Od kilku miesięcy nazywany przez niektórych cudownym dzieckiem brytyjskiego boksu Amir Khan (20-1, 15 KO) musi walczyć o odzyskanie reputacji i zaufania wśród kibiców, którzy zaczęli wątpić w talent 22-latka z Boltonu po jego porażce z mało znanym Breidisem Prescottem (21-0, 18 KO) we wrześniu ubiegłego roku. W tej batalii pomaga srebrnemu medaliście olimpijskiemu z Aten cieszący się opinią najlepszego trenera na świecie Freddie Roach, pod skrzydłami którego Amir odniósł ostatnio cenne zwycięstwo nad Marco Antonio Barrerą. Postępy wynikające ze współpracy z Roachem wzbudziły w Brytyjczyku potrzebę wzięcia rewanżu na Prescottcie jeszcze w tym roku.
- Nie popełnię po raz kolejny tego samego błędu. Chcę ponownie z nim walczyć i nasza konforontacja jest bardzo prawdopodobna. Rozmawiałem już w tej sprawie z moim promotorem, Frankiem Warrenem - opowiadał Khan dziennikarzowi Bolton News.
Zanim jednak dojdzie do ewentualnego spotkania z Kolumbijczykiem, Khana czeka krótka przerwa, a później wylot do USA, gdzie będzie szlifował swoje umiejętności w kierowanym przez Roacha Wild Card Gymie. Tam będzie miał okazję do sparingów z Manny'ym Pacquiao, który przygotowuje się do majowej potyczki z rodakiem Amira, Ricky Hattonem.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: ogon
Data: 24-03-2009 16:35:12
Niech dadzą mu ten rewanż zobaczymy jak się tym razem spisze ;)
Autor: WRIGHT
Data: 24-03-2009 16:36:44
Za to go szanuję. On nie uznaje porażek, nie szuka rywala którego łatwo znokautuje, nie chce na siłę walczyć o mistrzostwo śiata.Najważniejsze to pokonać swojego pogromcę.Wiele ryzykuje bo mimo odbudowania pozycji w ostatniej walce druga porażka z kolumbijczykiem może mu karierę zrujnować a jednak chce rewanżu.Brawo.
Autor: golota86
Data: 24-03-2009 17:14:31
Brawo za postawę Amirze.
Autor: jacek93
Data: 24-03-2009 17:28:27
Kompletnie nic nie ryzykuje bo walka z wyboksowanym i kontuzjowanym Barrerą dla mnie nic nie znaczy. Prescott już pokazał na co stać Amira, i dopóki ten nie wygra z kimś z ścisłej czołówki to nie zasłuży sobie na sympatie i szacunek kibiców... chociaż prescott też jakimś wybitnym bokserem nie jest
Autor: Mario1977
Data: 24-03-2009 17:38:40
No to dobrze. Pokazuje charakter, a to się ceni. Zobaczymy jak będzie.Roach bardzo mu pomógł i zobaczymy czy Khan go słucha w ringu :-) A teraz trochę z innej beczki. Oglądałem przed chwilą wywiad Romana Kołtonia z Tomkiem Adamkiem. Nie wiem czy bokser.org już podawał o co się spierają obozy Tomka i B-Hopa. Mianowicie Bernard oczekuje na swoją korzyść 60%/40%, a Tomek odwrotnie. Ciekawe czy pójdą na konsensus i będzie po 50 :-))
Autor: Stefanwmd
Data: 24-03-2009 19:00:42
Nie wiem czemu ale myśle,że Khan dostanie jeszcze raz w pape i zamknie pysk!
Autor: Laik
Data: 24-03-2009 19:30:54
Rewanż jest sprawą oczywistą.Nie wyobrażam sobie,że Amir nie udowadnia,iż był to wypadek przy pracy...
Autor: waden14
Data: 24-03-2009 20:08:43
Widać że chce zmazać plamę na honorze i pokonać Prescotta. Jeśli zawalczy umiejętnie kryjąc gardę to pokona Prescotta bo moim zdaniem jednak jest o klasę wyżej a tamto ty był przypadek
Autor: chris
Data: 24-03-2009 20:42:49
Ja stawiałem na Barrerę i Amir mnie zaskoczył szybkością,pracą nóg i ilością wyprowadzanych ciosów. Tym razem może wygrać z Prescottem choć nigdy nie wiadomo bo wygląda na twardego gościa.
Autor: albinos
Data: 24-03-2009 21:00:44
To był piękny nokaut, z chęcią zobaczył bym coś podobnego raz jeszcze...
Autor: Expert
Data: 24-03-2009 21:23:26
Prescott jest o wiele szybszy od dzisiejszego Barrery. W rewanżu zdecydowanie postawiłbym NA Prescotta,który w moim odczuciu będzie dawał wiele świetnych walk.
Autor: dax51
Data: 24-03-2009 21:39:49
Wszystko pieknie oby rewanz doszedl do skutku . KHAN na chwile obecna prezentuje sie bardzo dobrze . Ale niestety nawet 5 najlepszych trenerow nie umocni jego szkla . PRESCOTT nie wygral z KHANEM ,, lucky punchem ,, tylko pozadnie mu przywalil . Na moje oko w rewanzu bedzie tak samo moze tylko w innej rundzie .