Już w najbliższą sobotę w Prudential Center w Newark czeka nas "polski wieczór", podczas którego Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) przystąpi do drugiej obrony mistrzostwa świata IBF kategorii junior ciężkiej. Nie brakuje jednak głosów, że najciekawszym pojedynkiem na gali 11. lipca będzie starcie Piotra Wilczewskiego (22-0, 7 KO) i Curtisa Stevensa (20-2, 14 KO). Polak czekał na taką walkę od kilku lat i ma szansę na przełom w swojej karierze. Pokonanie notowanego na 15. miejscu przez federację WBO pięsciarza będzie dużym krokiem do przodu w walce o pozycję w niezwykle mocno obsadzonej kategorii super średniej. Czempionem tej federacji jest prowadzony przez grupę Universum Karoly Balzszay (21-0, 15 KO) z Węgier.
Oto co mówią liczby przed najważniejszą dla Wilczewskiego walką w karierze zakontraktowaną na 8 rund :
Imię i nazwisko: Piotr WilczewskiPsuedonim: WilkWzrost: 180 cmNa zawodowych ringach: 10.12.2004Ilość walk: 22Ilość wygranych: 22, w tym 7 przez nokautIlość porażek: 0Ilość nokautów powyżej trzeciej rundy: 5Ilość walk, które trwały 8 rund lub więcej: 7Suma przeboksowanych rund: 138Mocne strony: szybkość, wszechstronność boksowania, defensywa, walka z kontrySłabe strony: Brak doświadczenia w rywalizacji na najwyższym poziomieOsiągnięcia: Pas TWBA kategorii super średniej
Imię i nazwisko: Curtis StevensPsuedonim: ShowtimeWzrost: 170 cmNa zawodowych ringach: 30.09.2004Ilość walk: 22Ilość wygranych: 20, w tym 14 przez nokautIlość porażek: 2, w tym jedna przez nokaut (obie z pięściarzami wyższymi od siebie)Ilość nokautów powyżej trzeciej rundy: 2Ilość walk, które trwały 8 rund lub więcej: 7Suma przeboksowanych rund: 99Mocne strony: lewy sierpowy, ofensywny styl boksowania, stwarzanie presji na rywaluSłabe strony: defensywa, jednostajne tempo walki, przewidywalnośćOsiągnięcia: Larry Merchant, komentator HBO z 30-letnim stażem, po jego walce z Andre Dirrellem powiedział: To była najgorsza walka jaką kiedykolwiek widziałem.
Podsumowanie i predykcja:
Curtis Stevens to bez wątpienia najlepszy rywal z jakim do tej pory miał się okazję zmierzyć Piotr Wilczewski. Jedna z jego walk była transmitowana przez HBO, kilka przez Showtime. Na amerykańskim rynku ma ugruntowaną pozycję solidnego pięściarza. 14 nokautów w 20 wygranych pojedynkach robi wrażenie, ale aż 12 z nich miało miejsce w pierwszych trzech rundach. Większość z nich to zasługa szybko bitego i potwornie mocnego lewego sierpowego. Stevens jest najgroźniejszy na początku walki, kiedy ma najwięcej sił. Wraz z ubywaniem paliwa w baku zwalnia, a jego ataki są coraz bardziej przewidywalne. Im dłużej potrwa walka, tym szanse na wygraną Polaka będą się zwiększać. Wilczewski w procesie przygotowań do tej walki powinien do znudzenia oglądac walki Władimira Kliczko, bo właśnie taktyka ringowa stosowana od lat przez Ukraińca przyniesie "Wilkowi" sukces. Trzymanie rywala na dystans lewym prostym, dokładanie z czasem prawego prostego, a z upływem walki coraz dłuższych kombinacji. Połowa sukcesu w walkach Ukraińca to trzymanie właściwego dystansu, który uniemożliwia rywalom dosięgnięcie go jakimkolwiek uderzeniem. Władimir nigdy nie zostaje przy niższym rywalu, nawet jeśli trafi potężnym ciosem i przeciwnik ledwo stoi na nogach. Stevens ma tendencję do przyjmowania lekkich lewych prostych, czym zastawia pułapkę do odważniejszych ataków oponenta i możliwości wystrzelenia lewego sierpu. Jeśli Wilczewski nie wpadnie w taką pułapke ani razu, to Amerykanin straci swój największy atut. George Foreman zwykł mawiać, "Jeśli jesteś wyższy, walcz jak wyższy. Nie możesz czuć się winny z tego powodu, że bijesz w rywala jak w worek, a on nie może nawet dosięgnąć twojego ciała". Jeśli ten pojedynek będzie się toczył w myśl tych słów, to Polak wygra na punkty lub zastopuje rywala w końcowych fragmentach walki.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: darek4370
Data: 05-07-2009 14:33:04
Wilczewski to doświadczony pięściarz, jeśli nie pozwoli zbytnio się do siebie zbliżyć to walka będzie dla niego pomyślna.Moim zdaniem wygra na punkty, i niech nie idzie na wymianę.
Autor: ZelaznyMike
Data: 05-07-2009 15:07:26
Czyli to co mówił Paweł Wolak ... ustawiać go lewym prostym , nie iść na wymianę , co jakiś czas podchodzić atakować kombinacjami i szybko znów trzymać na dystans.J.W na myślę , że na pkt. spokojnie powinien dać rade.
