WIELKIE BATALIE: TRINIDAD - WRIGHT
Dodano: 21 listopada 2009 08:24
Autor: Marcin Mlak, youtube.com
Zdjęcie: Sylwester Wosko
Dzisiaj rozpoczynamy następny cykl wideo pt. "Wielkie batalie". Będziemy przypominać starcia z udziałem największych nazwisk boksu zawodowego. Zaczniemy od pojedynku Felixa Trinidada z Ronaldem Wrightem.
CAŁA WALKA TRINIDAD - WRIGHT >>
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Gwahlur
Data: 21-11-2009 12:08:10
Wielka, jednostronna nuda. Swoja droga HBO puscilo na antenie powtorke tej walke w czasie gdy Adamek walczyl po raz pierwszy z Briggsem. Uznali ze Adamek-Briggs to nic ciekawego:) Jestem tego pewien poniewaz mam znajomego polonusa w julesej i na zywo gadal co tam u nich leci na tym hbo. Gdyby "Górala" wtedy obejrzalo na zywo cale USA na antenie najwazniejszej bokserskiej telewizji swiata to nawet obecnie mialby on sporo mocniejsza pozycje na rynku amerykanskim.
Autor: Woody10
Data: 21-11-2009 12:12:29
Dla mnie walka bardzo ciekawa, ale fakt dosyć jednostronna. Wright przegrał chyba tylko jedną runde. Ciekawostką jest to że Dela Hoya przed walką deklarował że chciałby spotakać się ze zwycięzcą tego pojedynku. Po walce zamilkł w tym temacie.
Autor: Markoss
Data: 21-11-2009 12:26:14
Tytuł powinien nosić nazwe Deklasacja
Autor: KOSTROMA
Data: 21-11-2009 15:26:35
Gwahlur przepraszam ale wydaje mi się ,że kiedyś czytałem na jakimś forum bokserskim wypowiedzi kogoś o takim pseudonimie jak ty zaciekle twierdzącego ,że Ali nie miałby żadnych szans z takimi zawodnikami jak Kliczkowie,Holifield czy Tyson?
Autor: otke
Data: 21-11-2009 17:49:17
np Pindera powiedział, że Tyson w prime wygrałby z np Alim także chyba nie ma co się tak podniecać.
Autor: kuba2
Data: 21-11-2009 19:17:48
to był prime Wright i past prime Trinidad chociaż metrykalnie nie jest to tak oczywiste. Moim zdaniem Winky to jeden z najbardziej niedocenianych bokserów w ostatnich latach, dopiero walka z Mosleyem otworzyła niektórym oczy. De la Hoya unikał go dużo wcześniej - trudny rywal, mała kasa.
Kalendarz imprez
