60 SEKUND Z RICARDO MAYORGĄ

Dodano: 27 lipca 2010 16:06
60 SEKUND Z RICARDO MAYORGĄ
Wojciech Czuba, Boxing News
Obraz własny

Szybki wywiad z pewnym siebie, charakternym, twardym, ale dzięki temu uwielbianym przez miliony kibiców boksu na świecie, Ricardo Mayorgą (28-7-1, 22 KO). Ringowy zabijaka z Nikaragui, który nokautował i sam był nokautowany, zawsze w ringu gwarantował emocje. W okresie szczytu pięściarskiej formy, jego granitowa szczęka i potworna siła ciosu, zyskały mu rzesze zwolenników. Wielu zarzuca ‘El Matadorowi’ iż boksował siłowo, prosto, często bez żadnej techniki i strategii. Być może właśnie to słynne przyjmowanie ciosów przeciwnika na szczękę, bez zmrużenia okiem, szaleńcze ataki i obszerne ciosy, które gdy dochodziły celu, wprost urywały głowy, zapewniły mu tak wielką popularność. Mający już 37 lat na karku zawodnik ostatni raz boksował w 2008 roku, przegrywając przez KO z Shane'em Mosleyem. Czy zobaczymy go jeszcze na bokserskim ringu, nie wiadomo. Tymczasem, poniżej przedstawiamy krótki wywiad z tą barwną postacią boksu zawodowego.- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?Ricardo Mayorga: Dwanaście lat.- Pierwsze bokserskie wspomnienie?RM: Pamiętam dokładnie moje wszystkie 112 walk.

- Co cię inspiruje?RM: Wspaniałą inspiracją dla mnie, było obejrzenie na żywo walki Sugara Raya Leonarda z Tommym Hearnsem, we wrześniu 1981 roku.- Najlepszy pięściarz?RM: Sugar Ray Leonard.- Najlepsza walka, którą widziałeś?RM: Oczywiście ta, w której Leonard pokonał Hearnsa w ich pierwszym spotkaniu.- Twój posiłek przed walką?RM: Spaghetti.- Co robisz żeby się zrelaksować?RM: Korzystam z życia (śmiech).  - Ostatnia czynność przed walką?RM: Nie mam żadnej.- Jak trenujesz pomiędzy walkami?RM: Normalnie, tak jak podczas przygotowań przed pojedynkiem.- Typowe śniadanie?RM: Chleb i jajka.- Co jest najtrudniejsze w byciu bokserem?RM: Najgorsze dla mnie jest trzymanie wagi.- Ulubiona muzyka?RM: Wszystko po trochę. Najbardziej lubię Salsę, Celia Cruz jest wspaniałą piosenkarką.- Ostatnia książka jaką przeczytałeś?RM: To nowa książka, która ukazała się właśnie w Nikaragui, ‘Historia zwariowanego faceta’, trochę podobna do mnie (śmiech).- Ulubiony film?RM: Filmy z Jamesem Bondem.- Jakim autem jeździsz?RM: Czerwoną Hondą Prelude.- Gdzie trenujesz?RM: W Miami, w różnych salach, trenuję tam gdzie czuję się dobrze.- Jak wygląda Twój trening?RM: Rano zawsze biegam, a potem wykonuję dużo ćwiczeń koordynacyjnych. Po południu wracam do sali treningowej i spędzam tam dwie, czasami dwie i pół godziny wykonując typowo bokserskie ćwiczenia. - Najgorszy przeciwnik?RM: Cory Spinks, bo to był strasznie cwany mańkut.- Jakie suplementy stosujesz?RM: Żadne, tylko ryż i fasolę (śmiech).- Czym zajmowałbyś się gdybyś nie był bokserem?RM: Nie mam pojęcia, ale może coś w rodzaju pracy Ala Capone (śmiech).- Ostatnie miejsce w którym byłeś na wakacjach?RM: W Hondurasie.    - Ulubiona drużyna?RM: Drużyna narodowa Brazylii.- Aktualnie najlepszy bokser według Ciebie?RM: Uważam, że jest to Floyd Mayweather Junior.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Krytyk
Data: 27-07-2010 16:47:52
Aha, to dlatego Ricardo pali papierosy żeby utrzymać wagę. Zawód Ala Capone... Dobrze, że został bokserem. Taki zabijaka przydałby się do MS 13.
Autor: iron
Data: 27-07-2010 17:21:56
Ja mam nadzieje że jednak zobaczę go w mma
Kalendarz imprez