BRADLEY: NIE BOJĘ SIĘ PORAŻKI
Dodano: 20 lipca 2010 12:31
Autor: Redakcja, fighthype
Zdjęcie: Obraz własny
- Przez całą moją karierę ciągle słyszę, że jestem za mały, za niski, że brakuje mi ciosu i nie jestem zbyt zdyscyplinowany. Nie jestem też podobno dobrze ułożony technicznie, ale ciągle wygrywam - powiedział po sobotnim zwycięstwie Timothy Bradley (26-0, 11 KO), który udanie zadebiutował w wadze półśredniej pokonując wyraźnie na punkty Luisa Carlosa Abregu
- Chcę rywalizować tylko z najlepszymi. Jeśli chce się do czegoś w życiu dojść, to trzeba ryzykować. Wielu zawodników jest chronionych, bo boją się ryzyka i porażki. Mnie przegrana nie przeraża, ponieważ wiem, że ona może uczynić mnie jeszcze lepszym bokserem. Jestem typem zwycięzcy - zakończył Bradley, do którego cały czas należy pas federacji WBO w wadze junior półśredniej.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hammer5
Data: 20-07-2010 12:39:46
Oj boisz się panie nazwiska Alexander.
Autor: htchd2
Data: 20-07-2010 12:46:57
To jest postawa godna mistrza ,szkoda że Floyd tak nie myśli i boi się pac mana
Autor: odyniec
Data: 21-07-2010 07:21:12
szkoda ze wielu dzisiejszych miszczow i pretendentow tak nie mysli (Haye, Povietkin, Solis, Floyd itd)
Kalendarz imprez
