STEWARD: REWANŻ PACQUIAO vs COTTO BARDZO MOŻLIWY

Dodano: 16 kwietnia 2010 05:43
STEWARD: REWANŻ PACQUIAO vs COTTO BARDZO MOŻLIWY
Leszek Dudek, boxingscene.com
Obraz własny

Emanuel Steward, nowy szkoleniowiec Miguela Cotto (34-2, 27 KO), jest przekonany, że może dojść do rewanżowej walki z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO), jeśli jego podopieczny 5 czerwca zdoła pokonać mistrza WBA wagi junior średniej - Yuri Foremana (28-0, 8 KO) na Yankee Stadium w Nowym Jorku.

- Oczywiście, że to możliwe. Już wcześniej mówiłem, że na walkę Pacquiao-Mayweather nie ma co liczyć, bo nigdy do niej nie dojdzie - twierdzi wybitny trener. - Jeśli Miguel będzie chciał tego rewanżu, Top Rank zrobi wszystko, by do niego doprowadzić. Miguel jest jednym z najlepszych techicznie pięściarzy jakich kiedykolwiek widziałem.

- To jeden z największych talentów pochodzących z Puerto Rico, a przecież to dom takich sław jak Felix "Tito" Trinidad i Wilfredo Gomez - zachwala Steward. - Miguel jest od nich szybszy i lepszy technicznie. On czuje, że porażka z Pacquiao była dla niego upokarzająca i chce zmierzyć się z nim po raz drugi. Walka z Mannym zaczęła się bardzo dobrze, ale potem przyszły problemy z balansem. Teraz nad tym pracujemy. Miguel będzie miał lepszą równowagę i będzie dużo szybszy. Zobaczycie nowego, innego Cotto.

- On zdaje sobie sprawę z wagi tej walki - powiedział Steward. - Wie, że to dla niego duże wyzwanie. Potrafi jednak poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami i znajduje motywację do ciężkiej pracy.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: zelazo
Data: 16-04-2010 07:26:54
Cotto w starej formie i nie wygłodzony jak oststnio (147 przed i w dniu walki to jakby zszedł kategorie niżej) spokojnie moglby walczyc z Pacmanem, ale to chyba nigdy nie będzie miało miejsca
Autor: reserved
Data: 16-04-2010 07:43:54
bez sensu,pchła go znow zajedzie."na przetarcie" margarito a potem lejty od floyda
Autor: vOlume
Data: 16-04-2010 10:20:47
W pierwszych rundach tego pojedynku przewagę miał Cotto. Wydawało mi się, że tą walkę wygra na punkty. No ale stało się jak się stało. Może faktycznie po wprowadzeniu poprawek jest w stanie załatwić ĆPacquiao...
Autor: tonka
Data: 16-04-2010 11:19:44
Prawda jest taka, że Pacman (pomimo ambitnej postawy przeciwnika) zdeklasował Cotto. Uważam, że bez sensu byłby rewanż. On nie jest w żadnej mierze uzasadniony. Szkoda zdrowia Miguela.
Autor: lukaszenko
Data: 16-04-2010 15:00:48
Ja nie chce juz ogladac rewanzu..takze uwazam ze to byla deklasacja i Cotto to nie ten sam kaliber co Manny...
Autor: Daw
Data: 16-04-2010 16:53:33
A ja nie mam nic przeciwko temu rewanzowi moze Steward by byl kluczem to wygrania z Mannym.
Kalendarz imprez