CALZAGHE: FROCH TO ZEPSUTA...

Dodano: 25 lutego 2010 11:16
CALZAGHE: FROCH TO ZEPSUTA...
Wojciech Czuba, The Sun
Obraz własny

Niepokonany na zawodowych ringach i przebywający od dłuższego czasu na sportowej emeryturze Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) w ostrych słowach zaatakował mistrza świata federacji WBC, Carla Frocha (26-0, 20 KO).

37-letni Calzaghe i 32-letni Froch nie darzą się sympatią i co jakiś czas na łamach brytyjskiej prasy zaciekle atakują się nawzajem. Tym razem, to Walijczyk dał upust swojej złości, co skwapliwie odnotowała jedna z brytyjskich bulwarówek ‘The Sun’.

- Froch wygrał pas, który ja oddałem i od tego czasu nie przestaje wszystkich dookoła obrażać. Wiecie skąd w nim tyle jadu? Bo nie zarabia tyle pieniędzy i żadna telewizja go nie chce, dlatego atakuje cały świat. Zachowuje się po prostu, jak mała, zepsuta dziwka.

Jak widać, nie tylko na naszym podwórku niektórzy pięściarze, mówiąc delikatnie, nie przepadają za sobą. Ciekawe jaką odpowiedź ułoży nie mniej kąśliwa w wypowiedziach ‘Cobra’ z Nottingham, która już 24 kwietnia zmierzy się z wymagającym Mikkelem Kesslerem (42-2, 32 KO).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: odyniec
Data: 25-02-2010 11:31:37
no to teraz sie zacznie - kąśliwi na forum beda mieli uzywanko
Autor: Goral22
Data: 25-02-2010 11:37:22
To sie musi skonczyc w ringu! lub co ostatnio popularne w bokserskim swiecie na sali sądowej!
Autor: eLSzabeL
Data: 25-02-2010 11:39:54
hehe dziwki są przeważnie zepsute to nie nowość.Joe sie wkurwi wróci na jedną walke i zleje Frocha heheee
Autor: odyniec
Data: 25-02-2010 11:44:19
gorzej jak wroci i mu nie wyjdzie - ale by jaja byly
Autor: Deter
Data: 25-02-2010 11:44:51
Nie wróci.
Autor: Lukasz1991
Data: 25-02-2010 12:00:08
Jak Walijczyka i anglika można nazywać ludzmi z jednego podwórza ?
Autor: osi
Data: 25-02-2010 12:04:08
Joe nawet teraz wychodzi do ringu i leje cepiarza Carla. Fakt kobra pokonal dirrela taylora ale joe to nie ta liga dla niego i pewnie wypunktowalby angola .
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 12:14:35
Ten Froch to jest burak..Nie wiem po co przyznaje sie do polskich korzeni a potem robi z siebie blazna..Odliczam dni do walki w ktorej w koncu dostanie po glowie..Nie lubie tego typa wyjatkowo..
Autor: darszal
Data: 25-02-2010 12:20:47
Autor komentarza: osi Data: 25-02-2010 12:04:08 ...Fakt kobra pokonal dirrela... Zwycięstwo dostła w prezencie od gospodarzy pojedynku o ile sobie dobrzez przypominam.
Autor: osi
Data: 25-02-2010 12:34:03
Pojedynek byl wyrownany, dirrel pokazal sie z dobrej strony ale fakt jest taki ze zwyciestwo jest przypisane do rekordu kobry . Pozdr
Autor: osi
Data: 25-02-2010 12:35:05
Chcialbym zobaczyc angola w walce z Abrahamem . Abraham pokazalby miejsce w szeregu i nauczyl troche pokory.
Autor: bolo234
Data: 25-02-2010 12:42:59
Froch wypowiada się bardzo odważnie, noo ale jego walka z Kesslerem da nam odpowiedz , ja bym go tak szybko nie skreślał. Osobiście uważam że turniej wygra Ward, po wygranej nad Abrahamem. nie przepadam za stylem Artura , jest jak dla mnie zbyt siłowy. Uważam równiez ze wynik walki Dirrel -Froch mogl isc w jedna lub 2 strone i to ze wygral froch to nie jest wileka niespodzianka. jezeli Dirrel bedzie zdrowy napewno namiesza w turnieju:)
Autor: tonka
Data: 25-02-2010 12:43:07
