WYWIAD. MATEUSZ MASTERNAK

Dodano: 8 maja 2010 22:35
WYWIAD. MATEUSZ MASTERNAK
Marcin Mlak, Informacja własna
Obraz własny

Zapraszamy na wywiad z Mateuszem Masternakiem (19-0, 14 KO), który swój kolejny pojedynek ma zaplanowany na 12 czerwca.

MATEUSZ MASTERNAK - SERWIS SPECJALNY >>

Marcin Mlak: Ostatnio mogliśmy znowu zobaczyć cię na ringach niemieckich. Rywal był jaki był, czy takie występy, to sposób na zaistnienie na tamtym rynku?Mateusz Masternak: Tę walkę traktuję tylko jako pokazanie się niemieckiej publiczności. Może mnie ktoś zauważy i zaproponuje coś ciekawego. Z drugiej strony, była to moja ostatnia walka, z takim przeciwnikiem. Jeżeli nie będziemy mieli wpływu na przeciwnika, to wycofuję się z takiej konfrontacji.

- Czyli liczysz na większe przetarcie, na tamtej arenie?MM: Tak. Chciałem pokazać trochę więcej moich umiejętności. W tej walce niestety nie mogłem. Było to przykre.

- Ostatnią poważną walkę miałeś w Katowicach z Araamim. Pewna wygrana, jednak w półdystansie miałeś troszkę kłopotów. Pracujesz nad tym?MM: W tej walce wyszła moja waga, która jest niska, jak na cruiser (87kg). Araami w dniu walki miał ponad 90 kg i czułem to, zresztą było to widać. W półdystansie spychał mnie, miał przewagę fizyczną. Mam też zastrzeżenia do mojej lewej ręki. Nie pracowała jak należy. Teraz pracujemy nad lewym prostym, żeby był szybszy i dynamiczniejszy. Ta walka pokazała mi, że w zwarciu można walczyć nieczysto. To jest dla mnie nowe doświadczenie. Zawsze chciałem boksować fair.

- No właśnie, walka z Huckiem, byłaby ryzykiem. On często fauluje...MM: Na pewno nie wychodziłbym w roli faworyta. Natomiast nie czekałbym na to, kiedy mnie uderzy, jak to robi większość jego rywali. Huck jest bardzo otwarty, chaotycznie atakuje, można go kontrować i spowodować, że walka zakończy się przed czasem. Mam nadzieję, że kiedyś dostanę szansę walki z nim i pokażę jak należy walczyć z takim zawodnikiem.

- Ostatnio Maccarinelli pokonał Kotlobaya, gdzie stawką był pas EBU. Niedługa wraca Arslan, który zaboksuje z Hereliusem, o tymczasowe mistrzostwo WBA. Każdy z tych Panów jest w Twoim zasięgu?MM: Zobaczymy jak odbuduje się Maccarinelli, który na dobrą sprawę nigdy nie był wybitnym pięściarzem. Rosjanin to bardzo przeciętny zawodnik. Arslan i Herelius też są w moim zasięgu. W najbliższej przyszłości chciałbym zaboksować z zawodnikiem tego pokroju.

- Jak się odniesiesz do absencji Jonesa, czempiona WBA?MM: Mając za promotora Dona Kinga, to wszystko jest możliwe. Jones jest jednym z lepszych cruiserów. To jest zawodnik, który mógł się przyczynić do dużej promocji tej kategorii w USA.

- Wiem, że pracowałeś na siłowni. Nad czym konkretnie się skupiłeś?MM: Chciałem się wzmocnić. Zrobiłem sobie przerwę od zajęć typowo bokserskich. Moja muskulatura się poprawiła. Generalnie to chcę poprawić siłę i dynamikę. Jak na razie idzie to w dobrym kierunku. Czuję się szybszy i silniejszy. Myślę, że w najbliższej walce pokażę, że moje ciosy mają większą wymowę, a mój lewy prosty będzie boleśnie żądlił.

- Teraz jesteś na zgrupowaniu w Wiśle, jakieś konkretny termin walki?MM: Mamy datę walki, jest to 12 czerwca. Mam nadzieję, że ten okres zgrupowania przepracuję jak należy i spotkam się z wymagającym rywalem.

- Okupujesz 16 pozycję w zestawieniu WBC. Czy oznacza to, że nie masz ludzi, którzy powinni zadbać o twoją pozycję?MM: Po walce z Araamim miałem katapultować w rankingach, niestety tak się nie stało. Kto zawinił? Na pewno nie ja.

Wywiad autoryzowany 08.05.2010.Rozmawiał: Marcin Mlak

Więcej informacji: Mateusz Masternak
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: radek
Data: 09-05-2010 00:05:12
w ostatniej walce Masternak nauczyl sie faulowac - trzymal wyciagnieta lewa reke, by uderzyc prawym prostym, ktorego przeciwnik nie mogl widziec - walka z Araamim naprawde nauczyla go czegos nowego walka z Araamim przebiegla czesto w zwarciu ze wzgledu na wielkosc ringu na tej gali - byl on naprwde podlych, malych rozmiarow jak dla zawodnika majacego przewage w walce na dystans, czyli Mastera. po serii silowni Mateusz powinie cwiczyc gibkosc i elastycznosc, by nie musial sie wyszarpywac spod liny, tylko umial wysliznac sie pod ramieniem przeciwnika. za duzo (za wczesnie) mysli o rywalach z topu z ktorymi ma duze szanse na wygrana - moze to owocowac zmniejszona motywacja na treningu by dazyc do doskonalosci. z niecierpliwoscia oczekuje kolejnej dobrej walkki Mateusza w Polsce, najlepiej w Łodzi.
Autor: dugen
Data: 09-05-2010 07:47:41
Bardzo lobię tego zawodnika !! W nim upatruje przyszłość polskiego boksu! Na pewno jest wielkim talentem, ma wspaniałe warunki i jest inteligentny. Pewnie on zastąpi nam kiedyś Tomasza
Autor: lukaszenko
Data: 09-05-2010 09:26:37
Master powinien wlasnie zawalczyc z kims pokroju Maccy nawet juz teraz..Huck ciut za wczesnie jednak ale za rok dwa mysle ze bedzie gotow..
Autor: Daw
Data: 09-05-2010 10:52:21
Moim zdaniem to jest tylko kwestia czasu kiedy Master zostanie mistrzem swiata,a najbardziej bym chcial zeby o te mistrzostwo zawalczyl z Huckiem ktory jest jak najbardziej do pokonania przez Mateusza.
Autor: piotr
Data: 09-05-2010 11:56:03
Master powinien złapać wagę. 87 kg w czasie walki to mało. W Cruiser bokserzy ważą często w czasie walki 93-94.
Autor: odyniec
Data: 10-05-2010 08:55:53
o czym wy piszecie ? chcecie zeby ktos chlopaka fest obil i zeby mu boks z glowy wybil? dajcie mu czas i nie nakrecajcie aftosfery oczekiwania na mistrza bo on zadnym mistrzem poki co nie jest i wypuszczenie go teraz na kogos kto umie cos to dla niego wyrok a Huck to juz kompletnie nie dla niego skoro ostatni kelner naciskal go a on sie gubil strasznie w obronie wiec Huck by go zmiazdzyl
Kalendarz imprez