NISHIOKA WCIĄŻ ZADZIWIA

Dodano: 30 kwietnia 2010 21:13
NISHIOKA WCIĄŻ ZADZIWIA
Łukasz Furman, Informacja własna
Obraz własny

34-letni Toshiaki Nishioka (36-4-3, 23 KO) kontynuuje wspaniałą serię zwycięstw. Dziś w południe czasu polskiego Japończyk już po raz czwarty obronił tytuł mistrza świata federacji WBC kategorii super koguciej, czy też jak kto woli junior piórkowej.

Nishioka, który jest mańkutem, na początku piątej rundy trafił niepokonanego dotąd Balwega Bangoyana (15-1, 6 KO) potężnym lewym sierpowym i w zasadzie to był już koniec walki. Co prawda młodszy o jedenaście lat pretendent z Filipin zdołał się podnieść na osiem, ale chwiał się na nogach i dla rozpędzonego championa był już łatwym łupem. Po kilku następnych ciosach sędzia przerwał pojedynek i ogłosił zwycięstwo panującego mistrza przez TKO.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hammer5
Data: 01-05-2010 00:31:47
Lubię Japończyków. Czy to Hasegawa, Aoh, Nishioka czy Kameda. Oni mają serce do walki jak rzadko którzy bokserzy.
Autor: kartofelek
Data: 01-05-2010 10:50:28
Nishioka ma niezłe walnięcie w lewej np w walce z J Perezem na terenie wroga wyglądało to dosc dziwnie bo praktycznie nie zadawał wcale ciosów tylko przyczajony poruszał sie po ringu i nagle po parunastu minutach walki wyprowadził jeden cios po którym Pereza zbierano z ringu
Kalendarz imprez