Coraz gorętsza atmosfera towarzyszy ostatnim przygotowaniom do sobotniej gali na M.E.N. Arena w Manchesterze. David Haye (23-1, 21 KO) stanie do pierwszej obrony zdobytego na Nikołaju Wałujewie pasa WBA w wadze ciężkiej, a jego przeciwnikiem będzie wyznaczony przez federację pretendent - były dwukrotny mistrz świata, John Ruiz (44-8-1, 30 KO).
Słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi i zachowań Anglik twierdzi, że jego przeciwnik nie zabiera ze sobą rodziny, bo nie chce by jego najbliżsi patrzyli na nieuchronnie zbliżającą się egzekucję.
- Ja też nie brałbym rodziny, gdyby mieli patrzeć jak ktoś ścina mi głowę - powiedział 29-letni "Hayemaker". - Ruiz zostanie znokautowany i w podświadomości zaczyna zdawać sobie z tego sprawę. Dlatego jego rodzina zostaje w domu. Jestem prawdziwym wojownikiem. Jeżeli czeka mnie wyczerpujący pojedynek, to jestem na niego gotowy. Ruiz skończy nieprzytomny.
Haye zapowiada więc, że powtórzy to, czego do tej pory nie zdołał uczynić nikt poza Davidem Tuą.
- Spodziewam się, że będzie to trudna noc - mówi Haye. - Będą wielkie emocje, ale to ja go znokautuję.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: georgedawid
Data: 31-03-2010 23:31:01
Jestem ciekaw co będzie jak przegra ? Czy kibice oplują go tak jak Haissona po walce z Szprotem ?
Autor: tonka
Data: 31-03-2010 23:35:29
Wolę czyny niż słowa, a poza tym pokonanie "dzisiejszego" Ruiza to jest nie wyznacznik umiejętności wielkiego czempiona wagi ciężkiej za jakiego się pan ma, panie Haye. Znokautuj (albo przynajmniej wysoko pokonaj) Kliczków, Tuę, Povietkina, Arreolę, Adamka...któregoś w wymienionych, a przyznam, że jesteś pan bokserem z klasą i niekwestionowanym mistrzem HW. Do momentu, kiedy nie stanie się to faktem, nie będę brał pana zbyt poważnie.
Autor: tonka
Data: 31-03-2010 23:36:07
to nie jest wyznacznik*
Autor: Luton
Data: 31-03-2010 23:43:34
Wszystko zalezy od formy Haye, bo gdzieś czytałem, że może mieć nadwage na tej walce. Zdrowy prime-Haye Ruiza znokautuje. Ruiza szansa to taka, ze wyjdzie jako zapaśnik, czyli stary dobry Ruiz i zamęczy Haye. Ale raczej Anglik bedzie nieuchwytny, bedzie chodził po ringu jak RJJ i pajacował z głową pochyloną i kręcąc nadgarstkami jak kołowrotkiem przymierzając sie do zadania ciosu.
Autor: eLSzabeL
Data: 01-04-2010 00:23:17
Zesra sie a nie znokautuje ten frajer znowu bedzie uciekal po ringu
Autor: DawidTBG
Data: 01-04-2010 01:04:46
Znokautuje go tak, że będzie nie przytomny, hahaha dobre
Autor: Emilio
Data: 01-04-2010 01:18:58
Chciałbym zobaczyc Haye Vs Tua.
Autor: odyniec
Data: 01-04-2010 07:28:01
toka masz racje ze ta walka nic tak naprawde nie wyjasni podobnie jak Adamek-Estrada ale chetnie obejrze niespodzianke w wykonaniu Ruiza
Autor: morris7
Data: 01-04-2010 08:06:06
Zastanawiam się, czy ten Haye znajduje wogóle czas na treningi? Bo mam wrażenie, że całymi dniami pajacuje i udziela głupkowatych wypowiedzi dla mediów... Rozumiem promocję walki, ale to co wyprawia Haye i poziom jaki sobą reprezentuje, budzi moje zażenowanie. Tak więc będę trzymał kciuki za Ruiza.
Autor: KidDynamite
Data: 01-04-2010 08:26:25
Co jak co, ale jeśli Haye zrani Ruiza jakimś ciosem (w stylu, który opisuje Luton :P) i "poczuje krew" to go skończy, akurat instynktu zabójcy odmówić mu nie można.
Autor: Daro603
Data: 01-04-2010 08:48:34
Może David Hay znokautuje Johna Ruiza... Hay wygra pewne!. Jak nie przez ko to na punkty. Może też być tko. Ruiz z Hayem niema żadnych szans;-)
Autor: lukaszenko
Data: 01-04-2010 09:24:19
Wierze w TKO jak najbardziej na Ruizie..
Autor: morris7
Data: 01-04-2010 09:51:35
Daro603 - głupawe te Twoje komentarze: "wygra pewne", " nie ma żadnych szans" etc. Jeżeli tak piszesz, to raczej nie masz większego pojęcia o boksie. Bo to akurat taki sport, gdzie nic nie jest pewne i niczego nie można na 100 % przewidzieć (vide np. walka Tyson - Buster Douglas)...
Autor: Antonioo
Data: 01-04-2010 11:25:28
Dokladnie Angolu bedzie nokaut jak w ostatniej walce ;) Cos czuje ze z Ruizem dostaniesz baty