NA HORYZONCIE ALVAREZ vs HATTON

Dodano: 24 września 2010 11:53
NA HORYZONCIE ALVAREZ vs HATTON
Redakcja, boxingscene
Obraz własny

Po efektownym zwycięstwie nad Carlosem Baldomirem, genialny Saul Alvarez (34-0-1, 26 KO) szuka kolejnej ofiary. Bardzo możliwe, że jego następnym rywalem będzie wciąż pozostający w cieniu starszego brata Matthew Hatton (40-4-2, 15 KO), panujący mistrz Europy w dywizji półśredniej.

Do ich pojedynku miałoby dojść 4 grudnia - najprawdopodobniej w wadze półśredniej, choć Alvarez (na zdjęciu) zdobył niedawno "srebrny pas" (co to oznacza?) federacji WBC kategorii junior średniej. W grę wchodzi również umówiony limit, ale o wszystkim powinniśmy dowiedzieć się wkrótce.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: rogal
Data: 24-09-2010 12:23:05
Srebrny pas WBC to jest chyba dawny tytuł interim. Generalnie żałosna sprawa, niestety pasy dzisiaj już niewiele znaczą, może poza pasem The Ring, który jest najbardziej prestiżowy. To straszne jak w ciągu ostatnich lat waga pasów spadła na łeb na szyję. W latach '90 kto miał np. pas WBC to był król. A dziś ? Sami sobie odpowiedzcie. Powinien być jeden, mistrz w jednej wadze. No góra 3 federacje jak kiedyś WBC, WBA, IBF. Te wszystkie pasy interkonktynentalne, czy mistrzowie retro-invitro krajów bałtyckich niszczą boks. Normalny kibic nie odróżni kelnera od mistrza, jak kelnerzy dzierżą jakieś paski - dziwolągi, a konferansjerzy krzyczą, że oto przed nimi : mistrz świata ! Wiem, wiem, biznes. pozdrawiam
Autor: puncher48
Data: 24-09-2010 12:53:11
Pieniądz drąży niczym rak nie tylko tą dyscyplinę sportu, fakt w boksie przesadzili z paskami nie wiadomo który coś znaczy, a który jest tylko od spodni ale apogeum chyba jeszcze przed nami, tytuły są coraz bardziej gówno warte, dlatego zabawa m.in. w supersix i tym podobne wynalazki taka liga mistrzów/światowa w boksie się nam powoli kreuję, kierunek został obrany i raczej nic nie jest wstanie zapobiec zmianom, co się tyczy Alvareza to Pan Hatton może służyć jako co najwyżej przystawka do głównej potrawy którą niewątpliwie będą walki z najlepszymi w tej kategorii wagowej.
Autor: RaFIChWdP
Data: 24-09-2010 14:32:13
haha przeciez Canelo go k,,, trzy razy zje i 3 razy wypluje cieżki nokaut sie zapowiada nawet moze tkai jak jego brata z Pacmanem
Kalendarz imprez