CINTRON CELUJE W COTTO W PÓŁŚREDNIEJ

Dodano: 15 lutego 2009 21:47
CINTRON CELUJE W COTTO W PÓŁŚREDNIEJ
Redakcja, boxingscene.com
Obraz własny

Po niezbyt udanym wypadzie do kategorii junior średniej Kermit Cintron (30-2-1, 27 KO), który w sobotę dość szczęśliwie zremisował z tymczasowym czempionem WBC w limicie 154 funtów Sergio Martinezem, planuje powrót do wagi półśredniej.Jest spora szansa, by Cintron, w latach 2006 – 2008 posiadacz pasa IBF, 13 czerwca skrzyżował rękawice z boksującym za tydzień o tytuł WBO Miguelem Cotto (32-1, 26 KO).

- Cintron walczył w wyższej wadze, bo pojawiała się dobra oferta finansowa i w grę wchodził tytuł mistrzowski.- tłumaczy promotor „Killera” Lou DiBella- Schodzi teraz z powrotem do półśredniej na walkę z Cotto (…) Macie dwóch zawodników, którzy swoje jedyne porażki ponieśli w pojedynkach z Antonio Margarito, jednak ostatnio te przegrane stały się wątpliwe [po skandalu z bandażami Margarito przed walką z Shanem Mosley’em- przyp. red.].   

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: splif
Data: 15-02-2009 23:34:41
Pamiętam pierwszą ich walkę - Cintron płakał jak dziewczynka... To był 2005. Oczywiście, wszyscy, którzy przegrali z Tonym, obojętnie kiedy to się nie działo - mogą teraz rzucać magiczne słowo "bandaże". A taki Punisher nie musi :)
Autor: splif
Data: 15-02-2009 23:37:16
Oczywiście, pisząc "pierwszą walkę" miałem na myśli Margarito - Cintron.
Autor: jerry
Data: 16-02-2009 03:52:40
Cotto by zrownal z ziemia Cintrona ..tak mysle .
Autor: puncher48
Data: 16-02-2009 08:42:40
Cintron zachwyciła swego czasu nokautem z Matthysse i wielkim hartem ducha gdy pokonał przed czasem walcząc ze złamaną ręką Feliciano, potem zachwyt opadł i do Kermita przyległa łata zbyt dobrego na średniaków, a jednocześnie za słabego na ścisły top podążając tym tropem i oglądając ostatnio w ringu Portorykańczyka można stwierdzić, iż Cotto go znisczy niczym swego czasu Antonio "Bandaż" Margarito.
Autor: Swietlicki
Data: 16-02-2009 11:26:57
To bylaby niesamowicie ciekawa walka i nie stawialbym tak zdecydowanie na Cotto. Oczywiscie jest swietnym fighterem, prawdziwym mistrzem, ktory moze wygrac z kazdym, ale Cintron jest bardzo niebezpieczny. Taki zawodnik jak Cintron bylby niewygodnym rywalem dla Cotto. Jestem fanem obu tych piesciazy i trudno by mi bylo kibicowac tylko jednemu z nich. Naprawde ciekawa walka.
Autor: splif
Data: 16-02-2009 13:14:29
Matthysse po Williamsie od każdego przeciwnika dostawał czyste KO - bardziej w pamięci mam ostatnią walkę Cintrona z N'dou podczas gali Taylor - Lacy - czyli kicha i nic ciekawego.
Autor: Swietlicki
Data: 16-02-2009 14:20:17
Jednak konfrontacja Cotto-Cintron to by byla zupelnie inna mobilizacja dla Kermita, co przelozyloby sie na poziom walki. To nie mogloby byc nudne.
Autor: Taurus
Data: 16-02-2009 17:31:14
A z czym on che startować do Cotto? Jest słabszy praktycznie w kazdym elemencie: słabsza praca nóg, braki techniczne, słabiutka obrona do tego nie potrafi nażucać swojego stylu walki. Siły ciosu Cintrona też bym nie przeceniał. Jeszcze kilka słów o walce z Martinezem. Świetna praca nóg Argentyńczyka pozwalała mu na szybkie skracania dystansu i odskok. Kermit za przeproszeniem przez większą częsc walki kręcił się jak kupa w klozecie na środku ringu a Martinez go obstukiwał dookoła. Werdykt to jakiś totalny przekręt.
Kalendarz imprez