CALZAGHE: HAYE MA SZANSĘ Z KLICZKAMI

Dodano: 7 grudnia 2009 18:42
CALZAGHE: HAYE MA SZANSĘ Z KLICZKAMI
Maciej Dąbkowski, boxingscene.com
Obraz własny

Były niepokonany mistrz świata wagi super średniej, a ostatnio przebywający na sportowej emeryturze Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) zdradził ostatnio, że mocno wierzy w zwycięstwo obecnego mistrza kategorii ciężkiej federacji WBA, Davida Haye (23-1, 21 KO), w starciu z którymś z braci Kliczków. „Duma Walii” przyznał także, że dla Brytyjczyka taki pojedynek byłby znacznie cięższą przeprawą niż walka z Nikołajem Wałujewem, ale to nie znaczy, że Haye niemiałby  atutów przemawiających na jego korzyść w ewentualnej konfrontacji:

- Haye przy swoich umiejętności i szybkości jest w stanie pokonać Kliczków, jednak będzie to dla niego znacznie trudniejsza walka niż  ta z Wałujewem, który mimo, iż jest dużym facetem to nie potrafi walczyć.  - twierdzi walijczyk. - Przede wszystkim jednak Hayemaker wpierw musi pokonać Ruiza, a że go pokona, o to jestem spokojny, to będzie łatwe. Potem mam nadzieję na wielką walkę z którymś z braci, możliwe nawet, że na stadionie Wembley. Nawet jak David przegra to i tak będzie ustawiony do końca życia, w takim pojedynku są wielkie pieniądze.

Calzaghe odniósł się także do słynnej gadatliwości Brytyjczyka:- W początkach mojej kariery robiłem tak samo jak David. Takie trash talking nakręca pojedynek, doprowadza do tego, że jest głośno o bokserach. To się przekłada na większe pieniądze i tak to właśnie działa.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:10:52
Calzaghe dał do zrozumienia że Haye jest właściwie bez szans. Taka forma kurtuazji w stosunku do krajana dowodzi że nie wierzy w pokonanie Kliczków.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:18:00
Tak samo powiedziałby każdy z naszych bokserów o walce Adamek-Kliczko " mocno wierzę że wygra, a jak przegra to chociaż dużo zarobi". I tak dokladnie będzie, stoczy dwie słabe walki a w trzeciej puszcza go na Kliczkę (obojętnie ktorego) po czym zostanie spuszczony w kanał.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:18:46
Mam tu Haye na myśli , nie Adamka.
Autor: waden15
Data: 07-12-2009 19:20:02
"- W początkach mojej kariery robiłem tak samo jak David. Takie trash talking nakręca pojedynek, doprowadza do tego, że jest głośno o bokserach. To się przekłada na większe pieniądze i tak to właśnie działa." Może cos niektórzy zrozumieją...
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:25:44
waden Ale można to robić ze smakiem jak Toney czy Tyson , a nie taką buraczaną wiochę.
Autor: waden15
Data: 07-12-2009 19:27:58
krzysiek34 Mówienie o dominatorach HW "siostry Kliczko" to jest trash talking ze smakiem?? Ciekawe... Moim zdaniem stosując twoją logikę to trash talking wszystkich bokserów których nie lubi mogę nazwać buractwem. Trochę dystansu do tego:) pozdro
Autor: Olaf
Data: 07-12-2009 19:29:10
Szansę każdy ma ale zazwyczaj niewielką.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:36:17
waden Robienie koszulek z uciętymi glowami albo mówienie o wężach ogrodowych to jest zwykłe buraczane chamstwo na poziomie mało inteligentnych absolwentów poprawczaka. Tyson też mowił na konferencjach że wyrwie Lewisowi serce a Gołotę wsadzi do czarnego worka ale ja dostrzegam w tym wypadku różnicę . Czym innym jest próba wyprowadzenia z równowagi rywala( nawet na granicy dopuszczalności) , a czym innym żenująco prymitywne bełkoty.
Autor: waden15
Data: 07-12-2009 19:37:58
krzysiek34 Kieruje toba subiektywizm... Dla mnie Haye niczym nie ustępował w trash talkingu Tysonowi... Jeszcze raz - nabierz do tego dystansu, Calzaghe powiedizał do czego służy ten trash talking, myślałem że zrozumiałeś
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:42:10
ok waden W każdym razie wracając do tematu widać że Joe daje takie szanse Haye jakie mial Gunn z Adamkiem.
Autor: hopefeld
Data: 07-12-2009 19:47:25
koniec Kliczków będzie taki że obaj odejdą na emeryturę jako mistrzowie albo ewentualnie Povietkin któregoś ustrzeli
Autor: waden15
Data: 07-12-2009 19:48:45
Wladimir zdobędzie jako pierwszy ciężki tytuł w wieku 50 lat:) I zakończy kariere
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 19:51:19
Pod warunkiem że Stonka będzie jego opiekunem i dojdzie do 160kg.
