Z ARCHIWALNEGO ALBUMU

Dodano: 15 listopada 2009 09:30
Z ARCHIWALNEGO ALBUMU
Jarosław Drozd, ze zb. Y. Foremana
Obraz własny

Wydarzyło się w roku ...1985! Po drugiej stronie słuchawki nowy czempion WBA wagi jr. średniej, Yuri Foreman. Mniej więcej w tym czasie rozpoczęła się jego przygoda ze sportem.

Jeszcze w rodzinnym mieście Gomel (na Białorusi) mama zaprowadziła go na basen, by młodzian ćwiczył pływanie. Najmłodszy i najmniejszy Yuri stał się tam obiektem drwin i ataków innych dzieci, więc ta sama mama - po kolejnej bójce - postanowiła, że Yuri jednocześnie uczęszczać będzie na zajęcia sekcji bokserskiej. Jak raz tam poszedł, nie chciał wracać na basen...

Znam Go od kilku lat i mu kibicuję. Za to, że jest wielkim sportowcem, gentlemanem, mądrym i cierpliwym słuchaczem. Ma w sercu wiele pokory i tolerancji, no i jest bardzo ambitny. Wyjeżdżając jako młody chłopak z izraelskiej Hajfy na Brooklyn postawił sobie jasno cel, który zrealizował ostatniej nocy. Niedawno żartował, że zostało mu jeszcze 2 lata edukacji w jesziwie, by zostać rabinem i dwie walki do tego, by zostać zawodowym mistrzem świata. Ale jestem pewny, że innych celów na pewno mu w życiu nie zabraknie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: rogal
Data: 15-11-2009 11:19:32
- Halo, Daniel ? Za 24 lata zbiję Cię na kwaśne jabłko i poślę na sportową emeryturę. - Spadaj gówniarzu, bo zadzwonię do Twoich rodziców ! :) Santos zupełnie bez formy. Słabo mi się na to patrzyło. Jestem zawiedziony. Yuri ustawiony świetnie taktycznie, brawo. pozdrawiam
Kalendarz imprez