CUNNINGHAM: FLOYD I PACQUIAO MOGĄ BYĆ NASTĘPNI

Dodano: 9 września 2010 20:20
CUNNINGHAM: FLOYD I PACQUIAO MOGĄ BYĆ NASTĘPNI
Leszek Dudek, boxingscene.com
Obraz własny

Zwycięzca unifikacyjnego starcia w kategorii junior półśredniej znajdzie się w pozycji, z której zaatakować można ścisłą czołówkę P4P, a więc Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO), Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) czy też Shane'a Mosleya (46-6, 39 KO). Tak przynajmniej twierdzi Kevin Cunningham, trener i manager championa WBC/ IBF, Devona Alexandra (21-0, 13 KO), który 29 stycznia zmierzy się z mistrzem federacji WBO - Timothy Bradleyem (26-0, 11 KO).

- Oferta, którzy przyszła od Dona Kinga mogła być nieco lepsza, ale tu nie chodzi tylko o pieniądze. Devon chce udowodnić, że jest najlepszy w limicie do 140 funtów, wiec za wszelką cenę chce dostać Tima Bradleya - powiedział Cunningham.

Szkoleniowiec uważa, że pokonanie "Pustynnej Burzy" to ostatni krok dzielący jego podopiecznego od czołówki P4P i walk z największymi gwiazdami boksu.

- Devon i Tim to niepokonani mistrzowie, cała reszta junior półśrednich ma w rekordzie przegrane, niektórzy nawet przez nokaut. Zwycięzca pojedynku unifikacyjnego będzie mógł stanąć do walki z Floydem, Mannym albo Shane'm - twierdzi trener.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: pazdzo
Data: 09-09-2010 21:48:46
Jak Devon potrzebował swoich sędziów żeby pokonać kotelnika to żeby pokonać pacquaio czy floda będzie potrzebował chyba siekiery.
Autor: Saito
Data: 09-09-2010 23:56:18
Póki co Floyd i Manny pewnie nawet nie wiedzą kto to Devon Alexander ;) Oczywiście żartuję, ale tak na poważnie to na pewno nie zaprzątają sobie nim głowy teraz.
Autor: Neftanga
Data: 10-09-2010 08:40:16
lepiej niech myśli o Bradleyu... a takie wypowiedzi że myśli o Mannym i Floydzie to myśle że na podobnej zasadzie co Zaveck myśli o Mannym...
Autor: Hammer5
Data: 10-09-2010 08:45:02
Alexander jest bez wątpienia wielkim pięściarzem, ale nie ma jeszcze doświadczenia ringowego odpowiedniego do starć z Floydem czy Mannym. Rutyniarz Kotelnik pokazał mu parę tricków i Devon się pogubił. Wygi jak Pacquiao czy Mayweather Jr roznieśliby go moim zdaniem w chwili obecnej. Dywizje ma silną, wiec jest na kim zbierać doświadczenie. Jest Khan, jest Maidana jeszcze. Na Filipińczyka i Amerykanina jest zdecydowanie za wcześnie.
Autor: pikawa
Data: 10-09-2010 11:46:23
Żeby nie skończył jak Dawson, najpierw niech pokona Bradleya, później może myśleć o czołówce.
Kalendarz imprez