Już za niecałe dwa tygodnie po przerwie spowodowanej kontuzją kostki, na ring powróci Aleksander Powietkin (16-0, 12 KO). Jego najbliższy rywal Jason Estrada (15-1, 3 KO) ma być tylko przetarciem przed poważniejszymi starciami, ale sam Amerykanin zamierza wysoko zawiesić poprzeczkę Rosjaninowi.
- Mam nadzieję, że mnie zlekceważy. Ja pracuję codziennie ciężko i przygotowuję się z trzema różnymi sparingpartnerami prezentującymi różne style - mówi Estrada, który ma ochotę zafundować swojemu rywalowi pierwszą w karierze porażkę.
- Jeśli on myśli, że walka będzie podobna do tej z Eddie'm Chambersem, to się mocno oszuka. Eddie to miły gość, ja nie. Spójrz na mnie krzywo, a możesz mieć kłopoty. Eddie nie bił go w tył głowy i nie wykręcał mu rąk. Powietkin nie jest przygotowany na piekło jakie mu zafunduję w ringu. Będzie tak zaskoczony, że kompletnie się pogubi. To moment, na który czekałem całe życie. - zapowiada pewny siebie Amerykanin.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: oskarpolo
Data: 24-03-2009 14:51:15
mysle ze estrada niestety przegra przes ko ...
Autor: walerus
Data: 24-03-2009 15:31:54
dwóch nie za dobrych się spotyka...
Autor: lufio
Data: 24-03-2009 16:10:54
nieststy poziomich bedzie podobnie niski ale mysle ze murzyn co duzo szczeka malo.....itd
Autor: josh
Data: 24-03-2009 16:16:58
tak , tez murzyn gada jak jakis menel , a nie bokser , niech povietkin mu da do wiwatu
Autor: tutankhamon
Data: 24-03-2009 16:57:29
będzie jak zwykle. dużo szczeka co to nie on. bedzie sie puszyć na konferencji a później w ringu przybierze postać żółwia, choć nie jest Wrightem zeby umieć to wykorzystać, i Sasza go zrobi. Choć fanem Povietkina nie jestem.
Autor: Stefanwmd
Data: 24-03-2009 20:44:18
Jak ja nie lubie tego Ruskiego Czołgu Povietkina! Mam nadzieje,że Estrada go pokona!
Autor: Expert
Data: 24-03-2009 21:29:31
Chyba niektórzy nie widzieli nigdy na oczy Estrady. To kawał dobrego zawodnika z bardzo dobrą techniką oraz świetną jak na dzisiejszą wagę ciężką szybkością. Jedynym minusem Estrady jest bardzo słaby cios. Jason to nie Taurus Sykes,który nie podją żadnej walki z Povetkinem. Stawiaw na Povetkina,który w moim odczuciu wygra na pkt. Szykuje się bardzo dobra walka. Come on Jason.
Autor: mrEko
Data: 24-03-2009 22:03:08
Niezły sposób na wygraną - liczenie na to, że przeciwnik go zlekceważy. Estrada owszem jest niezłym bokserem, ale chyba to nie ta sama klasa co Povietkin, który zresztą także atomowego ciosu nie ma. Walka powinna być dobra, bardziej techniczny boks - zobaczymy...