Autor: Undercover
Data: 07-12-2009 19:59:51
założe się z każdym z was o 500 zł, że adamek zdobędzie pas the ring między 2010-2012 rokiem !
Autor: Kalifek
Data: 07-12-2009 20:15:01
Niech Calzaghe wraca na ring i niech pokaże jaki jest mocny. Swego czasu opowiadał, że byłby w stanie pokonac braci Kliczko. Niech to udowodni.
Autor: Cosa24
Data: 07-12-2009 20:17:49
Kalifek idz do lekarza po rozum do glowy :)
Autor: Grypser86
Data: 07-12-2009 20:19:36
Moje zdanie jest takie. Skoro David Haye moze pokonac Kliczkow ,to dlaczego jak niektorzy twierdza Adamek nie ma zadnych szans? Dla mnie Haye nie jest jakims tam mega kozakiem, zreszta ani z Baretem ani z Valuevem nie zrobil jakiegos rewelacyjnego wrazenia zeby sie podniecac. Nie twierdze ze Adamek jest tym kozakiem, ale szanse jednego jak i drugiego sa podobne. Dla mnie "DOBRZE" przygotowany Solis to nadzieja ciezkiej.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 20:22:53
Grypser86 Przed walką Gołoty z Adamkiem Kostecki powiedział" nie widzę choćby jednego argumentu ktory dawałby Andrzejowi szansę z Tomkiem". Ja nie widze choćby jednego za Adamkiem w konfrontacji z Kliczko. Chociaż bardzo bym chcial by było inaczej ale nie sądzę by przez rok coś się zmieniło.
Autor: drag
Data: 07-12-2009 20:26:02
jeden mocny cios na szczeke Haye i po walce
Autor: capricornxxx
Data: 07-12-2009 20:34:59
Trash talking? Za dużo głupot gadał i na poziomie kupy w sedesie. Nie pamiętam, żeby Calzaghe aż tak szalał na łamach prasy. Generalnie jednak można to zrozumieć. Co do szans, to one są zawsze. Pytanie ile czasu Kliczko bedą w stanie (chcieli) jeszcze boksować. Za pare lat szanse Haye'a by wzrosły. Podobnie, jak innych.
Autor: hopefeld
Data: 07-12-2009 21:24:08
http://www.youtube.com/watch?v=7AZAZJVlz2Y Panowie trochę luzu i pośmiejmy się wspólnie wszystkim nam się przyda :)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 21:29:21
krzysiek34 - dobrze piszesz, trudno dopatrzyć się się jakiegoś argumentu za Adamkiem. Nawet z Powetnikem, Haye, Arreolą, Solisem, Peterem, Chambersem, Ruizem można dywagować że ma realne szanse ale wwalce z Kliczkami nic za nim nie przemawia.
Autor: voli001
Data: 07-12-2009 21:29:27
haha, szanse Haye'a w walce z Kliczkami są ale bardzo nikłe a jedynym bokserem, który aktualnie może zagroźić ukraińcom jest Powietkin.
Autor: koziouuu
Data: 07-12-2009 21:30:35
Calzaghe nie musial kozaczyc przed walka, wazne ze w ringu byl kozakiem, styl boksowania tego boksera chyba nigdy by mnie nie znudzil. Joe kozak!:)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 21:40:54
voli001- Powetkin??? niby jak. Nie za duży tłusty ze srednim ciosem i przeciętną techniką, w miarę szybki ale żadna błyskawica, balans tułowia też raczej przeciętny moim zdaniem nie podejdzie do Kliczki a nawet jeśli to i z bliska oberwie. Haye przynajmniej jest najszybszy w obecnym HW i bardzo mocno bije a to już jakieś argumenty. poważniejsze szanse w starciu z braćmi dawałbym właśnie jemu i może Chambersowi choć majątku napewno na nich bym nie postawił
Autor: rambuni
Data: 07-12-2009 21:46:31
Króciutko: NIE MA SZANS; oczywiście - może, no może się zdarzyć jakiś przypadkowy, wyjątkowy, cudowny cios, którym DH znokautuje Kliczkę: w ten sposób wypadki przy pracy zaliczali m. in. Khan i Lewis, ale to się w zasadzie nie zdarza; DH się nie przydarzy...