lukaszenko Dokładnie tak. Froch, jak na styl, który prezentuje, a nazwałbym to generalnie "techniką uliczną", ma fenomenalny bilans. Cepiarz, wiatrak, farciarz jeszcze nie trafił na swego i szczęście póki co mu sprzyja. Szczerze, to nie rozumiem fenomenu Carla, bo takowy na pewno istnieje, gdy spojrzy się na jego rekord. Nie wie chłopina, co to prawdziwe lanie i na razie się "sadzi" do ludzi po fachu, ale przyjdzie ten dzień i zrozumie, że trochę pokory trzeba w życie wprowadzić. Oby zrobił to Kessler, ale różnie może być po przegranej Mikkela z Wardem. Zależy, czy odbudował się mentalnie. Przewagę psychiczną widzę po stronie Anglika. Dopóki nikt mu nie nakopie, dopóty będzie grał on bezczela.
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 12:47:01
tonka No wlasnie dobre okreslenie Froch to taki cepiarz z niesamowitym fartem..Nie ukrywam ze licze na Kesslera..
Autor: otke
Data: 25-02-2010 12:54:00
Czekam z niecierpliwością na przegrane przez ko Frocha i Haye. Fajnie by było gdyby to już przy następnej walce...
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 12:55:22
otke Co do Frocha to czekam z Toba z niecierpliowoscia:)..Z Hayem tak predko sie nie doczekasz bo Ruiz bedzie robil za mieso armatnie w tej walce..
Autor: bolo234
Data: 25-02-2010 13:05:37
Haye ma to czego nie mają inny tzn. bardzo ale to bardzo szybkie ręce i ogromną siłę. Mówicie że ma szklaną szczęke. ale znajdzie kogośtak szybkiego kto w nią trafi. porównując wyszkolenie techniczne to Froch jest laikiem przy Haye. a innych parametró nie porownuje bo to inne wagi.
Autor: bonkers
Data: 25-02-2010 13:25:39
żebyś się na swoim faworycie nie przejchechał... raz że jeszcze nic w ciężkiej nie pokazał a dwa że w Haya trafiał nawet misiek Frago, robiąc mu niezłe kuku, także bez rewelacji :)
Autor: bolo234
Data: 25-02-2010 13:30:04
tak trafił ale faceta prawdziwego faceta poznaje się po tym jak kończy. To że walka z wałujewewm wygladala tak a nie inaczej to winna taktyki na tak wysokiego zawodnika. ale przeciez w 12 rundzie haye potęznie nim wstrząsnał. Ruiz w ich walce ma niby bazowac na lewym prostym, ale przypuszczam ze walka nie potrwa 4 rund...
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 13:35:21
bolo234 Ja daje Ruizowi gora 7 rundek..A co do walki z Walkiem to na jej podstawie nie ma co w ogole oceniac Haye..Tak jak mowisz byla taktyka, uklady poza ringiem i to zadecydowalo..
Autor: bolo234
Data: 25-02-2010 13:39:45
Lukaszenko Dokładnie równiez zgadzam się z twoja powyższą wypowiedzią. Ruiz schudłz jakies 5kg, ale wątpie zeby mu to pomogło jego prime mineło...
Autor: bonkers
Data: 25-02-2010 13:41:47
ja będe niepoprawny optymista i daje mu pełen dystans :)
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 13:42:28
Dokladnie Ruiz nawet w prime to bokser, ktory mnie nigdy nie zachwycal..Haye to piesciarz blyskotliwy i przetoczy sie po nim..
Autor: tonka
Data: 25-02-2010 13:45:16
Jeżeli Ruiz jest w stanie jeszcze tak mistrzowsko zamęczać klinczami przeciwników jak kiedyś, co dawało mu opinię ringowego nudziarza, to nie będzie zbyt wygodny dla Davida H. Co prawda John w ostatnim, łatwiejszym pojedynku zmienił styl na bardziej widowiskowy, ale na Haye się tak nie otworzy. Raczej wróci do starych, sprawdzonych metod.
Autor: bonkers
Data: 25-02-2010 13:46:46
