HARRISON: TO MOJE PRZEZNACZENIE
Dodano: 7 września 2010 16:16
Autor: Redakcja, boxingscene
Zdjęcie: Obraz własny
- Możecie mnie skreślać z góry, ale na koniec to ja zniszczę Haye'a - odgraża się skazywany na porażkę Audley Harrison (27-4, 20 KO), który 13 listopada stanie naprzeciw Davida Haye'a (24-1, 22 KO) w walce o tytuł federacji WBA.- Tego dnia zszokuję nie tylko Davida, ale i cały bokserski świat. Już rok temu mówiłem w jednym z wywiadów, że nie zakończę kariery dopóki nie zostanę championem. Teraz w końcu dostałem szansę na którą czekałem tak długo. Ta walka jest moim przeznaczeniem - zakończył były mistrz olimpijski w wadze super ciężkiej.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: KapralWiaderny
Data: 07-09-2010 16:25:53
Oj audley audley , nawet ostatnia walkę wygrales nie oszukujmy sie - szczęsliwie... może dzieciarnia na Wyspach łyknie takie teksty ale tez pewnie nie cała :/
Autor: Shiman0
Data: 07-09-2010 16:31:26
no to sie zaczyna trash talking Harrisona z Haye'm. Będzie co to poczytać:)
Autor: Daro603
Data: 07-09-2010 16:51:17
Oj Audley zakończysz tę walkę leżąc na deskach:-o
Autor: Daro603
Data: 07-09-2010 16:55:27
Audley Harrison Wogule niezasługuje na walkę o pas mistrza świata federacji wba. Szkoda że on będzie rywalem Davida Haye. Hayemaker to wygra na 100%:-o. Myślę że Harrison zostanie CIĘŻKO znokautowany;-)
Autor: Peciorak
Data: 07-09-2010 17:03:04
" Już rok temu mówiłem w jednym z wywiadów, że nie zakończę kariery dopóki nie zostanę championem." To przynajmniej wiemy, ze Harrison nigdy nie skonczy kariery ;)
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 07-09-2010 17:04:07
też mi przeznaczeni... dostać wpierdol na koniec kariery ;)) ale przynajmniej trochę siana zgarnie.
Autor: kabat0302
Data: 07-09-2010 17:06:28
Harrison nie ma szans w starciu z Haye...to nie ta półka....liczę że Haye zakończy karierę Audleya i będzie miał jaja żeby stanąć do walki z Kliczko....
Autor: Likers
Data: 07-09-2010 17:11:56
Takie pytanie do publiki. Widziałem fragmenty walk z kiepskim szprotem i jakąś jedną jescze nie pamiętam. Jak ten gość mógł zostać mistrzem oimpijskim. Rosjanie i Kubańczycy też tam byli?
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 07-09-2010 17:18:44
po raz pierwszy na tych igrzyskach wystartowali Eskimosi... niezależnie od wygranej czy przegranej, nagrodą dla nich był dożywotni zapas rękawiczek firmy Everlast, co by im rączki nie zmarzły... Mieć obity pysk i mieć rękawiczki ? czy nie mieć obitego pyska i mieć rękawiczki ? Zero kalkulacji, decyzja podjęta natychmiast ;)) a tak na poważnie, to jednak musiał coś potrafić... mistrzem się raczej z przypadku nie zostaje, ale kto wie...
Autor: myyyk
Data: 07-09-2010 17:27:11
Jeśli za miarę szans Odleja uznać korespondencyjny pojedynek za pośrednictwem Tomka Bonina, to te szanse są mizerne. Bonin stoczył z Harrisonem walkę życia, a z Haye o mało życia nie stracił, gdy mu się po lewych prostych rywala "głowa odbijała od pleców" jak napisał ktoś na tej stronie parę lat temu. Od walk z Boninem obaj nie robią wielkich postępów, ale różnica była wyraźna.
Autor: Likers
Data: 07-09-2010 17:28:39
Może o ćwierćfinałów jego konkurencji łapali kontuzje?
Autor: Likers
Data: 07-09-2010 17:30:11
Bonin miał po prostu gorszy dzień w walce z Hayem. Nie wiem może problemy związkowe.:)
Autor: Hammer5
Data: 07-09-2010 18:38:02
Ja nie oceniam źle Harrisona. Swóje dalekie miejsce w rankingach stara się nadrobić ostrością wypowiedzi. To byłby pojedynek moim zdaniem podobny do pojedynku np Adamka z Saletą. Kiepski już brytyjski bokser (choć kiedyś był nadzieją wielką) dostał mega szansę od wielkiego mistrza. Facet nie ma praktycznie żadnych szans w starciu z Haye.
Autor: RaFIChWdP
Data: 08-09-2010 01:56:56
Tak jest Audley skoncz te błazenade Haye`a to by byloby najlepsze dla boksu porażka pyskacza z rąk zasłuzonego emeryta dla Wlk B
Kalendarz imprez
