FLOYD: MOSLEY BYŁ SZYBKI NA STERYDACH

Dodano: 3 marca 2010 21:23
FLOYD: MOSLEY BYŁ SZYBKI NA STERYDACH
Łukasz Furman, fighthype
Obraz własny

"Zarobiłem więcej pieniędzy w dwóch ostatnich walkach niż Mosley przez całą karierę" - mówi między innymi Floyd Mayweather (40-0, 25 KO) przed potyczką z Shanem Mosley'em (46-5, 39 KO). Zapytany o przebieg pojedynku "Piękniś" szybko przerwał - "Wszyscy dobrze wiemy, że on był szybki, ale kiedy brał jeszcze sterydy" - zakończył z przekąsem Mayweather.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Deter
Data: 03-03-2010 21:47:59
Oryginalność :)
Autor: aigel4
Data: 03-03-2010 21:48:14
Mam nadzieję że przyjdzie czas na przefasonowanie niewyparzonego ryja Floyda-Sroyda.
Autor: gonzo1992
Data: 03-03-2010 21:51:02
Ku*wa niektorzy tu dziwni sa.. KJazdy chce zarobic pieniadze a floyd je kocha ponad wszystko i chwała mu za to. a ze takie słowa dodaja ogladalnosci i pikanterii to automatycznie ładuja portfel Money'a i Sugar'a
Autor: Aro87
Data: 03-03-2010 22:07:54
Nie lubię Floyda ale jestem realistą on tą walkę wygra... Mosley to fantastyczny pięściarz ale nieco przereklamowany według mnie
Autor: Deter
Data: 03-03-2010 22:08:40
Jeden woli pieniądze, inny ducha sportu. Co w tym dziwnego?
Autor: zin
Data: 03-03-2010 22:14:25
dla mnie najważniejsze jest to , że Floyd to wirtuoz , a te wszystkie gadki koło d... mi latają :) jest nowy wpis na blogu Adamka http://tomaszadamek.com.pl/blog.php#20100303 pierwsze dwa treningi w Huston - polecam !!!
Autor: gonzo1992
Data: 03-03-2010 22:22:29
Deter a czy ty myslisz ze floyd by nie walczył jakby tego nie kochał?? to jego całe zycie jego pasja zyciowa i za to nalezy go szanowac a ze jest 1st of the world to juz inna sprawa
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 03-03-2010 23:19:53
Moim zdaniem Floyd wypyka Mosley'a na punkty :) co nie oznacza, że walka będzie stała na słabym poziomie, wręcz przeciwnie ;D bynajmniej ja mam takie odczucia... a Ci co ciągle zrzędzą jak stare baby, że Floyd obraca się dupą do przeciwnika, niech do kurwy nędzy w końcu sobie kupią okulary, dziękuję, pozdrawiam :)
Autor: Deter
Data: 03-03-2010 23:30:16
gonzo1992 Nie nie myślę tak. Podziwiam go, tak jak i wielu innych.
Autor: weren
Data: 04-03-2010 00:57:46
sorry ale moze niektorzy stwierdza ze gadam głupoty ale co mają sterydy do szybkości bo nie bardzo rozumiem ? z tego co wiem to sterydami można zwiększyć wytrzymałość, masę, siłę ale nic wiecej
Autor: weren
Data: 04-03-2010 01:00:39
generalnie to tą wypowiedzą piękniś sam stwierdził ze dobrał sobie moslaye bo wie że na 100% wygra...sądząc tylko z jego wypowiedzi....nie umiejszam mu bo twierdze że jest znakomitym technikiem ale nie podoba mi się jego styl walczenia
Autor: Deter
Data: 04-03-2010 02:10:41
weren Sterydy są różne, weźmy pod uwagę sprinterów. Swego czasu Marion Jones brała ponad 300 różnych środków dopingujących. Niedawno Dwain Chambers. A Ben Johnson, a Flo Jo? Oczywiście szybkość można w najmniejszym stopniu i wytrenować i wspomóc dopingiem. Ale przecież dla zawodników z samej czołówki wystraczy właśnie bardzo niewiele więcej by wygrać. Problem jednak nie leży w samej szybkści, ale w wytrzymałości szybkościowej. Chodzi bowiem o to, żeby być szybkim i silnym przez 12 rund. Paradoksalnie więc, można przez lepszą wytrzymałość być szybszym.
Autor: odyniec
Data: 04-03-2010 07:46:45
ktos wczoraj pisal ze to fajny i sympatyczny koles - gowno nie fajny - nadety dupek z niewyparzona gębą aczkolwiek boksowac umie, co nie zmienia faktu ze go nie lubie
Autor: Laik
Data: 04-03-2010 09:18:30
odyniec, Floyd jest "fajny i sympatyczny koles" prywatnie.Nie myl tego z trash-talk'iem przed walką.On z Shane'em pewnie razem wymyślali tekst tej wypowiedzi przy piwie :)
Autor: odyniec
Data: 04-03-2010 09:46:12
Laik rozumiem co chcesz powiedziec ale dla mnie to jest zejscie ponizej pewnego akceptowalnego poziomu, wiem ze amerykanie to lubia ale oni lubia tez WWF wiec....
