PO WILKU CZAS NA BRINKLEY'A
Dodano: 23 grudnia 2009 17:15
Autor: Łukasz Furman, boxrec
Zdjęcie: Obraz własny
Curtis Stevens (21-1, 15 KO) po pokonaniu Piotrka Wilczewskiego już nie wsytępował, choć dwukrotnie miał zaklepane terminy, w tym raz w Niemczech. "Showtime" powróci na ring 29 stycznia, a jego rywalem będzie ceniony Jesse Brinkley (34-5, 22 KO).
W najnowszym rankingu federacji IBF kategorii super średniej Stevens (na zdjęciu) jest ósmy, a Brinkley siódmy. Pozycja pierwsza i druga są nieobstawione, a trzeci na liście Arthur Abraham ma bardziej w głowie turniej "Super Six" niż walkę o pas IBF. Tak więc bardzo prawdopodobne, że zwycięzca potyczki Stevens vs Brinkley może zostać potraktowany przez federację jako oficjalny pretendent dla panującego na tronie Luciana Bute.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: tonka
Data: 23-12-2009 17:29:37
...I tak jak już wspomniałem kilkakrotnie... Stevens jest dośc mocny, natomiast Brinkley to przeciętniak, chyba najsłabszy zawodnik "Contendera z edycji wyświetlanej kiedyś przez Polsat. Stawiam na pogromcę Wilczewskiego, ale w ewentualnym pojedynku z Bute o pas nie ma szans ani Jesse ani Curtis. Takie mam zdanie.
Autor: Peciorak
Data: 23-12-2009 17:32:58
Ja przypominam sobie slabszych od niego, zreszta zaszedl dosc wysoko z tego co pamietam :))
Autor: Rydell
Data: 23-12-2009 17:39:55
tonka - chyba nigdy w ringu Brinkley'a nie wiedziałeś ... Moim zdaniem spokojnie może wygrać ze Stevens'em. Inna sprawa, że którykolwiek z nich nie wygra to z Bute będzie bardzo ciężko.
Autor: tonka
Data: 23-12-2009 17:39:56
Oczywiście mówię o swojej subiektywnej opinii względem poziomu Jessego z czasów programu tv. Innym mógł się podobać ;)
Autor: tonka
Data: 23-12-2009 17:44:06
Rydell, luknij sobie walkę z Gilbertem na ten przykład. To ma być solidny zawodnik? Męczący się z tak walczącym Joeyem przez całą walkę? Przyzwoity pięściarz zawodowy mógłby skończyć go kilka razy. Ale jak mówię, to moja subiektywna opinia. Ty masz swoją, ja swoją i luz. O gustach się nie dyskutuje, one bywają różne.
Autor: lukaszenko
Data: 23-12-2009 17:58:22
Na Bute sie marzenia Stevensa skoncza..
Autor: Rydell
Data: 23-12-2009 18:13:48
tonka, oglądałem walkę z Gilbertem lecz Twojego zdania nie podzielam ;] moim zdaniem walka dość ciekawa :)
Autor: burberry13
Data: 23-12-2009 20:04:53
Z tego co pamiętam z Contendera to Brinkley był leniem i słaby kondycyjnie.
Autor: bravojasiu
Data: 23-12-2009 20:19:13
Po pierwsze Jesse Brinkley to wcale nie taki leń w programie miał 4 miejsce. A jeśli wierzyć boxrec to ta walka to jest oficjalny eliminatof IBF: 2010-01-29 Curtis Stevens 21(15)-2(1)-0 Grand Sierra Resort, Reno, Nevada, United States 12 (800) 648-3568 IBF Super Middleweight Title Eliminator http://boxrec.com/list_bouts.php?human_id=022985&cat=boxer
Autor: burberry13
Data: 23-12-2009 23:18:58
Zajął 4 miejsce ale wygrał tylko z Bonsante(nie pamietam dokladnie nazwiska) znokautowl go pod koniec walki, do tego momentu przegrywal zdecydowanie na punkty. W polfinale przegral z S.Morą, a o 3 przegral z Gomezem. Tak naprawde to nic wielkiego nie zaprezentowal.
Autor: burberry13
Data: 23-12-2009 23:25:02
sory, wygrał jeszcze jedna walke ale niepamietam z kim, chyba z tym Joe.
Autor: tonka
Data: 23-12-2009 23:59:44
Tak naprawdę twardzi w tamtych "Contenderach" okazali się, moim zdaniem, Alfonso Gomez i Sergio Mora. Ten pierwszy udowadnia obecnie na zawodowych ringach, że wart jest sporo. Pokonał (przypomnę) śp. Arturo Gattiego miedzy innymi. Przegrał z Cotto, ale to żaden wstyd. Zresztą swój ostatni pojedynek z Soto Karassem również wygrał. Cenię gościa.
Autor: waden15
Data: 24-12-2009 02:41:49
tonka Gomez w contenderze walczył 10 funtów za wysoko.Mexicano wprawdzie pokonał śp.Gattiego, tylko że ten Arturo prezentował się mizernie. efektowny bokser ale z każdym bardzo dobrym pięściarzem sobie nie poradzi.
Autor: Rydell
Data: 24-12-2009 09:52:43
burberry13, Jesse wygrał jeszcze z J. Reid'em, wtedy dość cenionym zawodnikiem, który przegrał tylko w walce o WBA z Joppy'm, a z Gomezem moim zdaniem nie przegrał, ale to już inna historia.
Kalendarz imprez
