JONES NIE WYKLUCZA EMERYTURY

Dodano: 2 grudnia 2009 21:10
JONES NIE WYKLUCZA EMERYTURY
Piotr Jagiełło, boxingscene.com
Sylwester Wosko

Duma Pensacoli, czterokrotny mistrz świata Roy Jones Junior (54-6, 40 KO) nie podjął jeszcze definitywnej decyzji na temat swojej bokserskiej przyszłości. Kilka godzin po sensacyjnej porażce z bohaterem Australi, Dannym Greenem (28-3, 25 KO) , Amerykanin odpowiedział dziennikarzom na pytania dotyczące jego przyszłości.

- Być może zrezygnuję z boksu. Wrócę do domu i przeanalizuję moją sytuację - powiedział Jones. - Mam 40 lat. Zrobiłem wszystko, czego potrzebowałem. Spróbowałem i nie wiedziałem, jak to się skończy. On wyprowadził dobry cios. To jest boks. Stało się.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Cichy
Data: 02-12-2009 21:29:39
Ja uważam że mimo wszystko powinno dojsc do walki z Hopkinsem ale bezwzględne od wyniku powinna byc to jego ostatnia walka...
Autor: amin
Data: 02-12-2009 21:33:40
cichy moim znaniem to jest ten moment. z hopem tez by przegral (choc pewnie nie w takim stylu)
Autor: waden15
Data: 02-12-2009 21:36:12
Hopkins zrobi z Royem to co Calzaghe...
Autor: thizz
Data: 02-12-2009 21:38:19
Przed dzisiejszą walką byłem przekonany, że wygra i da jeszcze kilka ładnych walk, lecz stało się tak jak się stało... Roy jest jednym z moich ulubionych bokserów, zawsze mu kibicowałem, (jeżeli będzie walczyć jeszcze to również będę za nim) ale nie ma się co oszukiwać, ma już swoje lata, dokonał w boksie rzeczy niesamowitych, jest żywą legendą i dlatego powinien już zrezygnować. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć naszego Andrzeja, ponieważ on niestety (przez własną głupotę) nigdy nie został mistrzem, ale Roy? jedyne co go może ciągnąć do boksu to są chyba pieniądze, ale też nie sądzę, by nie był ustawiony na długie lata. PS. Dlaczego dzisiaj w każdym newsie o RJJ w jego bilansie jest błąd?
Autor: Guma1988
Data: 02-12-2009 21:40:53
Jego czas już minoł...
Autor: thizz
Data: 02-12-2009 21:43:59
A co do Hopkinsa, to ja bym najpierw zobaczył co pokaże w dzisiejszej walce, bo jeszcze dojdzie do kolejnej sensacji i on też przegra hyhy wtedy by mogło dojść do RJJ - Hopkins 2, no ale zobaczymy
Autor: andrewsky
Data: 02-12-2009 22:31:57
mysle dokladnie to co thizz chociaz mowie to z wielkim smutkiem...
Autor: zordi
Data: 02-12-2009 22:39:39
jestem w szoku.
Autor: tonka
Data: 02-12-2009 22:40:01
Thizz, jeśli dziś zostanie pokonana kolejna legenda, czyli Bernard, to pożegnalny pojedynek dla Jonesa i Hopkinsa byłby jakimś pomysłem i nie okazałby się, jak myślę, przesadnie niebezpieczny dla żadnego z obydwu starszych bokserów. Kasy mają jak lodu, wiadomo, ale byłoby to ładne rozstanie z pięknymi ringowymi karierami tych panów, patrząc głównie przez pryzmat medialny. Jeżeli jednak B-Hop pokaże dziś Ornelasowi gdzie raki zimują w sposób dobitny, to ta opcja traci sens w 100%. Szkoda zdrowia Roya. Tak jak powiedziałeś: wszystko zależy od tego, kim jest dziś B.H. Niebawem będziemy wiedzieli, czy jest sens w ogóle o tym dywagować.
Autor: poszukiwacz
Data: 02-12-2009 23:30:09
Motywem ciągłego przedłużania kariery Roya, Hopkinsa, czy zwłaszcza kiedyś Tysona (choć tu motywem były też długi) jest moim zdaniem nie tyle pazerność ale pewnego rodzaju uzależnienie od boksu, uzależnienie od tego co przyniósł w ich życiu - chwałę, uznanie, podziw dał ratunek przed samym sobą, kłopotami, slumsami. Bez niego tego nie ma, a trudno się z tym rozstać. To tak jak z legendarną kapelą rockową, która woli koncertować niż zaszywać się w studiu nagraniowym i chłonąć emocje publiki,uzależnienie od adrenaliny też może być motywem. Roy szukał nowych celów - zresztą nie pierwszy. Nie był przecież oryginalny w pomyśle zdobycia pasa w kolejnej kategorii. Trzeba Go za to szanować i uszanować jego decyzję, także tą jaką podejmie po tej walce
Autor: Dudas
Data: 03-12-2009 00:12:34
Hopkins nie byłby groźny dla Roya. Za wolny i bez ciosu. Stary spryciarz mógłby wygrać na punkty, ale krzywdy Jonesowi nie wyrządzi, więc o ryzyku mowy nie ma. inna sprawa, że ten Ornelas to chyba nie przeciwnik dla niego, a co za tym idzie - nie było tematu rjj vs b-hop...
Autor: lukaszenko
Data: 03-12-2009 01:09:25
Nie przypuszczalem ze tak bedzie..
Kalendarz imprez