MALIGNAGGI: PO KHANIE HATTON
Dodano: 4 marca 2010 00:50
Autor: Łukasz Furman, thesun
Zdjęcie: Obraz własny
Paul Malignaggi (27-3, 5 KO) 15 maja zaatakuje należący do Amira Khana (22-1, 16 KO) pas WBA kategorii junior półśredniej. "Magic Man" jest pewny zwycięstwa i już planuje rewanżowy pojedynek ze swoim pogromcą z 2008 roku Ricky Hattonem.
"Wiem, że Hatton mnie pobił, ale uczynił to tylko dlatego, ponieważ przez dwa lata współpracowałem z nieodpowiednim trenerem. Od czasu tamtej porażki i zmiany w moim narożniku w każdym kolejnym występie prezentowałem się coraz lepiej. Powtarzam, to nie jego siła była powodem porażki, a zły trener i stracone dwa lata. Po tym jak pokonam Khana, będę chcieć rewanżu z Hattonem" - odgraża się Malignaggi, który przez kilkanaście miesięcy zasiadał już na tronie IBF.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: eLSzabeL
Data: 04-03-2010 01:43:47
Ta pokonasz Khana z tym wacianym pierdolnięciem hahaha.Drugi H.Ch Anderssen
Autor: wojkerr
Data: 04-03-2010 06:50:27
Mam nadzieje ze Khan utrze mu nosa ,a Hatton jest dla niego nie do przeskoczenia.
Autor: Szkodniqq
Data: 04-03-2010 07:38:17
Khan go zniszczy.
Autor: odyniec
Data: 04-03-2010 08:03:02
wkurza mnie ten makaroniarski gamon i jego glupie miny - nie lubie go i nie daje mu szans z Khanem ktory jest w gazie
Autor: zin
Data: 04-03-2010 08:24:32
on nie ma żadnych szans z Khanem , na dodatek myśli , że Hatton jest lepszy od Khana
Autor: RadekFCB
Data: 04-03-2010 09:03:06
Po Khanie to cię czeka szpital kolego.
Autor: Laik
Data: 04-03-2010 09:20:54
ZERO szans z Khanem.Dla Amira przeciwnik idealny.
Autor: tonka
Data: 04-03-2010 12:30:21
Chłoptaś zapomniał, że boksie chodzi o talent, siłę uderzenia i technikę w ringu. 1000 słów wykrzyczanych po każdym pojedynku przez "wacianego" głosem kastrata nikogo znającego swój poziom między linami nie przestraszy. Z Juanem Diazem na punkty mogło się udać, widocznie klient mu podszedł stylem, ale Kahn zafunduje mu KO jak ta lala. Hatton wygrał z nim bezdyskusyjnie, więc po co on gada te farmazony?? Nie lubię typa..
Autor: lukaszenko
Data: 04-03-2010 13:07:53
Malinagi wprost genialny przeciwnik dla Khana..Wata w lapie wiec raczej Amira nie zaskoczy tak jak Prescot..Technicznie mysle ze Khan stoi na wyzszym poziomie, jest szybszy a do tego potrafi uderzyc..Obstawiam KO w tej walce..Oczywsicie na Paulu..
Autor: barbapapa
Data: 04-03-2010 14:40:50
Taak, mcdonald jest winny że jestem gruby i lód jest winny że mam nogę w gipsie
Autor: Daw
Data: 04-03-2010 14:54:50
Nie bedzie zadnego Hattona bo Khan cie sklepie moj tym to wygrana Amira przez TKO!
Autor: dookey
Data: 04-03-2010 16:09:02
obudź się Malignaggi, obudź się
Autor: hitman
Data: 04-03-2010 16:21:14
po tej wypowiedzi widać że Paul to bokserski prymityw. przecież jak winą za porażke z Hattonem uznaje złego trenera to czemu sam w trakcie walki nie wymysli żeby zmienic taktyke??? co on jest uzależniony od trenera czy co?
Autor: poszukiwacz
Data: 04-03-2010 17:11:35
W sumie ten "ulubieniec" Roucha dobrze planuje swoją przyszłość po walce z Khanem. Bo to dość logiczne posunięci, aby spotkało się dwóch przegranych bokserów, którzy doznali ciężkich obrażeń głowy w swoich ostatnich walkach ;)
Kalendarz imprez
