Wenezuelczyk Carlos Donquiz (21-8, 19 KO) będzie rywalem Damiana Jonaka (20-0, 15 KO) podczas gali Bullit KnockOut Promotions zaplanowanej na 9 maja w Gdyni. Największym atutem 32-letniego Donquiza jest charakterystyczny dla pięściarzy z Ameryki Południowej mocny cios- wystarczy powiedzieć, że z 21 wygranych walk aż 19 zakończył on zwycięstwami przez nokaut. W marcu 2007 roku wagę pięści boksera z Wenezueli poznał dobrze zapowiadający się niepokonany Duńczyk Reda Zam Zam, który w pojedynku rozegranym przed własną publicznością poległ przez ciężki nokaut już w 1. rundzie.
- Na tym etapie kariery Damiana staramy się mu dobierać rywali, którzy prezentują różne style walki, mają różne predyspozycje. Ten przeciwnik ma bardzo mocną prawą rękę i jest to coś, czego Damian do tej pory na zawodowym ringu jeszcze nie spotkał. Jest to nowa jakość, nowy styl i nowe zagrożenie dla Damiana.- mówi w wywiadzie dla BOKSER.ORG promotor Jonaka Andrzej Wasilewski.
Stawką walki Jonak – Donquiz będzie tytuł mistrza federacji IBC kategorii junior średniej.
Carlos Donquiz kończy bokserską karierę Redy Zam Zama
Udostępnij:
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Nic nadzwyczajnego ten Carlos Donquiz JOnak powinien spokojnie z nim wygrac jest lepszym bokserem.
Autor: Refus
Data: 09-04-2009 07:42:05
Ciekawe czy walka sie odbedzie czy na kilka dni przed gala nie bedzie infa ze tamten chłopak nie zagladnie do polski i Jonakbedzie boksował z kims z rekordem odwrotnym niz Wenezuelczyk.Oby tak nie było.Pozdrawiam
Autor: zin
Data: 09-04-2009 09:06:48
Prawie wszystkie walki wygrał przez KO, ale ma aż osiem porażek. Myślę, że Jonak sobie spokojnie z nim poradzi ze swoją szybkością i dużo lepszą techniką ...
Autor: payback
Data: 09-04-2009 10:16:52
Takich przeciwnikow trzeba naszym bokserom, zeby mogli sie rozwijac. Jonak to jest talnet, jeszcze z rok i moze spokojnie sie bic o EBU. Wyzej bedzie ciezko bo jest w BARDZO silnie obsadzonej wadze.
Autor: hitman
Data: 09-04-2009 10:31:55
no widze ze bokerzy bulitu dostają coraz to lepszych przeciwników brawo tylko zeby sie Wasilewski nie podniecił
Autor: waden14
Data: 09-04-2009 10:47:28
No cóż. W końcu ktoś poważniejszy. Jonak moim zdaniem powinien wypunktowac wenezuelczyka. Zgadzam się z przedmówcami - nic nadzwyczajnego. Ale jak nadawaliśmy ze walczą z samymi kelnerami tak jakiś lepszy bokser się trafił
Autor: kicaj
Data: 09-04-2009 10:52:54
Mam nadzieje że wykręcisz mu ko. Ma papiery aby zostać mistrzem
Autor: chris
Data: 09-04-2009 11:40:27
cóż to nie jest jeszcze najwyższa półka, raczej średniak o silnym ciosie ale liczę że Jonak nie da się trafić i sam go znokautuje. Dobry przeciwnik jak na ten etap kariery Jonaka, który ma jeszcze czas na groźniejszych przeciwników.
Autor: Wojslaw1
Data: 09-04-2009 12:29:46
Wielu zawodników z Ameryki PŁd. ma wiele nokautów ale wcale nie ma tak mocnego ciosu(np.Miranda).Ich rekordy to efekt masowego nokautowanie totalnych bumów(o rekordach typu 0-0,0-3,2-8 itd).HKP zmienił taktykę,zamiast Słowaków o rekordach 2-50,sprowadzają zawodników z Ameryki Płd. o niezłych rekordach,którzy często nic nie potrafią(vide ci Brazylijczycy od Bonina i Kosteckiego).
Autor: piotruspan
Data: 09-04-2009 13:01:56
wojsław, akurat tego zawodnika do bumów, czy kelnerów bym nie zaliczał. Z pokazanej walki wynika, że to całkiem niezły zawodnik jak na gale organizowane w Polsce. Zerknąłem na boxreca i walczył on z całkiem przyzwoitymi przeciwnikami, Fakt, że na początku nabijał rekord na leszczach, ale później miał walki z dobrymi "rekordowo" zawodnikami i ze zminnym szczęściem. Jak dla mnie całkiem niezły przeciwnik i nie można go porównywać do brazylisjkiego desperado - jak niektórzy nazywali rywala Kosteckiego.
Autor: puncher48
Data: 09-04-2009 13:36:43
Jonak, nawet fajnie się biję ale w gruncie rzeczy jest chowany pod kloszem jak Zegan swego czasu, w sumie to chyba taka jest polityka Bullita obijanie ogórasów i średniaków, a jak zdarzy się szansa na prestiżowy pasek to próba umieszczenia ich pięściarza jako underdoga w rywalizacji z mistrzem i czasami nawet okraszona sukcesem(vide Jackiewicz), nic nie ujmując polityce prowadzenia co niektórych(niezwykle skuteczna) pięściarzy ale taki Kostecki dawno już powinien sprawdzić się z kimś z górnej półki europejskiej półki aby nie zamartwiać zarówno samego siebie jak i kibiców tym co prezentuję w ringu niszcząc kolejnych komandosów ringu , na Dawida przyszedł już czas, więc albo zostanie królem albo pozostanie mu być efektownym yourneymanem.
Autor: kelIf
Data: 09-04-2009 18:19:23
Damian da radę - trudniejszy przeciwnik to i satysfakcja z wygranej będzie większa.