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 21:47:56
Grypser86-Dla mnie "DOBRZE" przygotowany Solis to nadzieja ciezkiej.zgadzam się że Solis to największy talent od kilkunastu lat - co z tego jeśli on ostatni raz był dobrze przygotowany w amatorce?? Dlaczego parę osób sądzi że Adamek nie ma realnych szans z Kliczkami a Haye jakieś tam ma - bo Adamek w niczym nie jest lepszy od Kliczków a Haye przynajmniej jest szybszy(do tego dochodzi dużo lepszy cios)szczęka nie koniecznie ma tu jakieś znaczenie po w miarę czystym ciosie Kliczki padnie zarówno Haye jak i Adamek!
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 21:48:22
Stonka- Kliczki to nie Dimitrenko więc o Chambersie możemy zapomnieć( Byrd walczył trzy razy i byłaby powtórka z tego ). A Povetkina też nie widzę, to już Arreoli dawałem większe szanse. TEORETYCZNIE tylko pyskacz miałby niewielkie szanse . Powiedzmy w 1 na 10 przypadków mogłby naruszyć ale tylko Władzia.
Autor: Kalifek
Data: 07-12-2009 21:50:08
Cosa24 martw sie o swój rozum, bo zamiast mózgu masz kiełbase. Adamek bedzie pogromcą braci Kliczko, zobaczycie to wszyscy. Oni wcale nie są niezniszczalni.
Autor: Kalifek
Data: 07-12-2009 21:50:08
Cosa24 martw sie o swój rozum, bo zamiast mózgu masz kiełbase. Adamek bedzie pogromcą braci Kliczko, zobaczycie to wszyscy. Oni wcale nie są niezniszczalni.
Autor: Woody10
Data: 07-12-2009 21:55:21
Najbardziej mnie śmieszą teksty typu napewno to napewno tamto. W tym sporcie nic nie ma napewno.
Autor: capricornxxx
Data: 07-12-2009 22:03:49
Ostatnim, który byłby faworytem w starciu z BigBrothers był Lennox. Mógł z nimi wygrać Bowe, może Tyson. Większe szanse bym im dawał na pokonanie Władimira niż Vitalija. Holyfield? Raczej byłaby powtórka z walk z Bowem czy Lewisem. Moorer? Może sprytem, ale szanse miał niezbyt duże. Holmes, Foreman, Ali, zapewne i Frazier... Nie chcę jednak cofać się zbytnio w czasie. Bardzo sobie cenię zwłaszcza Vitalija. Sądzę, że dobrze przygotowany dałby sobie radę z Haye'm bez wiekszego problemu. Oczywiście wchodzi w grę wariant walki z Walujewem i wygrana(?) na punkty bądź kilka mocnych uderzeń i knockout. Arreola też ma cios i miał szansę na wygraną przed czasem. Wszystko jest możliwe w tym sporcie.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 22:03:51
Wszyscy którzy mogliby obecnie powalczyć z braćmi, spaśli się jak knury. I jak na razie z każdą walką śrubują rekordy ( wypadek przy pracy mial tylko Peter).
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 22:10:57
krzysiek34 - co Ty za bzdury piszesz??? spaśli się jak knury tylko robią masę!!!!
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 22:14:35
Stonka-niedawno na RMF mowili o zawodach tych żarłoków. Podobno babka mierząca 155cm i ważąca niecałe 50kg zjadła w pół godziny 30 hot-dogów . Myślę że w dzisiejszej HW znalazłoby się kilku którzy by ją zdeklasowali.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 22:16:20
krzysiek34-pewnie że dimitrenko to tylko bardzonieudolna imitacja Kliczki ale sądzę że i tak taki Powetkin czy Areoola ze swym stylem "chuzia na Józia" tak łatwo dali by radę Dimitrence jak to zrobił Chambers. Jednak pięknie wije się on między prostymi i gdyby wbił się na swe wyżyny a np Vitali zaczął zdradzać pierwsze poważne objawy starości to kto ..wie. oczywiście to wielkie gdybanie ale jeśli już kogoś mamy typować to właśnie chambersz
Autor: capricornxxx
Data: 07-12-2009 22:20:35
Ja tam zjadam około 40 cheeseburgerów na śniadanie. Regularnie chodze na pierogi i inne delicje z gatunku hardcore fast growing food. Nie zaimponowała mi ta pani. A swoją drogą coś w tym jest, że wielu zjadaczy amerykańskiego "chleba" urasta do miana pogromców wag made by Ikea. Już nie wspomnę o tych made in China.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 22:21:11
Krzysiek - 30 hotdogów raz dla popisu to żadna sztuka, na masę pracuję się latami regularnie ładują od rana do wieczora żołąd kalorycznym żarciem a i w nocy warto ze dwa razy lodówę opierdolić!!! Tylko ciężka długotrwała praca przynosi efekty - żadne zrywy typu 30 hotdogów raz na miesiąc nie robią na mnie wrażenia/
Autor: StonkaKartoflana
Data: 07-12-2009 22:23:38
capricornxxx- bardzo dobrze piszesz o tym kto miła szanse z Kliczkami.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 22:24:43
capricornxxx- z czym do ludzi!!!! Taki Chris czy Odlanier szybciej połknęliby 40 hamburgerów niz Ty 40 rodzynek. Trochę szacunku i pokory.
