STARY DOBRY RUIZ...

Dodano: 7 listopada 2009 21:52
STARY DOBRY RUIZ...
Łukasz Furman, Informacja własna
Obraz własny

Utarło się, że John Ruiz (44-8-1, 30 KO) to jeden z najnudniejszych bokserów w historii, co jest trochę zakłamaniem. "Milczek" do czasu trzeciej potyczki z Evanderem Holyfieldem prezentował zawsze bardzo efektowny boks, oparty na ciągłym ataku oraz lewym sierpowym popartym prawym podbródkowym. Wszystko zmieniła trzecia walka z "Holym" - niestety na gorsze...

Dlatego pomimo iż John dwukrotnie zdobywał tytuł wszechwag, do dziś nie zyskał należytego mu szacunku. Pierwszy i jedyny dotąd latynoamerykański mistrz świata w najcięższej kategorii postanowił coś z tym zrobić i zapowiedział powrót do korzenii. Wszystko to wyszło na dobre kibicom, którzy obejrzeli Ruiza szybkiego, dynamicznego i bardzo agresywnego. Na głowie Adnana Serina (19-11-1, 7 KO) co chwilę lądował lewy prosty i to ambitny Turek musiał klinczować. Pięściarz z Portoryko znalazł także na to broń w postaci prawego podbródkowego, a sytuacja Serina pogarszała się z minuty na minutę. Koniec nastąpił w siódmej rundzie, kiedy Ruiz serią kilku prawych sierpowych doprowadził rywala do pierwszego liczenia, a zaraz potem po kilku kolejnych ciosach narożnik Turka rzucił ręcznik na znak poddania. 

Teraz "Milczek" czeka na zwycięzce potyczki Valuev vs Haye, z którym federacja WBA zagwarantowała mu następny pojedynek.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: iwoiwo
Data: 07-11-2009 22:17:17
myśle że z bardziej wymagającym przeciwnikiem Ruiz wróci do klinczowania. Nie czuł zagrożenia tu, po prostu był Panem sytuacji. Uważam go dalej za nudziaża
Autor: Dudas
Data: 08-11-2009 00:41:53
Z twojego opisu wynika, że miał tak łatwo, a przecież w trakcie walki paskudnie rozciął sobie twarz i co chwilę zalewał się krwią. Poza tym wcale nie świecił na tle rywala, po prostu wyglądało to lepiej, niż z klasowymi zawodnikami do których Ruiz się klei i fauluje. Nie chciałbym, żeby jeszcze został mistrzem. Może teraz po porażce Valueva WBA oczyści się trochę i szansę walki o pas dostanie choćby Adamek, Solis, Chambers...
Autor: tonka
Data: 08-11-2009 12:37:38
Wczoraj zaskoczył mnie swoim nowym, technicznym, otwartym stylem. Wolałbym jednak, żeby pokazał ten sam styl z klasowym przeciwnikiem, wtedy bym uwierzył ;)
Autor: kopernik
Data: 09-11-2009 09:10:14
Ruiz pokazał się z dobrej strony, ale przeciwnik za to zaskoczył mnie odpornością. Nowy styl jest bardziej widowiskowy, ale czy będzie go stac na to z rywalem górnej półki?
Kalendarz imprez