FROCH: DWA NAJBLIŻSZE ZWYCIĘSTWA UCZYNIĄ MNIE WIELKIM

Dodano: 21 kwietnia 2010 08:01
FROCH: DWA NAJBLIŻSZE ZWYCIĘSTWA UCZYNIĄ MNIE WIELKIM
Leszek Dudek, boxingscene.com
Obraz własny

Już w najbliższą sobotę, Carl Froch (26-0, 20 KO), mistrz WBC w kategorii superśredniej, w ramach turnieju Super Six zmierzy się z Duńczykiem Mikkelem Kesslerem (42-2, 32 KO). "Kobra" twierdzi, że pokonanie odwiecznego rywala - Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) - nie uczyniłoby go wielkim. Walijczyk wycofał się z boksu na początku 2009 roku. Niedawno w mediach ponownie zrobiło się o nim głośno, głównie za sprawą afery narkotykowej.

- Najbliższe miesiące zadecydują o tym jak zostanę zapamiętany. Pokonanie Kesslera i Abrahama uczyni mnie wielkim. Zwycięstwo nad Calzaghe nie dałoby mi tak wiele. W jego rekordzie brakowało wielkich nazwisk. Jeśli mam być szczery, to pojedynek z nim byłby dobry, ale nie wielki. Ludzie zastanawiają się: "Ale kogo właściwie pokonał Calzaghe?". Bardzo dobre pytanie. Wygrał ze starzejącymi się Jonesem i Hopkinsem, ale na deski rzucił go nawet Byron Mitchell. Jestem przekonany, że znokautowałbym go w dobrym stylu. Jestem zadowolony, że mogę skupić się na walce z Mikkelem - powiedział 32-letni Brytyjczyk.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: puncher48
Data: 21-04-2010 08:28:57
"Pokonanie Kesslera i Abrahama uczyni mnie wielkim" oby nie było tak "porażki z Kesslerem i Abrahamem bedą dla mnie równią pochyłą które uczynią ze mnie syzyfa światowych ringów" jak w dowcipie jeszcze chwila i będzie z górki pomyślał syzyf 10 metrów przed szczytem no i spadł", chociaż gwoli ścisłości Froch jest wyjątkowo pokraczny w tym swoim boksowaniu, a zarazem skuteczny, może to ta jego nieprzewidywalność w ruchach sieje popłoch wśród rywali, nie należy równiez zapominać o betonowej szczęce ale z tym to Abraham sobie powinien poradzić.
Autor: Jablo
Data: 21-04-2010 08:57:09
Bardzo ciekawy przypadek ten Froch. Zaszedl dalej niz komukolwiek sie wydawalo ogladajac jego styl walki. Jestem ciekaw naprawde jego kolejnych walk.
Autor: glaude
Data: 21-04-2010 09:57:44
Carl- Joe miał 500 x szybsze ręce od Ciebie, słabsze, ale szybsze. Ty nawet ruchy masz niezborne. Oglądając Cię ma się wrażenie, że nie panujesz nad swoim ciałem. Wygląda to tak jakbyś sam nie wiedział, gdzie za chwilę staniesz, którą ręką uderzysz i w jakim kierunku. Czasami mam wrażenie, że jesteś robotem, którym ktoś steruje z ukrycia joistickiem- niezniszczalnym robotem z dużą siłą. A jak ich obu (Kesslera i Abrahama) pokonasz, to już będziesz największy? Czy dalej będziesz powtarzał mantrę o Calzaghe?
Autor: odyniec
Data: 21-04-2010 10:54:40
wtedy Bute
Autor: Daw
Data: 21-04-2010 11:39:15
Ja nie widze cie w roli zwyciescy ani z Kesslerem ani z Abrahamem wiec pomarzyc sobie mozesz o stwierdzeniu,ze ty jestes wielk,chyba sobie kpisz!
Autor: lukaszenko
Data: 21-04-2010 12:37:22
Carl Froch..Do niedawna bokser, ktorego poprostu nieznosilem, za styl bycia i boksowania..Teraz nieco przychylniejszym okiem patrze na niego..Moze nie jest wirtuozem boksu ale cholera ma w tym sporcie troche szczescia a to jest takze bardzo wazne..Do tego w medialnych pyskowkach radzi sobie wybornie heh..
Autor: tonka
Data: 21-04-2010 13:16:15
lukaszenko Jeżeli kochasz tzw. cream de la cream boksu, to raczej Froch nie ma z tym określeniem nic wspólnego. Ja go nie cierpię jak zawsze i mam nadzieje, że w końcu ktoś go uwali, bo większego "surowego" farciarza to ja przez ostatnie lata nie widziałem. Martwię się tylko o psychikę Kesslera, bo jeżeli walczyłby ten dawny Mikkel, to byłbym spokojny. Froch ma tylko siłę ciosu i wydaje się psychicznie betonowy. Nic więcej.
Autor: lukaszenko
Data: 21-04-2010 14:27:41
tonka Wlasnie za tego farta ma u mnie odrobine wiecej sympatii hehe..Na marginesie nie sadze aby Kessler dal rade uwalic Frocha..Chetnie obejze za to Froch vs Abraham:)..Dwoch cepiarzy z dynamitem w lapach;)..moze nie bedzie to kwintesencja boksu ale pewnie niezla mlocka heh..
Autor: Melock
Data: 21-04-2010 14:30:21
Kim jest Calzaghe teraz to każdy wie ale sportowo był wielki i Froch zwyczajnie pieprzy. Był nie do przejścia.
Autor: tonka
Data: 21-04-2010 14:41:11
lukaszenko Nooo...Froch z Abrahamem, "ta technika, ta lekkość i finezja obydwu" :D Przecież oni się pozabijają - też chcę to widzieć :)
Autor: lukaszenko
Data: 21-04-2010 14:43:07
To bedzie rzez w ringu..Abraham po tej porazce z Dirrelem bedzie chial na sile urwac lep Frochowi i na odwrot hehe..
Autor: cams95
Data: 21-04-2010 16:31:34
Nie cierpię oglądać tego boksera. Prosty, słabo wyszkolony technicznie cepiarz. "Uczynią mnie wielkim..." - ta chyba przegranym. Trzymam kciuki za Kesslera i mam nadzieję że da Frochowi dobrą szkołę boksu.
Autor: Bezol38
Data: 21-04-2010 21:07:59
Zycze mu zeby zostal znokaltowny za te glopie wypowiedzi na temat Calzaghe.
Autor: eLSzabeL
Data: 21-04-2010 21:30:12
Froch wygra przez KO W ostatnich rundach
Kalendarz imprez