Autor: capricornxxx
Data: 07-12-2009 22:31:14
Regularna dieta - To klucz do sukcesu. A Ty Krzysiek34 lepiej uważaj, bo wyzwę Cię na morderczy dwudziestorundowy pojedynek. Nie daję Ci szans. 4, 5 runda i mam Cię na dechach... albo pod dechami.
Autor: krzysiek34
Data: 07-12-2009 22:46:58
capricornxxx- to jest właśnie trash talking
Autor: andrewsky
Data: 07-12-2009 22:47:35
stonka,krzysiek te wasze zarty z fastfodow to juz mi sie przejadly wymyslcie cos nowego bo przynajmniej od miesiaca powtarzacie w kolko to samo jak krakowskie kataryny Haye ma spore szanse z Wladimirem pod warunkiem ze narzucil by mu swoj styl walki i nie dal by sie punktowac lewym prostym,Wladek ma najslabsza szczeke w H.W jaka widzialem na poziomie mistrzowskim.Skoro Peter ktory nawet w swojej najlepszej formie jest wedlug mnie slabszy boksersko od Haye, 3 razy poslal Wladka na deski w tym 2 razy po obcierkach to nie widze powodu dlaczego anglik mial by tego nie dokonac
Autor: ZelaznyMike
Data: 07-12-2009 23:08:45
Wszyscy dobrze wiedzą , że młodszy z braci Kliczko nie ma zbyt mocnej szczęki.Każdy kto dobrze trafi i ma czym uderzyć ma z nim szanse. David Haye ma ten atut , że po pierwsze ma silny pojedynczy cios , potrafi wystrzelić zabójczą serią , dosyć dobrze skraca dystans.Jednak gdy wszedłby już w wymianę cisów z Władkiem to sam nie może legitymować się dość dużą odpornością na ciosy. David Tua mógłby liczyć na trochę szczęścia przy swojej taktyce "na buldożera".Wylecieć z szerokimi cepami od samego początku i próbować trafić.Przy dobrej kontrze Kliczki nie byłby na straconej pozycji , ponieważ głowę ma z cementu. Tomek Adamek ma swoją ulubioną kombinacje ciosów - krótki lewy prosty i szybciutki prawy bity nieco z góry , którą zaskoczył już nie jednego klasowego pięściarza.Poza tym klucz to dobra praca nóg i uniki rotacyjne.Dodatkowy atut to betonowa szczęka. Jak widzimy jest wiele możliwości ale jak dobrze wiadomo wszystko zweryfikuje ring. PS.wszystko było w kontekście Władimira Kliczko , o Vitalijim z dużo by już pisać ...
Autor: capricornxxx
Data: 07-12-2009 23:16:47
No tak. Nie wolno tu pisać o pysznościach rodem z USA, jak widzę. Tulę ogon i idę coś zjeść. Sałatkę z tuńczyka z ryżem, na jogurcie.
Autor: Tommy99
Data: 07-12-2009 23:18:09
Moim zdaniem dobrze przygotowany vitaly jest wogóle nie do ruszenia przez hayea, nie ta liga. W przypadku wladka jedyną szansą hayea jest przedostanie sie jakimś cudem do półdystansu spróbować naruszyc go potęznym sierpem wykorzystując jego słabą szczenkę. Na punkty to wogóle nie ma szans.
Autor: Luton
Data: 08-12-2009 01:26:19
andrewsky: te nokdałny po "obcierkach" to raczej nowy skill który nauczył go Steward. Po prostu jak Władek walczy z puncherem, to w razie problemów ma obowiązek kłaść sie na mate i odpoczywać, a nie stać na nogach i dawać sie obijać przez kilkadziesiat sekund jak w walce z Brewsterem. Lewy prosty, klincz, lewy prosty, klincz, w razie problemów - na glebe. Tak teraz walczy Władek.
Autor: Cosa24
Data: 08-12-2009 01:51:26
Kalifek lepsza kiełbasa niż pustostan :)
Autor: Kalifek
Data: 08-12-2009 08:20:41
Cosa24 jesteś głupszy niż dłuższy.
Autor: glaude
Data: 08-12-2009 09:43:14
CALZAGHE: "HAYE MA SZANSĘ Z KLICZKAMI"- ma szansę spotkać się z Kliczkami, ale nie wygrać- chyba, że w jakiejś innej dyscyplinie (nie w boksie). Poza tym miał już tę szansę i zrezygnował. Dla mnie to jednak Gaymaker.
Kalendarz imprez