NOKAUTY GORTATA I ŚWIERZBIŃSKIEGO

Dodano: 17 października 2010 19:29
NOKAUTY GORTATA I ŚWIERZBIŃSKIEGO
Marcin Łądka, Informacja własna
Obraz własny

Wczoraj odbyła się gala boksu zawodowego w Jaworznie organizowana przez Boxing Production Dariusza Snarskiego i MCK i Sportu w Jaworznie. W walce wieczoru Robert Gortat (10-0, 6 KO) pokonał w drugiej rundzie przez nokaut Białorusina Pavela Staravoitau (3-4-1, 2 KO). Gortat zdominował 10 lat młodszego rywala od pierszego gongu. Białorusin padł już po pierwszym prawym prostym Roberta. Rywal Polaka nabrał respektu i spoglądał co chwila na sekundanta sugerując mu, że ta walka już długo nie potrwa. Sędzia Włodzimierz Kromka przerwał ten nierówny pojedynek na początku drugiej rundy po kolejnym knockdownie. Pas BBU Robertowi zawiesił prezydent miasta Jaworzna Paweł Silbert. 29 października Roberta Gortata czeka walka z dużo bardziej wymagającym rywalem. Będzie nim ceniony jouneyman Łukasz Rusiewicz (8-9, 1 KO)

Robert Świerzbiński (2-0, 1 KO) wygrał swoją drugą zawodową walkę nokautując w 1. rundzie Andreia Charnou (6-1-1, 6 KO) z Białorusi. Rywal Polaka rzucił się do ataku, jednak po kontrującym lewym sierpowym padł na deski. Sędzia wyliczył do 8 i na skutek nie gotowości do dalszej walki ogłosił jej zakończenie. Robert po raz drugi udowodnił, że drzemie w nim potencjał do dobrych występów z dużo mocniejszymi rywalami.

W pierwszym pojedynku gali Arek Małek (8-30, 4 KO) pokonał na punkty stosuniem 40-36 Tomasza Kwietnia (1-7, 1 KO), obaj Silesia Boxing Team. W walce amatorów Daniel Sieńko z Hatmana Białystok pokonał na punkty Jacka Ćwierzyka z Energetyka Jaworzno. Walka odbyła się w limicie 81 kg.

W pojedynku MMA Marek Chwalibogowski przegrał na punkty z Mateuszem Strzelczykiem z Czestochowy,  zawodnikem Krzysztofa Kułaka, który byl obecny i sekundował swojemu podopiecznemu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Radas
Data: 18-10-2010 00:36:13
Widziałem Gortata nawet na żywo w Białymstoku. Dobrze wychodzi mu okładanie Łotyszy "po dole" ale z Rusiewiczem jakoś go nie widzę. Przyznaję, Gortat jest wielkim pogromcą zawodników z odwrotnym rekordem ale znajduje się u schyłku "kariery" przynajmniej ze względu na wiek. Rusiewicz młody też nie jest ale może być ciężkim sprawdzianem ale wielu młodych prospektów (sławy nie będzie ale przynajmniej parę groszy wpadnie). Życzę Rusiewiczowi zwycięstwa. Pozdrawiam!
Kalendarz imprez