MIRANDA: BUTE MI NIE ZAGROZI

Dodano: 27 marca 2010 01:37
MIRANDA: BUTE MI NIE ZAGROZI
Leszek Dudek, fightnews.com
Obraz własny

Prawdopodobnie najsilniej bijący pięściarz kategorii superśredniej, Edison "Pantera" Miranda (33-4, 29 KO), wkracza w decydującą fazę przygotowań do zaplanowanego na 17 kwietnia pojedynku o należący do Luciana Bute (25-0, 20 KO) mistrzowski pas federacji IBF.

Od dziewięciu miesięcy Kolumbijski puncher trenuje pod okiem Joe Goossena, który za cel postawił sobie zrobienie z Mirandy boksera. Jak dotąd trudno ocenić efekty jego starań, bo Edison znokautował ostatniego przeciwnika, Francisco Sierrę (20-3, 19 KO), już w pierwszej rundzie. Pierwszym wyznacznikiem postępów "Pantery" będzie więc od razu walka mistrzowska.

- Już pierwszego dnia nawiązałem z Joe odpowiednią więź. Od tego czasu widzę jak się rozwijam - twierdzi 29-letni Miranda. - Wierzę, że to on jest brakującym składnikiem i razem z nim zdobędę mistrzowski pas. Mając go w swoim narożniku wiem, że osiągnę to, czego chcę.

Do pojedynku z Bute zostały trzy tygodnie i Miranda wydaje się być gotowy.

- Od kiedy przeniosłem się do Kalifornii, zadedykowałem moje życie tej dyscyplinie - powiedział Kolumbijczyk. - Trenuję sześć razy w tygodniu, codziennie po kilka godzin. Jeśli chodzi o psychikę i przygotowanie fizyczne, to nigdy nie czułem się bardziej gotowy. Po raz pierwszy nie mam też problemów z wagą.

Walka odbędzie się w Bell Centre w Montrealu. Lokalizacja nie przeszkadza jednak Mirandzie.

- Kilka razy byłem w Montrealu. Kocham to miasto, bo ono kocha boks. Zdaję sobie sprawę z tego, że Lucian Bute to miejscowy bohater, ale wiem też, że ludzie chcą obejrzeć show - mówi "Pantera". - Dam kibicom to czego pragną. Nie przyjeżdzam po wypłatę. Zamierzam pokonać Bute. Cenię go sobie wysoko, ale gdy jestem w takiej formie, on nie stanowi dla mnie zagrożenia.

- Fani boksu w Montrealu nie będą zawiedzeni jego porażką i utratą tytułu - kontynuuje Kolumbijczyk. - Zamiast tego zauważą we mnie talent i pasję, którą mam dla tego sportu. Będą opuszczać halę szczęśliwi, bo dostaną to, za co płacą. Zobaczą w ringu nieustraszoną panterę, silną i pragnącą zwycięstwa. Chciałbym potem wracać do Montrealu, by bronić tam pasa. To najlepsi kibicie na świecie, zasługują na to.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: StonkaKartoflana
Data: 27-03-2010 08:34:43
Uwielbiam Mirandę niestety obawiam się że Bute jest lepszym bokserem:(((
Autor: ShaneMosley150
Data: 27-03-2010 08:42:27
też go lubię
Autor: Woody100
Data: 27-03-2010 11:21:24
Ja też bardzo lubie Panterę i życzę mu tego pasa, Stać go na to. Podejrzana szczęka Rumuna może być kluczem do zwycięstwa dla Kolumbijczyka.
Autor: Grzywa
Data: 27-03-2010 17:45:28
Bute pewnie jest lepszym bokserem ale wydaje mi sie iz nie bedzie w stanie przeciwstawic sie surowej sile Mirandy. Miranda tez az takim kiepskich bokserem nie jest i mysle iz Bute zabrudzi swoj rekord pierwsza przegrana i to przez TKO. Juz niedlugo poznamy odpowiedz co naprawde wart jest sympatyczny Bute.
Autor: maddog
Data: 27-03-2010 21:16:29
Kibicuję Mirandzie.Bute jest bardzo dobry ale nie jest tak karny jak Miranda,może obróci sie to przeciwko Lucianowi.
Kalendarz imprez