RING: MOSLEY NAJWIĘKSZYM PRZEGRANYM

Dodano: 11 stycznia 2010 23:13
RING: MOSLEY NAJWIĘKSZYM PRZEGRANYM
Redakcja, The Ring
Obraz własny

Ciekawą obserwację poczynił w swoim podsumowaniu weekendu Michael Rosenthal z "The Ring", nazywając Shane'a Mosley'a (46-5, 39 KO) największym przegranym ostatnich dni, których głównym wydarzeniem było fiasko rozmów na temat konforntacji Manny'ego Pacquiao z Floydem Mayweatherem Jr.

Jak wiadomo, Mosley 30 stycznia skrzyżuje rękawice w ciekawie zapowiadającym się starciu o pasy WBA i WBC wagi półśredniej z Andre Berto (26-0, 19 KO), ale nikt chyba nie ma wątpliwości, że nie o takim rywalu marzył  zbliżający się powoli do zakończenia swojej przygody z ringiem "Słodki"."Mosley rozpaczliwie chciał bić się z Pacquiao lub Mayweatherem, bo nie pozostało mu już zbyt wiele dużych pojedynków w karierze. Na boksowanie z Berto zdecydował się tylko dlatego, że wydawało się jasne, że nie ma szans na swoje wymarzone walki." - czytamy na internetowych stronach "Biblii boksu". - "I co się stało? Wielka walka nie doszła do skutku, a Mosley jest już zajęty.""Być może [Mosley] doczeka się swojej szansy później." - kończy Rosenthal.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: zelazo
Data: 11-01-2010 23:57:55
nie no walka będzie baardzo ciekawa lepsza zapewne niż jakiś nędzny pojedynek Floyda z Hattonem czy innym "kelnerem"(jak na klase Floyda) czy innym średniakiem. oby więcej takich "nudnych " walk :)
Autor: pragaa
Data: 12-01-2010 08:16:36
jeśli mosley wygra to faktycznie będzie przegrany będzie miał 2 pasy to kwestią czsu będzie walka z manym lub floydem każdy by chciał być takim przegranym
Autor: Laik
Data: 12-01-2010 09:28:27
pragaa, "kwestią czasu..."-no właśnie,a czas działa baaardzo na niekorzyść Słodkiego...
Kalendarz imprez