RUIZ: BOJĘ SIĘ, ŻE MNIE OSZUKAJĄ

Dodano: 2 kwietnia 2010 10:13
RUIZ: BOJĘ SIĘ, ŻE MNIE OSZUKAJĄ
Wojciech Czuba, The Sun
Obraz własny

John Ruiz (44-8-1, 30 KO), zwany Milczkiem, w sobotę zamierza zrobić wszystko, aby pas WBA należący aktualnie do Davida Haye (23-1, 21 KO) zabrać ze sobą do USA. 38- letni Ruiz był już w przeszłości dwukrotnie mistrzem świata wagi ciężkiej i jak twierdzi, jest teraz w fenomenalnej formie, aby zostać nim ponownie. Czy jednak doskonałe przygotowanie fizyczne wystarczy ‘Milczkowi’ do zwycięstwa?

Mierzący 188 cm wzrostu zawodnik z Ameryki uważa, że walcząc w Niemczech z Valuevem, został dwa razy okradziony ze zwycięstwa. Tego samego obawia się w Anglii. Twierdzi iż zawodnik boksujący na własnym terenie jest przez sędziów traktowany bardziej przychylnie. Duży wpływ na ich decyzję mają także wierni i tłumnie zgromadzeni kibice.

- Nie ma nic gorszego w boksie niż sytuacja kiedy wywalczysz zwycięstwo, ale sędziowie dają je w prezencie twojemu rywalowi. To ciemna strona tego sportu. Mam nadzieję, że walka z Haye jest zbyt dużym wydarzeniem i do tego nie dojdzie.

Jego sobotni przeciwnik, 29-letni David Haye, tytuł WBA wywalczył pokonując w Niemczech na punkty ‘Bestię ze Wschodu’. W jego wyprawie po tytuł towarzyszyły mu rzesze jego wiernych fanów, których Ruiz obawia się jak ognia.

- Angielscy kibice są niesamowici. Tamtej nocy w Niemczech wpłynęli na decyzję sędziów. Tłum ma niezwykłą siłę. Potrafi manipulować sędziami, swoją obecnością i żywiołowym, fanatycznym dopingiem. Często w takich sytuacjach sędziowie przyznają rundy zawodnikowi, mimo, że je przegrał.

- Haye wygrał wtedy z Valuevem, ale dla mnie to bardzo dobrze. Jak sobie pomyślę, że miałbym z nim walczyć po raz trzeci w Niemczech, to bym się chyba załamał. A tak, mam okazję znowu walczyć w Anglii, a tutaj mój rekord to 6 walk i 6 zwycięstw!

‘Hayemaker’ przyznawał w brytyjskiej prasie, że bardzo uważnie przestudiował wiele pojedynków Amerykanina. Jednakże Ruiz obejrzał tylko jedną jego walkę, właśnie tą z potężnym Rosjaninem.

- Jedyne na co zwróciłem moją uwagę oglądając to starcie, to jego szybkość. On jest zdecydowanie pięściarzem, który bardzo dużo porusza się po ringu. Spodziewam się, że wyskoczy w sobotę i zacznie tańczyć i zadawać błyskawiczne ciosy, ale moim zadaniem będzie ograniczyć tę jego ruchliwość. Mam zamiar narzucić mu swoje warunki i nie pozwolić na to, co zawsze wyrabia.

Na zakończenie pewny siebie John, podsumowuje swój pojedynek z Londyńczykiem następująco:

- Wszyscy dostają od życia drugą szansę i ja właśnie taką otrzymałem. Dlatego w sobotę wieczór w Manchesterze, wykorzystam ją w stu procentach!

