Newark, największe, ponad dwustutysięczne miasto New Jersey nie od dziś sprzyja polskim pięściarzom. Początek zrobił urodzony wprawdzie w Ameryce, ale z rodziców Polaków i utrzymujący z ojczyzną stały kontakt, Tadeusz Jarosz (Teddy Yarosz).
W ciągu trzech miesięcy 1933 roku Jarosz pokonał tam trzech rywali: w lipcu zwyciężył przez nokaut w 5 rundzie z Freddie Polo, w sierpniu wypunktował Al Rossi’ego, a we wrześniu samego Vince’a Dundee (98-11-13), byłego mistrza świata(*) wagi średniej (wersji NYSAC), któremu zresztą ów tytuł odebrał.
W tym samym mieście Man of Steel - Tony Zale (Antoni Florian Załęski) w czerwcu 1948 roku odebrał Rocky’emu Graziano utracony przed rokiem tytuł mistrza świata, tej samej co Jarosza, kategorii średniej. Rywalizacja Polaka i Włocha była treścią głośnego przed laty filmu Między linami ringu. W postać Graziano wcielił się Paul Newman, a Tony’ego Zale zagrał... sam Tony Zale.
Przed ponad rokiem, również w Newark, Tomasz Adamek zwyciężając Steve Cunninghama sięgnął po tytuł championa IBF wagi cruiser (junior ciężka); tam przez tko w 8. starciu zwyciężył Johnathana Banksa, a już w 4. rundzie Bobby’ego Gunna. Wszystko więc wskazuje na to, iż magiczne miasto będzie sprzyjać Adamkowi w jego sobotnim, 6 lutego, pojedynku z Jasonem Estradą. Powodzenia!
(*) Po latach historycy boksu uznali, iż niepodważalnym mistrzem świata 1932- 1937 był Europejczyk, Marcel Thil z Francji, a rozgrywane w ramach nowojorskiej komisji boksu (NYSAC) walki (a więc i Jarosza z Dundee) uważane są dziś jako pojedynki o tytuł mistrza Ameryki Północnej.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: am26
Data: 03-02-2010 16:48:29
bardzo ciekawy wywiad z p. Pinderą http://sport.interia.pl/raport/adamek-estrada/news/wymarzony-scenariusz-dla-adamka,1433831
Autor: przemo663
Data: 03-02-2010 17:00:05
Panie Krzysztofie, taka mała poprawka, w zasadzie drobiazg.Wspomniany powyżej film Roberta Wise'a nosi tytuł: "Między liniami ringu" nie linami (Przynajmniej ja znałem go zawsze pod takim tytułem).Zresztą to jeden najlepszych obrazów o tematyce bokserskiej jakie widziałem.
Autor: maddog
Data: 03-02-2010 17:28:25
Tytuł tego filmu jest jak zwykle przeinaczony.W oryginale brzmi:"Somebody up there like me".Łatwo sobie przetłumaczyć.Na marginesie-ten film pojawia się raz na jakiś czas na kanale TCM.
Autor: dzordz
Data: 03-02-2010 17:44:05
http://www.youtube.com/watch?v=Q9jE33s51yY estrada może i głośniej beka i pierdzi ale i tak pójdzie pod "nóż" ;) noooo....czuję się spełnony.....w tym temacie.
Autor: thomas
Data: 03-02-2010 18:54:44
dzordz podsumowanie walki uważam za bardzo trafne "zwyczajach godowych samców hipopotama leniwego..." szybkość estrady nie powalała w tej walce, i jestem przekonany, że 5-6 runda i Adamek zacznie go maltretować
Autor: hugues
Data: 03-02-2010 19:13:30
gdzie znajde rozpiske walk gali i o ktorej wyjdzie Tomek na ring? Bo nie wiem, czy budzik, czy nocka ;0
Autor: meh
Data: 03-02-2010 20:30:45
oczywiście to co napisąłem to tylko moja prognoza. Prognoza zwyczajnego fana boksu. Ale zawsz emozna zabawic się w eksperta :)
Autor: omus79
Data: 03-02-2010 23:03:25
mała poprawka Droga Redakcjo --> http://www.filmweb.pl/f9654/Między+liniami+ringu,1956/obsada w rolę Tony'ego Zale wcielił się...sam Court Shepard a nie Tony Zale...:P pozdr P.S. TOMEK LEJ GO W BRZUSZYSKO !!!
Autor: odyniec
Data: 04-02-2010 07:08:09
Tony Zale zamiast Antoni Załęski to dla mnie obciach raczej niz powod do dumy to tak jak farbowani niemieccy miszczowie z jugosławii co sobie nazwiska pozmieniali - moze jestem przewrazliwiony ale dla mnie jak ktos sobie imie i nazwisko zmienia to znaczy ze sie odcina od korzeni i nie wiem czemu dzis uwazac go za polskiego boksera
Autor: Kaktus
Data: 04-02-2010 08:09:18
Odyniec, to jest krzywdząca ocena, Załęski wielokrotnie dawał dowody swojej polskości.Sportowcy, choć nie tylko, często zmieniają ( zwłaszcza w Ameryce)swoje nazwisko, co wiąże się z równymi uwarunkowaniami, jak marketing czy choćby trudność wymawiania nazwiska dla anglojęzycznej publiczności. Pewnie taki był powód; Załęski nie jest łatwym do wymówienia nazwiskiem, jak w przypadku choćby Gołoty czy Adamka. Mistrzyni olimpijska, Stanisława Walasiewicz w Polsce była znana pod pod prawdziwym nazwiskiem, a w Ameryce, gdzie się wychowywała, występowała jako Stella Walsh, a jej patriotyzmowi nic nie można było zarzucić. Takich przypadków jest mnóstwo i absolutnie nie świadczą one o odcinaniu się od korzeni.
Autor: Kaktus
Data: 04-02-2010 08:10:11
różnymi- nie równymi- pomyłka
Autor: odyniec
Data: 04-02-2010 08:46:16
Kaktus to twoje zdanie i je szanuje ale ja uwazam ze nazwisko to cos jak godlo i zmiana swiadczy o tym ze jestes miekki mopralnie skoro zmieniasz nazwisko bo amerykanienie potrafia wymowic Adamek na poczatku tez nie umieli wymiawiac ale sie nauczyli
Autor: maddog
Data: 04-02-2010 12:24:39
omus79 Jeśli oglądałeś film to spójrz na tę fotkę: http://www.josportsinc.com/item_images/1236786080.jpg i zastanów się czy to nie Zale grał siebie w tym filmie bo ja wiem "od zawsze",że Załęski grał tam siebie.
Autor: omus79
Data: 04-02-2010 23:15:57
niestety, ale po tym artykule znalazłem go w torrencie i właśnie mi się zciąga... powiem jak obejrzę, ale na IMDB też podają Courta Sheparda jako odtwórcę roli Zale'a --> http://www.imdb.com/title/tt0049778/fullcredits#cast. jak obejrzę i faktycznie to prawda co piszesz - odszczekam to :]] pozdr
Autor: omus79
Data: 19-02-2010 01:44:38
właśnie obejrzałem i... nie, to nie Tony, podobny, ale do starego Zale. poszukałem i wynichałem to: http://boxrec.com/list_bouts.php?human_id=233802&cat=boxer piszą w biografii że typ pobił Archie Moore-a w finale złotych rękawic w St. Louis. pozdr