tak sobie sprawdzałem oststni i jedyny raz Ruiza przed czasem załatwił Tua w '96 także zostaje przy swoim optymistycznym planie :)
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 13:48:10
bonkers Ale za to jak zalatwil;)..A zmnie ciarki przechodza jak pomysle o tamtej "walce"..
Autor: bonkers
Data: 25-02-2010 13:49:30
lukaszenko no i chyba wyciągnął wnioski... bo do tej pory dobrze mu idzie :)
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 13:52:24
bonkers Okej niech wiec Tobie bedzie;)..Daje TKO na Ruizie kolo 7 mej rundy gdy ten zasypany gradem ciezkich ciosow przestaje odpowiadac..Sedzia wkracza i mowi do Ruiza It is Over,a ten mu na to God You Are;))
Autor: tonka
Data: 25-02-2010 13:52:57
Uf, z Tuą ta bomba była potworna, a po 14 latach Tuaman specjalnie nie spuszcza z tonu, zauważcie. Najlepszy przykład Cameron i ciężkie KO z rąk Dawida w 1 rundzie.
Autor: bolo234
Data: 25-02-2010 13:57:08
Tua ma kijowych promotorów, ale ciezko mu bedzie o walke o pas gdyz Władymir ma 2 pasy a tua jest bodajze 3 w rankingu Wbo. nie widze szans walki w ty mroku o pas.... niestety.... Cies Ps. Cieszmy sie że trenerem Tuy jest Roger.. Według Shields Roger i Tomek mogą zdziałać jeszcze wiecej niz gmitruk z tomkiem. Szanuje pana Andrzeja Gmitruka i życze mu jak najszybszeg opowrotu do zdrowia, ale mysle ze by juz wiecej tomka nei nauczyl.A roger i shielkds to nie śmieszny buddy ktory mi podpadl po walce z Dawsonem...
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 13:57:16
tonka W drugiej z tego co pamietam ale KO tez bylo drastyczne;)
Autor: tonka
Data: 25-02-2010 14:01:47
Może i tak, sorry, ale fakt faktem...facet nie obniża lotów :)
Autor: bonkers
Data: 25-02-2010 14:02:11
lukaszenko w 1 :) nawet nie zdążył łap do góry podnieść
Autor: lukaszenko
Data: 25-02-2010 14:03:45
bonkers O walke z Camerronem mi chodzi..To ze Tua Ruiza walnal chyba w 20 sekund czy mniej nawet to wiem;)
Autor: bonkers
Data: 25-02-2010 14:06:25
a to przepraszam -się zafascynowałem jakbym Tysona widział :)
Autor: Hammer5
Data: 25-02-2010 17:04:53
Przyznam szczerze,że nie przepadam za frochem. Bokser przeciętny, na pewno nie godzień dzierżyć pasa WBC, za to rzeczywiście widzący w sobie najlepszego boksera na świecie. Potrzebny jest ktoś, kto go na ziemię sprowadzi. Chciałbym walki z Abrahamem, bo ten, choć również nie wirtuoz, posyłałby go na deski dopóty, dopóki Kobra by sam się nie poddał. Nie przemawia do mnie ten bokser zupełnie.
Autor: zdenek12
Data: 25-02-2010 20:56:12
Chociaż sądze ze Froch moze wygrać super six to z Joe 10% szans
Autor: Grzywa
Data: 26-02-2010 00:21:41
Ja lubie Kobre, pewny siebie i jak do tej pory co powiedzial to zrobil. Nie jest wirtuozem technicznym ale wygrywa i taki Dirrel niech ma do siebie pretensje (i ja ma) ze bardziej staral sie nie dostac niz uderzyc. Zas Joego nie lubie, ani jego stylu wielu ciosow jak deszcz, nudny, bez ciosu a wielka gwiazda ktora pobila dla kasy emerytow. Z Dawsonem odwagi zabraklo? Jego styl ilosci nie jakosci jakos mi nie odpowiada. Duzo gembami obaj chlapia zas do walki i tak nie dojdzie. Froch wygra przez KO z Kesslerem. ten ost w ost walce nie byl nawet cieniem dawnego siebie, wolny, slaby, cholernie statyczny z faworyta do outsidera. Juz niedlugo ring pokaze, ale czekam na walke Carla z jeszcze gorszym (opinia prywatna)bokserem Abrahamem, to bedzie mlocka(jesli do niej dojdzie)!
Kalendarz imprez