MARTIROSYAN WCIĄŻ NIEPOKONANY

Dodano: 6 czerwca 2010 05:16
MARTIROSYAN WCIĄŻ NIEPOKONANY
Maciej Dąbkowski, Informacja własna
Obraz własny

Ormianin Vanes Martirosyan (28-0, 17 KO) wygrał poprzez  jednogłośnią decyzję sędziów swoje starcie z Joe Greene (22-1, 14 KO) i nadal może się legitymować rekordem bez porażki. Pojedynek poprzedzający walke Cotto - Foreman był toczony w dość intensywnym tempie jednak żadna ze stron nie posiadała znaczącej przewagi. Częściej trafiał jednak Martirosyan a Greene swoje ataki przeprowadzał dość chaotycznie.

W ostatniej 10 rundzie po kombinacji lewy-prawy ze strony ormianina, Greene zachiwał się i lekko dotknął maty ringu. Sędzia główny zdecydował się liczyć amerykanina, co mogło być decyzją trochę zbyt pochopną - jednak nie zmieniąjącą ogólnego stanu rzeczy. 

Punktacja sędziów wyglądała następująco: dwa razy 96-93 i 98-91 dla Martirosyana. Ormianin tym zwycięstwem zachował tytuły NABF oraz WBO NABO kategorii junior średniej.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: jerry
Data: 06-06-2010 06:31:03
Green silny , toporny , schematyczny liczacy na jeden cios . Martirosyan go po prostu obskoczyl i wypunktowal , ma dobry lewy hak ale prawe proste jakies takie anemiczne .
Autor: lucyfair
Data: 06-06-2010 10:59:16
No i chyba zdarzyło mu się kilkakrotnie zadać nieczysty cios...
Autor: Hammer5
Data: 06-06-2010 13:13:46
Negatywnie mnie ten Ormianin przekonał do siebie. Nie mógł sobie z prospektem poradzić. Sam Roach stwierdził, że on jest dobry lub średni w zależności od dnia, jaki ma. Tu pokazał się kiepsko.
Kalendarz imprez