Autor: iron
Data: 05-07-2009 15:27:37
Może to być walka podobna do walki Adamka z Banksem nie wolno mu się podpalać tylko boksować spokojnie lewym prostym z dystansu tylko przydałby się mu taki Gmitruk w narożniku żeby mu o tym przypominał co rundę tak jak Tomkowi.
Autor: Bvlgari
Data: 05-07-2009 15:43:14
Jak mawiał trener Gmitruk - Żadnej bitki k...! :)
Autor: Danny
Data: 05-07-2009 16:38:43
Ważnym elemnetem będą nózki,nie może ich zostawiać musi sie ładnie poruszać i lewy. Pozdro
Autor: SonyTincarelli
Data: 05-07-2009 19:03:16
Sami eksperci patrze :D szkoda tylko, że przewaga zasięgu nie zawsze wystarcza. Stevens to cholernie mocny zawodnik i potrafił skracać dystans w walce z wyższymi zawodnikami niż Wilczewski. A Wilczewski ma rekord napompowany niczym dziewicza podpaska więc dla mnie faworytem jest Stevens. No ale życze Piotrowi powodzenia!
Autor: mch
Data: 05-07-2009 19:10:59
Po 5 latach na zawodostwie panowie z BKP będą miec bilans dużo bardziej napompowany niż Piotrek ;)
Autor: DempseyRoll
Data: 05-07-2009 21:05:11
Zobaczymy ile ten rekord znaczy na amerykańskim podwórku dla mnie faworytem też jest Stevens ale wierzę że Wilczewski da z siebie wszystko i mimo wszystko wygra.
Autor: odyniec
Data: 06-07-2009 08:16:10
a wy myslicie ze Stevens swoj rekord to na kim robil? na pewno od razu boksowal z mistrzami, raczej nie i tak samo jak Wilczewski na poczatku obijal takich samych kelnerow jakim byl sam w pierwszych walkach wiec prosze was dajcie spokoj z tekstami o napompowanych rekordach BKP bo w USA jest dokladnie tak samo i tylko wam sie wydaje ze innaczej tylko niektorzy naprawde wybitni w 15 walce bija sie o tytuly - reszta obija sobie podobnych i slabszych ja wierze ze Wilku da dobra walke i wygra
Autor: odyniec
Data: 06-07-2009 08:16:48
nie rozumiem tylko cvzemu walka 8 rund
Autor: SonyTincarelli
Data: 06-07-2009 12:04:05
odyniec niewiesz co mówisz. Zapewniam Cie, że w USA sprawa wygląda inaczej. Stevens i pompowany rekord? Hmm Carl Daniels - wielokrotny pretendent do tytułu mistrza świata. Walczył o mistrzostwo 3 czy 4 razy, w tym z samym Hopkinsem. Może i jego walka ze Stevensem była kilka lat po jego najlepszym okresie ale to i tak klasowy przeciwnik. Przegrał ze Stevensem przez UD Jonathan Corn - również były pretendent do mistrzostwa. Wprawdzie po swojej walce o pas WBO już nie wspiął sie na szczyty ale jeszcze wiele lat boksował na wysokim poziomie. Położony przez Stevensa w 2 rundzie Andre Dirrell - tego chyba nie musze przedstawiać? Wygrał wprawdzie ale męczył sie ze Stevensem cały 10 rundowy pojedynek, co w jego karierze nie zdarza się często Więc nie pisz mi prosze o pompowanym rekordzie Curtisa Stevensa...
Autor: SonyTincarelli
Data: 06-07-2009 13:00:09
odyniec - "a wy myslicie ze Stevens swoj rekord to na kim robil? na pewno od razu boksowal z mistrzami, raczej nie i tak samo jak Wilczewski na poczatku obijal takich samych kelnerow" No przecież tu napisałeś. A ja napisałem, że nie robił tego tak samo jak Wilczewski bo po pierwszych kilkunastu walkach zaczął walczyć z pięściarzami, których opisałem a Wilczewski ma 31 lat, rekord 22-0 a nie walczył jeszcze z nikim na poziomie kolesi których wypisałem. Więc to Ty tu chyba czegoś nie zrozumiałeś
Autor: darek4370
Data: 06-07-2009 20:07:12
Widzę że Wilczewskiego spisaliście na straty, tylko co będzie jak wygra? Wtedy zapomnicie słowa krytyki i będą pewnie wspaniałe wypowiedzi i pochwały.Brak wiary we własnego zawodnika, jakie to polskie najpierw zbesztać a jak pójdzie dobrze, to pod niebiosa.
Autor: Maras
Data: 06-07-2009 20:48:50
darek4370 ująłeś to dosadnie .
Autor: odyniec
Data: 07-07-2009 07:34:18
wlasnie tak darek - kubica małysz golota i wielu innych ktorzy byli bozyszczami przez sezon dwa a potem ich kopano bo juz nie robili wyniku
Autor: odyniec
Data: 07-07-2009 07:36:44
Sony - wiec moze Stevens jest jednym z tych wybitnych o ktorych pisalem, ale sam wiesz ze w usa sytuacja wyglada niemal identycznie jak u nam czyli na poczatku musisz obijac takich samych kapci jak ty sam a jak wejdziesz na jakis poziom to i przeciwnikow zmieniasz na lepszych tylko w roznych przypadkach roznie sie to odbywa ale gloryfikowanie przez niektorych czytelinkow ameryki mnie poprostu oslabia