FIELDS ODBUDOWUJE, CO ZABRAŁ MU BARRETT
Dodano: 21 czerwca 2009 12:22
Autor: Łukasz Furman, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Po brutalnym nokaucie z rąk Monte Barretta na ring powrócił Tye Fields (42-2, 38 KO). Mierzący ponad dwa metry wzrostu i ważący w okolicach 120 kilogramów olbrzym nie dał najmniejszych szans swojemu rywalowi, posyłając Nicolai Firtha (16-6-1, 7 KO) na deski pod koniec piątej rundy. Egzekucja nastąpiła w szóstym starciu, gdy długi lewy prosty Fieldsa znokautował Firtha - udany come back.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: odyniec
Data: 21-06-2009 13:27:06
takie gabaryty i rekord a goc w cieniu
Autor: puncher48
Data: 21-06-2009 20:39:29
Jak się obija bumów to tak jest, a gdy na przeciwko staje pierwszy poważny rywal(Barrett) kończy się ciężkim k.o
Autor: otke
Data: 21-06-2009 21:33:25
z tego gościa to nic nie będzie, jest typowym "dziurawcem", takcy zawodnicy jak Ustinow czy Wal przynajmniej nie dają się położyć na dechy(dzięki wrodzonej odporności na ciosy). PS>Apropo wielkoludów nie wie ktoś co się dzieje z takimi 2 braćmi z rosji promowanymi swego czasu przez chyba niemców, tez takie kolosy jak Walujew.
Autor: bartek23s
Data: 22-06-2009 17:16:09
po prostu za slaby na mocnych i za mocny na słabych
Kalendarz imprez