Autor: Laik
Data: 04-03-2010 09:58:00
...więc to gadanie to i tak pół biedy.A jakby bokserzy występowali w kostiumach?Wchodziliby na ring i rozrywali koszulki?W Stanach wszystko możliwe...
Autor: odyniec
Data: 04-03-2010 10:57:47
Laik wtedy bysmy obaj przeszli na forum o np bobslejach ;-)
Autor: Laik
Data: 04-03-2010 12:14:55
hahaha, możliwe.Ewentualnie o pływaniu synchronicznym.
Autor: tonka
Data: 04-03-2010 13:24:28
Tekst Floyda jak spod budki z piwem, pod publiczkę, dla emocji i dla "siana".
Autor: UrbanHorn
Data: 04-03-2010 14:51:29
I właśnie dlatego Pacman nie powinien robić badań - Floyd Pajac Mayweather standardowo wszędzie widzi koks.
Autor: Laik
Data: 04-03-2010 15:46:44
UrbanHorn,odyniec,Deter, Zle rozkminiacie temat.Myślicie,że Pacman nie zrobił testów,bo honor. Można byłoby taką tezę przyjąć,gdyby nie fakt,że się najpierw WYKRĘCAŁ.FAKTY są takie,że najpierw Manny stwierdził,że boi się igieł itd...Gdyby od razu powiedział: "CH.. mu w dupę,nie będzie mi jakiś cieć mówił co mam robić" to by można było jeszcze w to uwieżyć. Zresztą,jakby był czysty,to na oczach świata by się zbadał.Konferencję by zwołał,żeby się pochwalić i poniżyć Floyda.
Autor: Melock
Data: 04-03-2010 15:56:29
On się po prostu nie daje lubić. Zraża do siebie ludzi, widać że szczerzy zęby do kamery ale charakter wychodzi w wypowiedziach. To nie żadne "pod publiczke", bo co za sens puszczać w eter teksty, które go przedstawiają jako prostaka. Ustawione, celowe walki na słowa przed walką to taki mit wyznawców teorii spiskowych. Mieliśmy już coś podobnego przy niedoszłej walce z Pakmanem, gdzie niby miało to rozgrzewać atmosferę a w istocie nie było w tym drugiego dna i do walki nie doszło. Podobnie chamski Haye i jego burackie obrażanie oponentów. Przykładów możnaby mnożyć.
Autor: poszukiwacz
Data: 04-03-2010 17:34:11
Floyd coś podejrzanie dobrze zna się na koksie i skutkach jego zażywania , po prostu chłopak zna życie :).
Autor: tonka
Data: 04-03-2010 19:09:52
"Zresztą,jakby był czysty,to na oczach świata by się zbadał.Konferencję by zwołał,żeby się pochwalić i poniżyć Floyda." Laik, nie każdy myśli Twoimi kategoriami i kategoriami Mayweathera. Powód może być zupełnie odwrotny i na tyle samo procent możliwy, co Twoje spekulacje. Być może Manny na tyle się szanuje, że właśnie na oczach świata nie będzie spełniał każdego "pierdnięcia" Floyda, ażeby nie łechtać jego rozdęte "ego" i się nie uniżać (tego nie wiemy). Zauważ jedno..."Pacman" nie działa na zasadach "Pięknego", nie prowadzi wojen przed walkami. On nie ma tego w naturze...jest raczej pokojowo nastawiony, dlatego nie będzie robił dymów, zwoływał żadnych konferencji, bo wtedy zmieniłby swoje zasady na czyjeś pstryknięcie. I widać, że źle na tym nie wychodzi, będąc obok F.M.Jr najlepszym zawodnikiem bez podziału na kategorie. Pacquiao to Filipińczyk, raczej miły charakter, a w ringu jako prawdziwy niszczyciel robi swoje. Moim zdaniem on unika jak może cyrków i nie ryzykuje utraty wizerunku, nie dając się wciągać w prowokacje. Ciężko to wszystko opisać, ale sprawa o wiele bardziej złożona niż może nam się wydaje. Oprócz boksu Manny ma również plany życia publicznego w polityce, nie zapominajmy o tym. Floydowi raczej działanie publiczne wymagające dobrego wizerunku w przyszłości nie grozi, dlatego robi szopki, żeby obrosnąć w grube miliony na stare lata i game over. Może około 40tki zostanie raperem i stworzy z 50-Centem jakiś projekt. Tylko tyle mu grozi, do tego by pasował :))))
Kalendarz imprez