MEKSYKANIE O KLICZKO-ARREOLA
Meksykanie mają wspaniałe tradycje w boksie zawodowym. Największe sukcesy osiągają jednak w niższych kategoriach wagowych. W sobotę sytuacja ta może ulec zmianie, jeśli w pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej Chrisowi Arreoli (27-0, 24 KO), Amerykaninowi z meksykańskimi korzeniami, uda się pokonać Vitalija Kliczkę (37-2, 36 KO).
Oto jak wypowiadają się o największym bokserskim wydarzeniu dzisiejszego dnia pięściarze z kraju przodków Arreoli:
Julio Cesar Chavez"Zawsze jest to powodem do radości gdy rodak stara osiągnąć się coś znaczącego w boksie. Jeżeli Arreola pokona Kliczko, będzie to jedna z więszych niespodzianek w historii boksu".Pipino Cuevas"Jest to wielka szansa i należy ją wykorzystać. Mam nadzieję, że Arreola zwycięży. Ma bardzo silny cios i nie można tego lekceważyć. Jednak to obecny mistrz Kliczko, ma ma więcej władzy w pięści niż jakikolwiek obecnie pięściarz. Jest to bardzo trudne zadanie dla Arreoli, jeżeli wygra cały sukces i chwała spłynie na niego".Erik “El Terrible” Morales"To jest ogromne wydarzenie w historii meksykańskiego boksu. Ponadto w przypadku Cristobala, jeżeli zdobędzie tytuł mistrza w wadze ciężkiej będzie jak wisieńska na szczycie tortu. Mieliśmy już fantastycznych wojowników w innych kategoriach wagowych. Jednak w tej bardzo trudnej, najcięższej nie mieliśmy nigdy"Carlos Zarate"To będzie bardzo trudny pojedynek dla Arreoli, jednak możliwe jest jego zwycięstwo. Jeżeli wygra to będzie coś szokującego. Pierwszy meksykański mistrz świata w wadze ciężkiej. Może stać się idolem w Meksyku jak: El Raul "Raton" Macias, Ruben "El Puas" Olivares czy Julio Cesar Chavez".