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: YOTTERS
Data: 02-04-2010 10:21:40
"Nie ma nic gorszego w boksie niż sytuacja kiedy wywalczysz zwycięstwo, ale sędziowie dają je w prezencie twojemu rywalowi." Chyba zapomniał walkę z Andrzejem.
Autor: JIN
Data: 02-04-2010 10:23:54
To jak się obawiasz,ze Cie oszukają to wygraj zdecydowanie a nie runda za rundę x_x Nie znoszę bokserów z takim podejściem, nie ma w sobie 'genu mistrza'. Poza tym, teraz z Haye będą robić pyskatego oszusta Z Pacmana Koksiarza ? A z Dirrela aktora ringowego ?
Autor: lukaszenko
Data: 02-04-2010 10:37:05
Ruiz skoncz pier...ic..Dostaniesz lomot najnudniejszy mistrzu swiata..
Autor: Legionnaire
Data: 02-04-2010 10:40:26
Haye powinien wygrac i to zdecydowanie ale po walce Abrahama nie jestem juz niczego pewien.
Autor: Laik
Data: 02-04-2010 10:41:04
YOTTERS, Widzę,że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.Potrenuj trochę. JIN, Co to znaczy zdecydowanie?Wygrana,to wygrana.
Autor: Laik
Data: 02-04-2010 10:42:38
Jeśli chodzi o wynik,to Pipka raczej pokona Milczka bez większych problemów...
Autor: JIN
Data: 02-04-2010 10:54:24
Laik, Zdecydowane zwycięstwo to takie kiedy całą walkę albo większość ktoś jest stroną dominującą. Kiedy sędzia liczy rywala no albo oczywiście posyła na deski lub zmusza sędziego do przerwania pojedynku. Niech nie liczy na zwycięstwo na punkty gdy np. Wygra 4, 4 Haye a 4 bedą sporne. Oczywiste będzie,że wygra bardziej aktywny a do takich Ruiz nie należy.
Autor: Dominic
Data: 02-04-2010 10:55:39
Ruiz powienien się martwić raczej o to aby Haye go nie znokautował ! Moim zdaniem ta walka napewno nie skończy się na punkty !
Autor: Melock
Data: 02-04-2010 10:57:54
"Jednakże Ruiz, obejrzał tylko jedną jego walkę. Właśnie tą z potężnym Rosjaninem." Nie wierzę, żeby tak zlał sprawę. To nawet ja jak chce sobie sprawdzić jakiegoś boksera wskakuje na YouTube i w minutę znajduję szereg jego walk. A go to nie interesuje? Nie wierzę.
Autor: KOSTROMA
Data: 02-04-2010 10:58:03
Ruiz-Gołota jedna z najgorszych walk o mistrzostwo w historii .
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 02-04-2010 10:59:12
prawda... w Anglii lubią robić przekręty... doskonały przykład Dirrell vs. Froch, gdzie pojedynek powinien oscylować w granicach punktacji 115:112 dla Andre, natomiast rozdarte mordy angielskich kibiców zrobiły swoje i sędziowie, zamiast bazować na walce w ringu, bazowali na reakcji kibiców. Rewanż jest wskazany, i wtedy mam nadzieję, punktacja sędziów będzie zbędna, gdyż Froch zostanie ciężko znokautowany :) A wracając do walki Haye vs Ruiz, to uważam, że David rozprawi się z nim do rundy 8.
Autor: odyniec
Data: 02-04-2010 10:59:23
Ruiz nastepny co uogolnie bo jak go w niemczech przewalili to cala Europa robi walki i tylko w usa jest sprawiedliwosc hahahaha takie samo szambo jak wszedzie (poza niemcami bo tam sie juz skala kończy) Haye to wygra
Autor: bonkers
Data: 02-04-2010 11:07:24
już niedługo zobaczymy ile warty jest ten "zbawca" :]
Autor: Laik
Data: 02-04-2010 11:12:50
odyniec, Nie przsadzaj,gdyby w USA było takie szambo,jak w europie,to np. Joe Calzaghe skończyłby karierę z bilansem: 44-2,32 KO.
Autor: lukaszenko
Data: 02-04-2010 11:18:20
Laik Nie przesadzaj..Pijesz do walk z Hopkiem i Jonesem..Obie walki joe wygral zbyt zdecydowanie aby mozna bylo walek ukrecic..
Autor: Laik
Data: 02-04-2010 11:22:55
lukaszenko, Z Hopkinsem zbyt zdecydowanie?? Nie przesadzaj :)
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 02-04-2010 11:26:23
z Hopkinsem bój akurat był wyrównany, RJJ przegrał zdecydowanie.
Autor: lukaszenko
Data: 02-04-2010 11:27:23
Laik Z Hopkiem sprawa dyskusyjna ale no Jonesa to troszke sponiewieral a wrecz osmieszyl..
Autor: odyniec
Data: 02-04-2010 11:27:42
tak samo tam wszystko zalezy od ukladu promotorskiego tyle ze najwieksze walki jakie ogladamy z usa to zawodnicy z rownie silnycg teamow o podobnej sile przebicia a pamietasz jak King byl na topie jakie szly walki? w niemczech ida chamskei walki bo tam jest tylko Kohl i Sauerland i zadko walcza przeciw sobie
Autor: drag
Data: 02-04-2010 11:36:13
wazne zeby 24 kwietnia dobbre bylo sedziowanie :) a jak Ruiza oszukuja to nawet sie uciesze , wole juz Haye jako mistrza i realna opcje unifikacji z bracmi.
Autor: kopernik
Data: 02-04-2010 11:54:28
Z pewnoscią takich obaw nie miał w walce z Andrzejem. - przekręt Stawiam na wyraźną wygraną Haye.
Autor: mixtype
Data: 02-04-2010 16:50:56
Ruiz... i co? Czeka cię KO!
Autor: MyStyle
Data: 02-04-2010 17:01:43
Ruiz przegra nie widze szans dla niego Golota tez moglby w walce z Ruizem troszke inaczej zawalczyc idąc tropem JINA bo po co sie tulil z Ruizem ?
Autor: maddog
Data: 02-04-2010 18:54:36
John,liczę na Ciebie...
Autor: eLSzabeL
Data: 02-04-2010 19:56:43
Ruiz nie przegra przez KO jak przegra to na punkty.Haye to ci.... będzie sie bał wymian bo ma podejrzaną szczęke
Autor: Swietlicki
Data: 02-04-2010 20:00:01
Niech sobie przypomni Ruiz walke z Golota. Chce by traktowano go uczciwie, ale gdy na Golocie zrobili przekret i podarowali mu pas to milczal i pas tatrzymal i dobrze bylo. Nie lubie Haye'a bo oprocz gadania nic nie potrafi, ale za te slowa zycze Ruizowi przegranej przez przekret.
Autor: zlodowacenie
Data: 02-04-2010 21:44:51
Gołota przegrał z Ruizem.
Autor: maddog
Data: 03-04-2010 10:27:37
Swietlicki Po pierwsze to nawet gdyby Ruiz przegrał to werdykt nie jest jego winą,ale wygrał jednak,więc nie wiem o co Ci chodzi,trochę obiektywizmu...
Kalendarz imprez