiao daje argumenty na ringu, a nie przed monitorem.
Kalendarz imprez