BIENIAS WYGRYWAŁ NA PUNKTY
Dodano: 19 lipca 2009 05:29
Autor: Michal Koper, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Nie zawsze taki sędzia we Włoszech straszny jak go malują- jak się okazuje, nawet gdyby piątkowa walka Krzysztofa Bieniasa (38-3, 16 KO) ze Svenem Parisem (27-5, 18 KO) potrawała pełne 12 rund, reprezentant gospodarzy nie mógłby liczyć na korzystny werdykt arbitrów punktowych.- Widziałem karty punktowe po dziewięciu rundach i u sędziego hiszpańskiego Krzysztof prowadził trzema punktami, u sędziego francuskiego trzema punktami, a u sędziego angielskiego sześcioma lub siedmioma.- mówi Andrzej Wasilewski z promującej "Kisiela" grupy Bullit KnockOut Promotions. Ostatecznie Krzysztof Bienias postanowił jednak nie pozostawiać decyzji o wyniku walki w rękach sędziów i znokautował włoskiego rywala w 12. starciu.
Więcej informacji:
Krzysztof Bienias
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: bartek247
Data: 19-07-2009 08:23:11
I bardzo słusznie
Autor: payback
Data: 19-07-2009 08:50:35
'a u sędziego angielskiego sześcioma lub siedmioma' Cy to ni ten anglik co sie skompromotiowal w ostatniej walce Dimitrenko- Chambers? Az dziwne ze dal uczciwa punktacje.
Autor: mik36
Data: 19-07-2009 09:24:59
bo jago uczciwość zależy od tego kto płaci
Autor: mickQ
Data: 19-07-2009 12:01:37
Ja tez walke skromnie punktowalem i kisiel prowadzil u mnie czterema punktami.
Kalendarz imprez
